Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

piątek, 19 marca 2021

Tort kakaowy pistacjowo-malinowy

Pamiętacie jak wspominałam Wam na Instagramie, że jedyną przerwą w moim poście na coś słodkiego, będzie dzień urodzin M., który świętowaliśmy razem z Dniem Kobiet. Obiecałam sobie, że właśnie wtedy zrobię sobie dyspensę i zjem kawałek tortu. Nad smakami myślałam dużo wcześniej, jednak na nic nie mogłam się zdecydować. Aż pewnego razu zobaczyłam u Miśki (Z piekarnika) tort jaki zrobiła dla siebie na urodziny- pistacjowo malinowy. No nie sposób zrobić identycznego, ale stwierdziłam, że smaki będą właśnie takie. Tort nie jest najtańszy. Pasta pistacjowa do najtańszych nie należy, zresztą za same pistacje potrzebne do chrupki także swoje trzeba zapłacić. Świeże maliny to też na chwilę obecną jakieś 8zł. Ale kurczę, raz na jakiś czas naprawdę warto zaszaleć i postawić na coś zupełnie nowego i zaspokoić ciekawość nowych smaków ;)


Średnica formy 20cm

Biszkopt:
5 jajek
110g mąki pszennej tortowej
30g kakao
160g drobnego cukru
 
 
Poncz: 
100ml słodzonej herbaty malinowej
 
Chrupka pistacjowa:
50g zielonych pistacji
40g drobnego cukru
20g płatków kukurydzianych
75g białej czekolady
 
Krem pistacjowy: 
250g mascarpone
100g pasty pistacjowej 
200ml śmietanki 36% 
30g cukru pudru (2 łyżki)
 
Galaretka malinowa:
1 puszka malin w syropie
1 galaretka malinowa
 
Tynk:
50ml mleka
50g drobnego cukru
200g masła
100g mleka w proszku
1 łyżka pasty pistacjowej
 
Drip:
100g białej czekolady
40ml słodkiej 30% śmietanki
kilka kropel koncentratu z buraków (barszczu)
 
Dodatkowo:
100g świeżych malin
Maliny liofilizowane
Kilkanaście surowych, niesolonych pistacji

Sposób przygotowania

Biszkopt:
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy. Do lekko spienionych dodajemy szczyptę soli i ubijamy na sztywną pianę. Stopniowo dodajemy cukier, a następnie żółtka. Mąkę przesiewamy wraz z kakao i dodajemy do masy na dwa razy, za każdym razem mieszając szpatułką (nie mikserem!) do połączenia składników. Spód formy wykładamy papierem do pieczenia. Biszkopt przelewamy, wyrównujemy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170ºC na 40 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika rzucamy formę z biszkoptem na blat z wysokości ok 40cm. Biszkopt pozostawiamy do wystudzenia, a następnie obkrawamy i delikatnie wyciągamy z formy. Kroimy na 4 równe krążki, a w trakcie przekładania tortu, ponczujemy odrobiną herbaty.

Chrupka pistacjowa:
Pistacje prażymy na suchej patelni. Przekładamy na miseczkę, odrobinę siekamy nożem. Na patelnię wsypujemy cukier i stawiamy na małym ogniu. Nie mieszamy, ewentualnie lekko potrząsamy patelnią by równomiernie się rozpuścił. Gdy będzie płynny, dodajemy orzechy. Mieszamy by się oblepiły w karmelu i przekładamy cienką warstwą na papier do pieczenia lub silikonową matę. Gdy całkowicie zastygnie, przekładamy do siekacza i drobno miksujemy. Kruszymy także płatki kukurydziane. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, do płynnej wsypujemy płatki oraz orzechy w karmelu. Wymieszane składniki ponownie przekładamy na papier do pieczenia lub matę, przykrywamy drugim arkuszem i wałkujemy na okrąg o średnicy naszego biszkoptu i grubości ok 3-4mm. Pozostawiamy do całkowitego zastygnięcia, a następnie przy pomocy formy lub nawet talerzyka o podobnej średnicy wycinamy idealny okrąg. Resztę chrupki możemy przeznaczyć do dekoracji tortu.

Krem pistacjowy:
Wszystkie składniki przekładamy do misy miksera i ubijamy na gęsty krem. Dzielimy "mniej więcej" na 3 części, przy czym jedną ponownie rozdzielamy na pół, tak by posmarować odrobiną wierzch chrupki, a resztę dać pod galaretkę.

Galaretka malinowa:
Maliny w syropie przekładamy w całości do garnka i podgrzewamy. Do wrzącego syropu wsypujemy galaretkę i pozostawiamy do lekkiego stężenia.

