Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

piątek, 22 maja 2015

Naleśniki czekoladowo- miętowe z serem

Zawsze chciałam ich spróbować, ale nigdy się nie odważyłam zrobić, bo bałam się że będę je musieć sama zjeść :) Mąż naleśnikowy nie jest w ogóle, nie wspominając o takich czekoladowych... Tym bardziej się zdziwiłam, że pochłonął ich kilka...
Ciekawa jestem czy Wy takich próbowaliście i jak Wam smakowały? Pochwalicie się?


Składniki:

Na 10 naleśników
Ciasto:
250 ml mleka 3.2% + 20ml
ok. 300g mąki tortowej
szczypta soli
2/3 tabliczki mlecznej czekolady Goplana
1 jajko + 1 białko
2 gałązki mięty pieprzowej
70g cukru pudru
1/3 szklanki oleju rzepakowego

Farsz:
300g białego sera (chudego)
2 łyżki śmietany kremówki 30%
1 żółtko
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżeczka syropu trzcinowego

Dodatkowo:
1/2 szklanki do smażenia gotowych naleśników
cukier puder do posypania po wierzchu bądź kilka kostek startej czekolady


Sposób przygotowania:

1. Ciasto: Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z dodatkiem 20ml mleka. Studzimy tak, by masa czekoladowa była nadal płynna. Resztę mleka wraz z jajkiem i białkiem ubijamy na puch. Dodajemy przesianą mąkę, cukier puder, olej oraz szczyptę soli. Na końcu dodajemy ostudzoną czekoladę oraz posiekaną miętę i mieszamy. Na patelni o śr. ok 26cm smażymy naleśniki. Jeśli nam przywierają, użyjmy do smażenia oleju, wlewając kilka kropel bezpośrednio na patelnię przed każdorazowym nalaniem ciasta. 


 2. Ser rozgniatamy widelcem. Dodajemy żółtko, śmietankę, cukier oraz syrop. Całość dobrze mieszamy. Usmażone naleśniki smarujemy przez środek serkiem i zwijamy na kształt krokieta. Smażymy raz jeszcze do chrupiącej skórki na rozgrzanym oleju. Podajemy na ciepło, posypane cukrem pudrem lub startą czekoladą. 


Naleśniki najlepiej smarować serem jak są jeszcze ciepłe. Najlepiej się wtedy zwijają.  


Efekt końcowy:


Z czekoladową nutą

4 komentarze:

  1. Wygląda pysznie, ale zrezygnowałabym z dodatku mięty ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale nalesniki, intensywnie czekoladowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja właśnie za dodatkiem mięty tu przyszłam :D bo mam jej w ogródku mnóstwo i jakoś wykorzystywać trzeba! Asiu, nie bądź taka - podziel się naleśnikiem :D czekam z talerzykiem :D

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że ze mną jesteś! Zostaw komentarz :)