Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

poniedziałek, 8 lutego 2016

Bułeczki razowe

Dziś- z racji tego, że otrzymałam spory zapas mąki od Młynomag i mogę poszaleć- zapraszam Was na śniadaniowe razowe bułeczki. Wyrastają w nocy, więc rano wystarczy je tylko lekko dopieścić, dać im chwilę na wyrośnięcie i upiec. Nie są ani pracochłonne ani niedobre byście nie mogli zrobić takich w domu ;)
Wystarczy odrobina chęci i ... mąki :) A w tym przypadku kilka jej rodzajów ;) 
To co ciekawi przepisu na niżej zaprezentowane pieczywo...? 


No to proszę ;)

Składniki na 6 średniej wielkości bułeczek:

200g mąki chlebowej żytniej
100g mąki razowej żytniej
100g mąki luksusowej
3 łyżki mąki gryczanej
3 łyżki płatków owsianych
13g świeżych drożdży
2 płaskie łyżeczki soli
280ml przegotowanej, letniej wody
3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka syropu klonowego
3 łyżki sezamu


Sposób przygotowania:

1. Odmierzamy 50ml wody i rozpuszczamy w niej drożdże. Pozostawiamy do lekkiego spienienia w ciepłym miejscu. Mąki mieszamy ze sobą, dodajemy sól oraz płatki owsiane. Na środku robimy wgłębienie, do którego przelewamy lekko wyrośnięte drożdże oraz oliwę z oliwek. Powoli zaczynamy mieszać na najniższych obrotach miksera (hakiem), dolewając cały czas resztę wody. Gdy ciasto się połączy dolewamy syrop klonowy oraz sezam. Wyrabiamy ciasto jeszcze ok 5 minut.
2. Wyrobione ciasto przekładamy do wysmarowanej delikatnie olejem miski, przykrywamy folią spożywczą i wkładamy na noc do lodówki.


3. Kolejnego dnia wyciągamy, wyrabiamy na lekko wysypanej mąką stolnicy i dzielimy na 
ok 6 części (w zależności od tego jakiej wielkości bułki chcemy). Wyrabiamy w dłoniach, obtaczamy w mące i układamy np w tortownicy robiąc odstępy ok 2-3cm. Wkładamy do piekarnika nastawionego do 50st C na ok 25 minut i pozwalamy bułeczkom wyrosnąć.
4. Wyrośnięte bułeczki wyciągamy i nacinamy, a piekarnik nagrzewamy do 200st. W tej temp pieczemy je 10 minut, po czym skręcamy do 180st C i pieczemy kolejne 15-20. Studzimy na kracie.


Bułeczki możemy zamiast obtoczyć w mące- posmarować letnią wodą i posypać ziarnami. 
Ziarna możemy także dodać do ciasta, zmniejszając w miejsce ich wagi ilość mąki razowej żytniej (dodajemy np. 50g mąki razowej i 50g ziaren).
Możemy też pozostawić bułeczki do wyrastania w temp pokojowej pod przykryciem, zamiast wkładać do piekarnika. Zajmie nam to jednak ok 20 minut dłużej ;) Ale jak się nam nie spieszy... Grunt, by dobrze wyrosły przed pieczeniem, nie chcemy przecież jeść zbitej podeszwy tylko świeże, mięciutkie bułeczki :) 



Jeśli chcielibyście użyć tych samych mąk, to śmiało możecie je zamówić na stronie reszelskiego młynu. Ja Wam mogę zaręczyć, że jakościowo są zdecydowanie lepsze od tych kupowanych np w zwykłych sieciówkach. Z tego zestawu, którego ja użyłam najbardziej przypadła mi do gustu mąka chlebowa żytnia, puszysta i świetnie współgra z drożdżami, choć zaleca się jej użyć do wypieków na naturalnym zakwasie. 

http://www.mlynomag.pl/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:) Bardzo mnie on cieszy:)