Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

czwartek, 12 stycznia 2017

Karp w warzywach

Może i jest to danie wigilijne- przynajmniej u mnie było, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy zamienili karpia na dorsza, łososia bądź inną rybkę, którą darzymy sympatią😊
Czemu zdecydowałam się na taką formę? Każdy kto choć raz karpia spróbował, ten wie, jak mulisty jest w smaku. Każdy też wie, ile ma ości w sobie... Przygotowanie go najzwyczajniej w świecie, czyli w mące i usmażenie na maśle jakoś nie wchodziło w rachubę. Wiedziałam, że nawet bym go nie tknęła. 
Stąd pomysł na warzywa. Najpierw mrożony w cebuli, później zapiekany w całej reszcie... Miał delikatny smak, a z warzywami stanowił spójną całość 😊😊 
Może i proste danie, ale wiecie... jakoś tak byłam z siebie zadowolona, jak Teść zajadał i mówił jaki dobry 😁 Ale kto z nas, nie lubi być chwalony, co nie...?!


Składniki:

1 płat karpia (ok 600g)
1 marchewka duża
1 pietruszka (korzeń)
1 duży por
½ korzenia selera
200g pieczarek
3 cebule
1 cytryna
2 łyżki masła
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki mąki
sól, pieprz do smaku


Sposób przygotowania:

1. Karpia myjemy i osuszamy. Usuwamy pęsetą wszystkie duże ości i nacinamy wzdłuż w odstępach ok 3-5mm. Skrapiamy sokiem z cytryny a następnie obkładamy krążkami posiekanej cebuli i np w sreberku chowamy do zamrażarki najlepiej na całą noc. Przed przygotowaniem potrawy wyjąć karpia odpowiednio wcześniej, by się cały rozmroził.
2. Płat rozmrożonego karpia dzielimy na mniejsze części (ok 4 porcje). Przyprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące. Smażymy na złoty kolor na rozgrzanym maśle.
3. Olej rozgrzewamy na patelni, dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę, pietruszkę, selera, a także pieczarki. Przyprawiamy solą oraz pieprzem i dusimy do miękkości.
4. W naczyniu do zapiekania układamy naprzemiennie pasek ryby i pasek jarzyn, aż do całkowitego wykorzystania składników. Przykrywamy np. folią aluminiową i zapiekamy w rozgrzanym do 170st C przez ok 25 minut.
 

2 komentarze:

  1. jak za karpiem nie przepadam to w Twojej wersji mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny przepis, ja na pewno zastąpię karpia bo niestety jakich czarów bym nie używał przy przygotowaniu nie przechodzi mi smak tej ryby

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że ze mną jesteś! Zostaw komentarz :)