Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Pasztet drobiowy z jajkiem

Pamiętacie ostatnią babkę na blogu...? Pytaliście mnie wtedy, co z udkami z rosołu, który był przeznaczony na galaretę ;) Dziś właśnie pomysł na ich wykorzystanie!
Możecie więc prosto i tanim kosztem upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, mówiąc kolokwialnie oczywiście. 
Dodając do środka posiekany szczypior i ugotowane jajka, stworzycie niepowtarzalny, świąteczny przysmak, który sprawdzi się zarówno na ciepło jak i na zimno. 
Mało tego ;) Jeśli w zakamarkach zamrażarki posiadacie jakieś mrożone, gotowane mięso z rosołu, to przygotowanie pasztetu zajmie Wam naprawdę 15 minut, bo przecież przy pieczeniu stać na baczność nie musicie (możecie myć wtedy okna np :D ), a i jajka zdążą się ugotować. 
To ilu chętnych na pieczenie pasztetu?
U mnie na święta też będzie, wysprzątam zamrażarkę i zrobię porządek na kolejne "resztki" :) Przecież nie wywalę!


Składniki na foremkę półokrągłą o wymiarach 35x10x5cm
 
6 udek z rosołu
2 jajka
1 cebula
3 ząbki czosnku
1 łyżka musztardy chrzanowej
Pęczek szczypiorku
50g masła
6 jajek ugotowanych na twardo
Sól, pieprz
Tłuszcz i bułka tarta do wysmarowania formy

Sposób przygotowania:

Udka dokładnie obieramy z błonek, skór i oczywiście kości.
Na maśle podsmażamy posiekaną cebulę oraz czosnek, dodajemy mięso. Lekko opieczone przepuszczamy w całości przez maszynkę do mielenia mięsa. Do masy dodajemy musztardę, 2 surowe jajka oraz posiekany drobno pęczek szczypiorku. Doprawiamy.
Foremkę obficie smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą. Wykładamy połowę masy, układamy poziomo obok siebie ugotowane (i obrane ;)!) jajka na twardo, lekko dociskamy i uzupełniamy pozostałą masą mięsną. Wyrównujemy. Pieczemy w nagrzanym do 180st C piekarniku przez 40 minut, po tym czasie delikatnie pasztet przekładamy z foremki na dużą (piekarnikową) brytfannę i dopiekamy jeszcze 20 minut. Tak przygotowany pasztet smakuje zarówno na ciepło jak i na zimno.



1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:) Bardzo mnie on cieszy:)