Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

piątek, 31 marca 2017

Kotlety gryczane z burakiem

Kiedy z dnia poprzedniego zostało mi trochę kaszy gryczanej, postanowiłam ponownie ją wykorzystać i stworzyć sobie na obiad zdrowe "mielone". Jako że świeżego mięsa w domu nawet nie miałam, a rozmrażać mi się nie chciało, to nie brałam go pod uwagę. Za to zachęcona fajnym smakiem frytek z buraka, stwierdziłam, że to warzywo i tutaj się doskonale sprawdzi. 
Nie myliłam się, bo prócz koloru, moje kotlety zyskały na wartości ;) Gorzkawy posmak kaszy gryczanej stał się bardziej neutralny. 
Tą wersję "mielonych" warto podać z jakimś sosem, u mnie był to po prostu jogurt naturalny.

Składniki:

1 woreczek kaszy gryczanej palonej
2 surowe czerwone buraki
2 jajka
2 łyżki mąki
Sól, pieprz do smaku
2 łyżki drobnej bułki tartej

Dodatkowo:
Jogurt naturalny

Sposób przygotowania:
Kaszę gryczaną gotujemy w lekko osolonej wodzie. Odcedzamy i studzimy. Dodajemy umyte, obrane i starte na tarce o dużych oczkach buraki, jajka, przyprawy oraz mąkę i bułkę tartą. Z masy formujemy kotlety, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy przez 40 min w temp 170st C. Ciepłe kotlety podajemy z jogurtem naturalnym.


czwartek, 30 marca 2017

Pierś kurczaka nadziewana brokułem

Lubicie brokuł? Bo ja zjem, ale nie jest dla mnie spełnieniem marzeń ;) Dlatego szukam fajnych rozwiązań jak można go przemycić do codziennych posiłków.
Roladka z piersi kurczaka była właśnie jednym z nich i przyznam, że trafiła w moje gusta :)
Śmiało możecie je przygotować na wykwintny, świąteczny obiad, a podane w plastrach będą doskonałą przekąską.


 Składniki dla dwóch osób: 
 
2 piersi z kurczaka
6 średnich różyczek brokułu
1 ząbek czosnku
1 mała cebulka biała 
ok 30g sera Lazur z niebieską pleśnią
sól, pieprz do smaku
2 plastry szynki szwarcwaldzkiej

Sposób przygotowania:

Piersi kurczaka cienko rozbijamy, oprószamy solą oraz pieprzem. Umyte brokuły miksujemy wraz z czosnkiem, cebulką oraz serem Lazur. Gotowy farsz dzielimy na dwie części, nakładamy na oba kotlety, ale tylko do połowy i zwijamy tak, by farsz pozostał w środku. Owijamy plastrem szynki szwarcwaldzkiej i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 190st C na 40 minut.



wtorek, 28 marca 2017

Pizza na cieście francuskim

Dieta dietą, ale Mąż jednak woli coś konkretniejszego zjeść :)
Kiedy zobaczyłam na dnie zamrażarki schowane ciasto francuskie pomyślałam, by upiec coś na słodko, jak to ja oczywiście :) Ale zaraz potem dopadły mnie wyrzuty sumienia, że jak to tak można, że albo się biorę za siebie, albo odpuszczam całkowicie, no i powaliły mnie na tyle skutecznie, że pomysł ze słodkim poszedł w zapomnienie, a Mąż zyskał pizzę ;)
Nic skomplikowanego, proste składniki, do przygotowania w pół godziny, a ile radości na twarzy tego jedynego... Bezcenne hihi ;) Stwierdził nawet, że bardziej mu smakuje jak drożdżowa, tradycyjna pizza... No chyba, że wyjdzie na baaaardzo cienkim cieście, to wtedy by się zastanowił, która lepsza. 
Zapytacie pewnie, czy nie zjadłam nic a nic... ? No zjadłam tyci tyci, tak na jeden kęs, bo przecież muszę wiedzieć, co Wam tutaj oferuję, nie? Jejku jaka ona była dobra... zwłaszcza z takim domowym sosem czosnkowym... Palce lizać!
Składniki: 
 
1 płat ciasta francuskiego
250g sera żółtego w kawałku
3 łyżeczki przecieru pomidorowego
1 łyżeczka bazylii
1 łyżeczka oregano
200g pieczarek
150g szynki konserwowej
½ papryki czerwonej
kilka sztuk zielonych oliwek
garść rukoli
szczypta soli 
 
