Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

piątek, 14 lipca 2017

Chłodnik warzywno- owocowy

Uwaga! Kolejne lokowanie produktu przed Wami 😜

Tym razem na "tapecie" #krakus i jego koncentrat barszczu ;) Marka sama w sobie znana mi już od dłuższego czasu, ale pokochałam ją tak na dobre jakiś czas temu, kiedy po raz pierwszy spróbowałam czerwonego barszczu z kartonu. Możecie wierzyć lub nie, ale oboje z Mężem piliśmy go bez żadnej dodatkowej "obróbki". To był początek... A głowę straciłam w momencie gdy w obrocie pojawiły się buliony. Nigdy się Wam nie przyznawałam, ale jeśli nie mam domowej bazy do zupy (bo i tak się zdarza), to używam właśnie te koncentraty. Z jednego wychodzi mi spora porcja, spokojnie na dwa dni. Problem mam tylko z ich zakupem, ale na wiosce otworzyli nowy sklep, może będzie inaczej... ? 😁

Co do samego barszczu w słoiczku- chyba po raz pierwszy miałam przyjemność z nim kucharzyć, ale jest tak intensywny- zarówno w smaku jak i barwie, że kto wie czy teraz nie będę szła na łatwiznę. Nie zawsze- co to, to nie, ale sporadycznie myślę, że warto ;) Już wiem, że będzie zdecydowanie szybciej, a równie smacznie.
Dziś korzystając z niego przygotowałam #chlodnik. Nie byle jaki, bo z dodatkiem owoców i lodów(!). Ten tradycyjny z jajkiem i koperkiem już jest na blogu, więc chciałam Was zaskoczyć czymś nowym. Pewnie się zastanawiacie jak smakował i czy dało się go zjeść...? Owszem dało! Nie zrobiłam wiele, bo też miałam obawy. ale słoiczki rozeszły się i wróciły puste, co niektóre nawet umyte 😄 #Sprytnieizdrowo 😎 Lodami chciałam przekonać mojego starszaka, ale co Wam będę ściemniać, nie udało się, bo w tym samym czasie Tata wyskoczył z kinderką... Jego strata ;) Mam nadzieję, że w przyszłości mu się odmieni i wszystko będzie "zmiatał" z talerza :)


Składniki na 4 porcje:


750ml maślanki
100ml koncentratu barszczu Krakus
1 duże jabłko
6 suszonych śliwek
1 duża gałka lodów jogurtowych
1 pęczek natki botwinki
Pieprz do smaku

Lane kluseczki:
2 jajka
Ok 6 łyżek mąki
Szczypta soli
1 łyżka oleju

Sposób przygotowania:

Jabłko obieramy, śliwki drobno kroimy lub siekamy w rozdrabniaczu. Maślankę przelewamy do garnka, dodajemy koncentrat barszczu oraz pozostałe składniki. Miksujemy blenderem, doprawiamy do smaku (wbrew pozorom pieprz jest wg mnie fajnym dodatkiem!)
Natkę botwiny siekamy nożem i dodajemy do chłodnika.

  
Osobno mieszamy dwa jajka z mąką, łyżką oleju i szczyptą soli. Ciasto ma być lejące, ale zwarte. Łyżeczką nabieramy i wrzucamy małe porcje na gotującą się wodę. Kluseczki gotujemy 2 minuty, kilka razy mieszamy, by nie przywarły do dna. Przecedzamy i lekko przestudzone dodajemy do chłodnika. Podajemy schłodzony.


3 komentarze:

  1. Bardzo fajna propozycja! Z lodami? :) moja Zuzia by zjadła tak samo jak mój z arbuzem, a nawet jeszcze prędzej :D to lodożerca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a Olek stwierdził, że obiad jadł, więc czas na deser :D

      Usuń
  2. z tymi lodami to dopiero ciekawy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że ze mną jesteś! Zostaw komentarz :)