Przełożenie:
Biszkopt- krem pistacjowy- chrupka pistacjowa- minimalna ilość kremu pistacjowego- biszkopt- minimalna ilość kremu pistacjowego- galaretka malinowa- biszkopt- krem pistacjowy, w który wbijamy świeże maliny- biszkopt
Złożony tort, najlepiej w wysokim rancie,  przechowujemy w lodówce kilka godzin. Schłodzony obkrajamy delikatnie długim, ostrym nożem (można użyć specjalnych folijek, dzięki którym żaden element tortu nie przyklei się do formy).

Tynk:
Mleko z cukrem stawiamy na małym ogniu i podgrzewamy do rozpuszczenia. Studzimy. Masło ucieramy do uzyskania białego odcienia, dodajemy stopniowo mleko z cukrem, a następnie pastę pistacjową i przesiane mleko w proszku. Ubijamy krem kilka minut, tak by mleko w proszku nie było wyczuwalne na języku. Tort tynkujemy na kilka razy. Po każdym nałożeniu warstwy i odpowiednim wygładzeniu, wstawiamy do lodówki na 15 minut. 
 
Dekorujemy wg własnego pomysłu np. Malinami liofilizowanymi i surowymi pistacjami.
 


17 komentarzy:

  1. Obłęd! Tort idealny. Uwielbiam i pistacje, i maliny, więc koniecznie zapisuję ten przepis do wypróbowania. Może już w maju, na moje urodziny? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Każda okazja będzie dobra żeby zjeść chociaż kawałek 😍

    OdpowiedzUsuń
  3. A co można dodać zamiast pistacji(alergia) ?? Jaki inny krem pani poleca??

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o ten tort, to tych pistacji jest tu jednak sporo. To nie tylko krem, ale też pralinka, więc przygotowanie go w przypadku alergii pewnie odpuściłabym całkowicie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pasta pistacjowa ma być słodzona?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej użyć pasty 100% z pistacji, ale przyznaję że ja kupiłam w 🐞 i tam cukier był obecny. Warto jednak dołożyć te 10zl i kupić solidny produkt, by smak był bardziej wyrazisty☺

      Usuń
    2. Czy nada się taka pasta zrobiona samodzielnie? Zblendowane pistacje wymieszane z rozpuszczoną biała czekolada?

      Usuń
    3. Jak najbardziej! Jeśli tylko masz taką możliwość Użyj pasty z samych pistacji. Będzie najlepsza, tylko trzeba długo miksować, ale czekolada będzie zbędna 😉

      Usuń
  6. Jaka ilość mniej-więcej będzie dobra takiej pasty, tak samo ile tej ze sloika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak w opisie- 100g wystarczy ale jak masz nadmiar to można dać więcej do 150g 🙂

      Usuń
  7. A czym zastąpić maliny z puszki w syropie? Mieszkam za granica i to tutaj nie do kupienia ;( może po prostu 2 galaretki, mniej wody i paczka malin?

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam, czy tort należy złożyć i tynkować dzień przed uroczystością? To mój drugi tort, w poprzednim przepisie było takie zalecenie. Byłabym wdzięczna za parę uwag i podpowiedzi odnośnie czasu robienia poszczególnych elementów i składania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry wieczór :) Powiem szczerze, że ja przygotowanie tortu dzielę sobie na etapy- no chyba że wychodzi nagle że muszę jakiś przygotować, ale takie "złożone" wymagają trochę więcej czasu, by wszystko później było jak należy. I tak: jeśli mam przygotować na np sobotę, to w czwartek biorę się za upieczenie biszkoptu i prażynkę. W piątek rano przygotowuję galaretkę, a następnie krem i przekładam. Wstawiam do lodówki, a wieczorem na spokojnie przygotowuję tynk. Drip i dekorację można zostawić na poranek (w dniu uroczystości), ale ja zazwyczaj robię to od razu ;)

      Usuń
  9. Muszę przyznać z radością, że tort wyszedł po prostu pyszny!!!! Zrobiłam troche wiecej galaretki i dodalam do niej duzo malin, troche za długo miksowalam masę mascarpone, ale całość pięknie zastygła i wszyscy byli zachwyceni smakiem. Dodam, że to mój 2 tort w zyciu, a wyszedl po prostu idealnie. Dziekuje za świetny przepis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie miło mi czytać takie komentarze! Jeśli zachowało się zdjęcie Pani wypieku to bardzo proszę przesłać na maila kuchniawczekoladzie@poczta.fm

      Usuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz słowo od siebie, pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z linkami, lądują w spamie ;)

Pamiętaj także, że pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na publikację jego jak i Twojego Nicku na tej stronie.