Sposób przygotowania: 

½ sera żółtego kroimy nożem w cienkie paseczki. Układamy je wzdłuż każdego boku. Płat ciasta nacinamy delikatnie na rogach i zawijamy do środka, tak by topniejący ser nie wypłynął. Przecier pomidorowy łączymy z bazylią i oregano, smarujemy środek ciasta. Pozostały ser ścieramy na tarce i częścią posypujemy nasz spód do pizzy. Pieczarki myjemy, kroimy w plastry i smażymy ze szczyptą soli aż do odparowania wody. Układamy je wraz z pokrojoną szynką konserwową, papryką i oliwkami, posypujemy resztą sera żółtego. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200st C na ok 20 minut. Przed podaniem układamy listki rukoli.
Podajemy zarówno na ciepło jak i na zimno.

poniedziałek, 27 marca 2017

Frytki z buraka

Lubicie frytki? Ja uwielbiam, zwłaszcza te wiecie.... ociekające tłuszczem i z naszych polskich ziemniaków ;) Ale co zrobić, gdy chce się odstawić, to, co potencjalnie może nam tylko zaszkodzić? Poszukaj zamiennika! Ja swojego właśnie znalazłam!
Po kilku próbach z różnymi warzywami, stwierdzam, że burak i seler to mój nr 1!


Składniki na 1 porcję:

4 średniej wielkości buraki
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżeczka tymianku
Sól morska, pieprz do smaku

Sposób przygotowania:

Buraki myjemy, obieramy dokładnie i kroimy w plastry, a następnie w zgrabne słupki. Ich grubość zależy od Was samych, ale ja zrobiłam cieńsze, by szybciej się upiekły.
Przekładamy do miski, dodajemy oliwę, rozmaryn, tymianek oraz odrobinę soli i pieprzu. Mieszamy ze sobą i przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem. Frytki takie pieczemy w piekarniku nagrzanym do 190stC przez 30 minut (grzałka góra-dół), a następnie przez 10 minut rumienimy włączając funkcję opiekania/grilla. W trakcie mieszamy parokrotnie, by równomiernie się upiekły. Podajemy samodzielnie lub jako dodatek do obiadu.
 

sobota, 25 marca 2017

Serobrownie z batatem

Pamiętacie jak tydzień temu pisałam Wam, że w domu ze słodkości, to tylko batat jest? 
To właśnie on zainspirował mnie do kolejnego wypieku i choć do końca nie byłam przekonana, co robię i czy to w ogóle będzie zjadliwe- teraz mogę Was zapewnić, że jest :)
Muszę się jednak przyznać, że z efektu wizualnego jestem mniej zadowolona, ale jest to kwestia mielenia sera. Jako że zabrałam się za pieczenie już po uśpieniu dzieci, nie chciałam ryzykować ich pobudką włączoną maszynką. Ser przepuściłam więc przez praskę. A że tylko raz- efekt jest widoczny na zdjęciu. Nic to w smaku nie przeszkadza, ale Wam jednak polecam ser zmielić, by uniknąć wszelkich takich widocznych grudek. 
Mówi się, że nie powinno się pisać jeśli z czegoś jesteśmy niezadowoleni i w razie "wu" mówić, że tak miało być, ale bez przesady ;) Nie jest to dla mnie żadną porażką, tylko nauczką na przyszłość ;)

Składniki na tortownicę o śr. 16cm

Brownie:
1 jajko
1 duża łyżka oleju kokosowego
3 łyżki syropu klonowego
1 pełna łyżka puree z batatów
3 pełne łyżki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 pełne łyżki mąki tortowej

Sernik:
300g puree z batatów
350g sera białego chudego
1 banan
3 jajka
3 łyżki cukru pudru
1 budyń śmietankowy

Sposób przygotowania:

Przed przystąpieniem do pracy nad ciastem, należy obrać batat o wadze ok 400g, pokroić w kostkę i gotować przez ok 20 minut do miękkości. Następnie odcedzić, dokładnie zmiksować i pozostawić do schłodzenia.

1. Brownie:
Jajko ubijamy w całości wraz z syropem klonowym, Dodajemy 1 łyżkę puree z batatów, miksujemy. W trakcie dodajemy przesiane kakao oraz mąkę z proszkiem do pieczenia. Do wyrobionej masy dodajemy płynny, ale schłodzony olej kokosowy. Mieszamy i przelewamy do tortownicy (o śr. 16cm, spód wyłożony papierem do pieczenia).

2. Sernik:
Do reszty chłodnego puree z batatów dodajemy zmielony (najlepiej podwójnie) ser biały. Ser można również przecisnąć przez praskę, ale wtedy po upieczeniu będą widoczne jego grudki. Cały czas ucierając dodajemy po jednym jajku, rozgniecionego widelcem banana, cukier puder oraz budyń w proszku. Masę serową przekładamy na przygotowany wcześniej spód brownie. Wyrównujemy i pieczemy przez ok godzinę w 160st C. Po ok 40 minutach wierzch ciasta można delikatnie przykryć folią aluminiową, by się za bardzo nie przyrumieniło. Upieczone pozostawiamy do wystygnięcia w uchylonym piekarniku najlepiej całą noc. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem bądź roztopioną w kąpieli wodnej mleczną czekoladą z 3 łyżkami mleka. 
 



piątek, 24 marca 2017

Kawałki miruny w plastrach cytryny

Przy piątku staram się zrezygnować z mięsa, o czym niejednokrotnie zresztą Wam wspominałam :)
Co powiecie więc na taką mirunę, pełną aromatycznego rozmarynu, koperku i oczywiście cytryny? Ta ostatnia wydaje mi się wręcz niezastąpiona przy przygotowywaniu ryb.
A wiecie... marzy mi się jeszcze solidna porcja łososia, ale jego cena mnie skutecznie odstrasza... Gdyby przyszło kupić go dla 4 osób, to pewnie z 50zł byłoby nie moje, a o solidnych porcjach nie mogłoby być mowy :D


Składniki:

2 większe płaty miruny
1 cytryna
4 owoce jałowca
1 łyżeczka rozmarynu
pęczek koperku
1 łyżka oleju rzepakowego
Sól morska, pieprz do smaku
 
Sposób przygotowania:

Płaty rybne dzielimy na kilka mniejszych części. Układamy w naczyniu żaroodpornym obok siebie. Oprószamy solą praz pieprzem. Połowę cytryny kroimy w cieniutkie plasterki, resztę wygniatamy. Do soku dodajemy łyżkę oleju, rozmaryn i połowę posiekanego pęczku koperku. Polewamy po wierzchu, układamy plastry cytryn, dodajemy owoce jałowca i resztę koperku. Naczynie owijamy folią aluminiową i wstawiamy do nagrzanego do 170st C piekarnika na ok 25 minut. Po tym czasie odwijamy, odlewamy wodę jeśli zgromadziło jej się zbyt dużo i  podpiekamy jeszcze przez 5 minut. Podajemy na ciepło, np z kaszą gryczaną i różyczkami brokuła.


 

środa, 22 marca 2017

Wiosenna babka z jęczmieniem i nasionami chia

Marzanna zatopiona, wiosna przywitana! U mnie tą piękną, kolorową babeczką, którą można zrobić w zaledwie 10 minut. Tak! Dokładnie tyle, nie więcej będziesz potrzebować/ł 😊
Jeśli macie tylko białka w zanadrzu zamrażarki, nie zawahajcie się ich użyć. Do świąt nazbieracie na kolejną hihi :)
Czym się wyróżnia? Zdecydowanie dodatkiem młodego jęczmienia i nasion chia. Możemy ja upiec w zwykłej keksówce, ale efektownie będzie się także prezentować na Wielkanocnym stole w formie okrągłej. Wilgotna, nie za słodka, taka "Równa z niej babka!"

Składniki:
 
7 białek
Szczypta soli
1 szklanka cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1½ szklanki mąki
¾ szklanki oleju
4 łyżki wody
2 łyżki kakao
1 kisiel malinowy
2 łyżeczki młodego jęczmienia
¼ szklanki nasion chia

Dodatkowo:
1 biała czekolada
2 łyżki mleka
1 płaska łyżeczka młodego jęczmienia

Sposób przygotowania:

Białka ubijamy ze szczyptą soli, a gdy zrobi się sztywna piana dodajemy stopniowo cukier i przesianą mąkę wraz proszkiem do pieczenia. Do ciasta wlewamy wolnym strumieniem olej oraz wodę. Delikatnie mieszamy i dzielimy na 4 części.
Do pierwszej dodajemy kakao
Do drugiej młody jęczmień
Do trzeciej nasiona chia
Do czwartej kisiel malinowy
Formę do babki smarujemy tłuszczem, posypujemy równomiernie bułką tartą i wykładamy ciasto- kolorami wedle uznania.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180st C na ok 50 minut. W trakcie pieczenia wierzch możemy przykryć folią aluminiową, by zapobiec ewentualnemu, zbytniemu przyrumienieniu. Upieczoną od razu wyciągamy z formy i studzimy, a następnie dekorujemy białą czekoladą i zielonym proszkiem jęczmienia.



niedziela, 19 marca 2017

Rosół drobiowo wieprzowy z pierożkami

Już nieraz mówiłam Wam, że mięsa drobiowego z rosołu mi przybywa i przybywa, a ja nie nadążam go przerabiać. Postanowiłam więc, że kolejna porcja ze świeżo gotowanego rosołu drobiowo- wieprzowego pójdzie właśnie na pierożki, a te podam zamiast makaronu. Okazało się to świetnym rozwiązaniem, mało tego- bardzo dobrym. Zjadł zarówno Mąż jak i Syn, a ten jest prawdziwym niejadkiem i ciężko się wpasować w jego upodobania, bo zazwyczaj od razu na moją propozycję "A może zjadłbyś...?" pada kategoryczne i stanowcze nie...


Składniki na :

Rosół drobiowo- wieprzowy:
3 udka drobiowe
½ kg żeberek wp.
½ kg kości schabowych
2 marchewki
2 pietruszki
średni kawałek selera (korzenia)
½ pora
1 średnia cebula
3 ziarenka ziela angielskiego
3 listki laurowe
1 gałązka lubczyku
sól, pieprz do smaku
ok 3 litry wody
natka pietruszki
 

Pierogi- ciasto:
3 szklanki mąki (ok ½kg) + do podsypywania
1 szklanka gorącej wody
½ płaskiej łyżeczki soli
1 jajko
 

Farsz:
ok ½ kg gotowanego w rosole mięsa
1 marchewka z rosołu
1 cebula
1 jajko
30g masła


Sposób przygotowania:

1. Rosół: Cebulę opiekamy nad palnikiem. Mięsa myjemy, przekładamy do garnka wraz z włoszczyzną (łącznie z opieczoną cebulą), lubczykiem, zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Gotujemy na wolnym ogniu przez ok 2 godziny, doprawiamy solą i pieprzem i trzymamy na gazie jeszcze ok 15 minut. Przecedzamy i łączymy z posiekaną natką pietruszki. 
2. Pierogi- farsz: Mięso z rosołu obieramy, mielimy wraz z cebulą i marchewką z rosołu. Jeśli chcemy- możemy dodatkowo przyprawić. Łączymy z jajkiem i podsmażamy na maśle. 
3. Pierogi- ciasto: Mąkę przesiewamy, dodajemy sól i powoli dolewamy gorącą wodę cały czas siekając ciasto. Do wpół połączonych składników dodajemy roztrzepane jajko. Wyrabiamy ciasto na gładką kulę i pozostawiamy na ok 30 minut pod szklanym przykryciem. Po tym czasie wałkujemy na gr. ok 3 mm, wycinamy literatką kółka, na jednym układamy trochę farszu i przykładamy drugim, zlepiamy mocno. Okrągłe pierożki gotujemy w osolonej wodzie, podajemy z przygotowanym wcześniej rosołem.  

Jeżeli nie wykorzystamy od razu wszystkim pierożków, to warto omaścić je masełkiem, by kolejnego dnia nie było problemu z ich rozlepieniem. Możemy je również zamrozić, układając uprzednio na naoliwionej tacce obok siebie, ale tak by się nie sklejały, a zamrożone już, przesypać do woreczka.


sobota, 18 marca 2017

Placek królewski

Kolejne ciasto, które już sporą chwilę czekało na publikację. Część z Was na pewno je zna, ale dla tych, którzy widzą je po raz pierwszy przypominam przepis w wykonaniu mojej drugiej Mamy, czyli Teściowej. Ciasto pyszne, a z czasem zyskuje na wartości, gdyż jest bardziej wilgotne pod wpływem masy grysikowej.
Ja uwielbiam wszelkie ciasta kruche, więc i to było dla mnie "trafionym". 
Ponadto receptura ma już dobrych kilkadziesiąt lat, sprawdzona jest przez różne pokolenia i myślę, że śmiało można nazwać ten wypiek klasykiem.
Nie trzeba szczególnej okazji, by je przygotować ;) Wystarczą chęci i odrobina wolnego czasu, by umilić sobie dzień!


Składniki na blaszkę 36x24cm:
500g mąki tortowej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
4 łyżki mleka
1 jajko
100g margaryny lub masła
100g cukru kryształu
150g miodu prawdziwego

Masa grysikowa:
1 szklanka mleka
3 łyżki kaszy manny
1 kostka masła (200g)
200g cukru kryształu
1 jajko
1 żółtko
4 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
olejek migdałowy

Dodatkowo:
cukier puder


Sposób przygotowania:

1. Mąkę przesiewamy wraz z proszkiem do pieczenia. Dodajemy posiekaną drobniej margarynę lub masło, sodę rozpuszczoną w mleku, cukier, miód oraz jajko. Wszystko razem siekamy i zagniatamy. Dzielimy na 3 części, każdą wałkujemy na wielkość blaszki. Formę wykładamy papierem do pieczenia. Każdy placek pieczemy osobno w temp. 180st C przez ok 15 minut. Studzimy. 
2.  Szklankę mleka gotujemy wraz z kaszą manną, cukrem kryształem i waniliowym . Do gotującego się mleka wlewamy roztrzepane wcześniej jajko z dodatkowym żółtkiem. Studzimy. Kostkę masła ucieramy dodając po odrobinie masy grysikowej. Do smaku dodajemy olejek migdałowy. Tak przygotowanym kremem przekładamy ciasta. Wierzch posypujemy cukrem pudrem. 
Prawda, że proste?
Pamiętajcie, by podzielić się ze mną opinią i zdjęciem, jeśli tylko to ciasto przygotujecie! 


środa, 15 marca 2017

Kaczka w pomarańczach

Jakiś czas temu dostałam od Mamy kaczkę, taką wiecie w całości (no może bez wnętrzności!), ale że nie miałam na nią pomysłu, to powędrowała do zamrażarki, gdzie czekała na przysłowiową "moc urzędową". 
W końcu ostatnio zakasałam rękawy i stwierdziłam, że zrobię ją w pomarańczach, ale też z dodatkiem jabłek. Jako że kaczuszka mała, a kosteczek przeróżnych w niej od groma, to i porcji nie było wiele. Dla dwóch osób starczy, o więcej nie ma nawet mowy. Ja tam się nie obraziłam, bo akurat za mięsem z kaczki nie przepadam, tolerują ją tylko w rosole, a i to jak jest dodatkiem do drobiu, a nie głównym składnikiem, ale Mąż nie pogardził ;)
By kaczka była naprawdę dobra, najpierw solidnie ją rozmrażamy, później marynujemy i odstawiamy najlepiej na całą noc, ale wystarczą także 4 godziny jeśli o tej nocy zapomnimy. Pieczona w rękawie, podlewana wytworzonym sosem dopiero w trakcie przyrumieniania.



Składniki:

1 kaczka o wadze ok 1,2kg
2 pomarańcze
2 jabłka
8 ząbków czosnku
1 czerwona cebula
½ szklanki bulionu drobiowego
3 łyżki oleju rzepakowego
2 łyżeczki miodu
kilka gałązek świeżego tymianku
sól, pieprz, majeranek suszony


Sposób przygotowania:

Kaczkę nacieramy olejem, oprószamy solą, pieprzem oraz majerankiem. Do środka wkładamy obrane i lekko zmiażdżone ząbki czosnku oraz pokrojoną na ćwiartki cebulę. Przekładamy do rękawa do pieczenia, podlewamy bulionem wymieszanym z sokiem z jednej pomarańczy, drugą kroimy w plastry i razem z ćwiartkami jabłek oraz gałązkami tymianku również dokładamy do rękawa. Związujemy z obu stron i pozostawiamy na min. 4 godz w zimnym miejscu. Przed pieczeniem rozgrzewamy piekarnik do 180St C. Kaczkę pieczemy przez godzinę, a następnie przecinamy rękaw u góry, kaczkę smarujemy miodem i ponownie wstawiamy na 20 minut, podlewając ją wytworzonym sosem co kilka minut, tak by się przyrumieniła. Podajemy na ciepło.




sobota, 11 marca 2017

Ciasto czekoladowo- bananowe

Wiecie, że ten przepis od świąt czekał na publikację? Ciągle coś stawało na drodze, a to wpis na jeden konkurs, a to na drugi i tak na okrągło...
Jest to prawdziwa bomba kaloryczna, ale słodkości to właśnie mają do siebie, że lubią się z cukrem, tłuszczem i innymi takimi, co to ja właśnie teraz staram się przestrzegać.
W ciągu tygodnia złamałam się i zjadłam dwie kostki ptasiego mleczka, ale tylko dlatego, że Mąż miał urodziny i sam osobiście udzielił dyspensy 😁 Nawet tortu nie robiłam, choć na niedzielę na pewno coś przygotuję, bo wiecie... białek dużo w zamrażarce i trzeba je zużyć!
Ps. Każdy powód jest dobry, nie...?



Składniki na blaszkę 24x36cm
Biszkopt:
4 jajka
1 szklanka cukru

4 łyżki mąki krupczatki
4 łyżki mąki ziemniaczanej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Krem czekoladowy:
6 żółtek
100g cukru kryształu
½ l słodkiej 30% śmietanki
5 gorzkich czekolad
4 łyżki żelatyny
3/4 szklanki mleka
8-9 bananów (w zależności od ich wielkości)

Pianka śmietankowa:
½ l słodkiej 30% śmietanki
½ szklanki cukru pudru
3½ łyżeczki żelatyny

Dodatkowo:
1 tabliczka gorzkiej czekolady



Sposób przygotowania:

1. Biszkopt: Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy ze szczyptą soli. Do sztywnej piany powoli dodajemy cukier, a następnie żółtka. Mąki przesiewamy z proszkiem do pieczenia i łączymy z pianą. Biszkopt przelewamy do formy, której sam spód wykładamy papierem i pieczemy w nagrzanym do 180st C piekarniku do suchego patyczka (ok. 20-25 minut). Studzimy.

2. Masa czekoladowa: Żółtka ubijamy z cukrem. Śmietankę mocno podgrzewamy, ale nie gotujemy. Dodajemy do niej podzielone na małe kawałki gorzkie czekolady i mieszamy aż do całkowitego rozpuszczenia. Przelewamy do masy żółtkowej i ponownie ubijamy. Żelatynę rozpuszczamy w 3/4 szklanki mleka, przecedzoną przez siteczko wlewamy do żółtek. Część masy wylewamy na biszkopt, układamy obrane banany (w całości) i pokrywamy pozostałą częścią masy czekoladowej. 

3. Pianka śmietankowa: Śmietankę ubijamy z cukrem pudrem. Żelatynę zalewamy odrobiną zimnej wody, pozostawiamy do napęcznienia, a następnie rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Wlewamy do ubitej śmietanki, miksujemy. Przelewamy na masę czekoladową i od razu posypujemy startą wcześniej na wiórki gorzką czekoladą. Schładzamy kilka godzin przed podaniem.

środa, 8 marca 2017

Bajaderki z płatkami owsianymi

Lubię te "kulki mocy", jak to mi ostatnio powiedziała na nie koleżanka ;) Można je przygotować na tyle sposobów, że pewnie dni w roku by brakło. 
Moje dzisiejsze są z resztek biszkoptu (śmiało możemy zastąpić domowy biszkopt kupnymi biszkoptami), ziaren i bakalii. Otoczone np w młodym, zielonym jęczmieniu intrygują i ciekawią swoich potencjalnych smakoszy. 
Dziś z racji Dnia Kobiet- Kochani Mężczyźni! Weźcie kilka prostych składników i przygotujcie takie lub podobne dla swoich ukochanych- Dziewczyn, Żon, Mam... Nie trzeba tu wielu filozofii, a uwierzcie mi, że sprawicie radość większą niż niejeden bukiet ;) 
Choć tym też nie pogardzimy hihi...
A Wam drogie Kobietki, małe i duże życzę radości z każdego dnia, spokoju i dużo zdrowia- do innych kobiet i przede wszystkim do Mężczyzn, którzy czasem potrafią wyprowadzić z równowagi, ale bez których świat byłby zdecydowanie paskudniejszy :) 
Nieraz sama osobiście wysłałabym swoją trójkę w kosmos, ale zaraz potem myślę... i co ja tu sama zrobię i kto to wszystko zje..?


Składniki na ok 20 sztuk:

200g jasnego biszkoptu 

100g płatków owsianych
100g wafelków czekoladowych
3 łyżki drobnych rodzynek
50g płatków migdałów
30g orzeszków sojowych
ok 120ml mleka
2 łyżeczki miękkiego masła
mały kieliszek likieru np. toffi

Dodatkowo:
ziarna sezamu
młody, zielony jęczmień


Sposób przygotowania:

Biszkopt i wafelki drobno kruszymy. Dodajemy drobniej zmiksowane płatki owsiane, rodzynki, migdały i orzeszki sojowe. Mieszamy składniki suche, po czym dodajemy odmierzoną ilość alkoholu, masła i stopniowo mleka- w trakcie wyrabiania lepiej dolać jeśli masa jest zbyt sucha i nie klei się, choć nic nie stoi na przeszkodzie, by dodać więcej ziaren lub biszkoptów jeśli stanie się zbyt rzadka. Nabieramy łyżką porcję masy i formujemy w dłoniach kulki. Obtaczamy je w ziarnach sezamu lub młodym, zielonym jęczmieniu. Schładzamy najlepiej kilka godzin przed podaniem.


niedziela, 5 marca 2017

Pasta śniadaniowa z tuńczykiem

Nie ma nic piękniejszego niż leniwe niedzielne śniadanie w gronie najbliższych! Jako że samymi owsiankami ciężko dogodzić mojemu Mężczyźnie, a nawet dwóm (dobrze, że trzeci jeszcze nie jest taki wybredny...), to dziś proponuję pastę na bazie jajek i sera, wzbogaconą delikatnie tuńczykiem. Jego smak jest na tyle subtelny, że nikomu nie przeszkadza :)
Jeśli tylko ugotujecie jajka ciut wcześniej, to samo przygotowanie zajmie Wam maksymalnie 10 minut- wszystko zależy od tego, ile sił w rękach macie i jak szybko uporacie się z przetarciem żółtek i sera :P
Weźcie też pod uwagę sposób podania śniadania... wiecie przecież, że najpierw jedzą oczy, a dopiero później usta ;) Przygotowaną pastę możecie więc śmiało zamknąć w słoiczku i wraz z chlebem lub innymi dodatkami podać na pięknej palonej deseczce. O niej słów kilka tuż pod przepisem ;)


Składniki:

5 jajek
100g białego sera (półtłustego)
1 puszka tuńczyka (150g)
1 pęczek szczypiorku
1 łyżka musztardy
1 łyżka majonezu
sól, pieprz do smaku


Sposób przygotowania:

Jajka gotujemy na twardo, studzimy. Wyjmujemy żółtka i wraz z białym serem przecieramy przez siteczko. Łączymy z musztardą oraz majonezem, a następnie z odcedzonym z zalewy i drobno posiekanym tuńczykiem, białkami i szczypiorkiem. Pastę doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem. Podajemy z pieczywem lub jako dodatek do słonych krakersów. Możemy nią również nadziać połówki białek.


A teraz słów kilka o podstawie- w tym wypadku desce, którą możecie obejrzeć na zdjęciach. Jest to mój nowy nabytek, który na specjalne zamówienie może dla Was wykonać Pan Michał z Deseczkowo. Nietuzinkowy kształt i ciekawa struktura pozwolą Wam mieć w swojej kuchni coś, czego nie ma nikt inny, bo człowiek choćby nie wiem jak chciał, to ręcznie może ewentualnie zrobić coś podobnego, ale nigdy takiego samego! Możecie się więc poczuć wyróżnieni :)
Zapraszam w jego skromne progi! Polubcie Fp Deseczkowo, lajkujcie, komentujcie i jeśli nurtuje Was jakieś pytanie, po prostu zadajcie je Artyście, na pewno odpisze :)