Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

poniedziałek, 30 grudnia 2019

Sałatka meksykańska wg Tysi

Tysia- czyli Justynka z bloga Tysia Gotuje słynie z sałatek. Nie pamiętam ile dokładnie ma ich na swoim koncie, ale to już chyba nie dziesiątki, a setki ;) Jedna z nich szczególnie przypadła mi do gustu, tylko po tym jak zobaczyłam jaka jest kolorowa ;) Zrobiłam wg przepisu pierwszy raz- była pyszna. Teraz, za drugim razem pokusiłam się o kilka zmian, jednak ze względu na to, że nie miałam szczypiorku, postanowiłam pora zostawić surowego, żeby dodawał takiej ostrości i chrupkości zarazem. Dla mnie rewelacja, więc z przyjemnością udostępniam wersję z moimi poprawkami, a po oryginał odsyłam do Justynki :) 


niedziela, 29 grudnia 2019

Ekspresowa sałatka z wędzonymi udkami

Wpadam do Was tak na szybko z sałatką, którą przygotowałam na święta. Prosta i z zaledwie kilku składników, ale podbiła serce mojego mięsożernego Męża, więc nie sposób jej tutaj nie opublikować. Przepis podała mi koleżanka z pracy mojego ślubnego i zapewniała, że jest bardzo dobra, ale sami nie spodziewaliśmy się, że aż tak ;) Łapcie przepis, bo sylwestrowa noc tuż tuż!


niedziela, 22 grudnia 2019

Masa makowa z mielonego maku

Dziś przychodzę do Was z przepisem na masę makową, która jest świetną alternatywą dostępnych w sklepach "gotowców" z kilkunastoprocentową zawartością maku wewnątrz ;) Swoją drogą ciekawa jestem czy zwracacie na to uwagę jakich produktów używacie? Ja się staram, ale nie raz idę na łatwiznę, zwłaszcza jak muszę mieć coś na już... Jednak masę makową, taką "po mojemu", bez jajek i z dużą ilością bakalii, obiecałam sobie że zrobię już w listopadzie. Nie było więc innej opcji!
Sam proces przygotowania, to zaledwie kilkanaście minut łącznie, gdyby wszystko zliczył. Nie ma trudu, skomplikowanych ruchów czy niejasnych instrukcji. Jestem przekonana, że każdy z Was sobie z nią poradzi i jak będzie potrzeba- wróci ponownie do przepisu, bo co tu dużo mówić! Smak jest genialny!

wtorek, 17 grudnia 2019

Ciastka "Jeżyki"

Zauroczyłam się nimi jakiś czas temu, gdy zobaczyłam przepis u jednej z użytkowniczek Przyślij Przepis. Sama jakoś nigdy nie wpadłam na to, by ze zwykłych kruchych ciastek uformować jeżyki. Dzieci miały radochę, a Mama ciastka do kawy ;) Załapał się na nie nawet sam Święty Mikołaj i chyba mu smakowały, bo tylko okruszki zostawił ;)

poniedziałek, 16 grudnia 2019

Skórka pomarańczowa kandyzowana

Tak jak co roku, tak i w tym obiecywałam sobie, że nie będę dużo piec ;) Ale nie byłabym sobą, więc do podstawowych dwóch ciast- sernika i snikersa, na pewno dołączy makowiec. O ile w mak mielony się zaopatrzyłam, tak o skórce pomarańczowej nie pomyślałam. Nie planowałam już żadnych zakupów większych, więc postanowiłam, że skoro 2 kg pomarańczy jest w domu, to nie ma sensu płacić, tylko trzeba przygotować ją samemu. Zapach unoszący się po domu był cudowny, a smak takiej skórki, o niebo lepszy! Ile w niej aromatu... i syropu, który w każdej chwili mogę dodać do kawy :) Jeśli jeszcze nie mieliście okazji jej przygotować, to poniżej znajdziecie objaśnienie i kilka wskazówek, by wszystko poszło po Waszej myśli!


sobota, 7 grudnia 2019

Faszerowane kiełbaski

Grudniowe dni nie należą do najcieplejszych. Nie ma się co dziwić, wszak zima i tak długo wytrzymała i dała nam od siebie odpocząć, ale teraz, z dnia na dzień trzeba mieć na uwadze że temperatury będą niższe, a tym samym nasz organizm będzie potrzebował więcej energii. Świetnym rozwiązaniem właśnie na taki moment będą faszerowane kiełbaski, pieczone w piekarniku w plastrach boczku. Polecam!


czwartek, 5 grudnia 2019

Kruche ciasteczka pomarańczowe

Jutro Mikołajki! Macie coś słodkiego  przygotowane dla tego Szanownego Pana? U mnie pojawiły się kolorowe ciasteczka, zrobione przy dużym udziale najmłodszych domowników. O ile ostatnio pracowali razem nad wycinaniem, tak dziś, jako że Oluś był w przedszkolu- stery przejął Adaś. Mama smarowała czekoladą ciasteczka, a on dekorował posypką. Podobnie było ze składaniem- ja nałożyłam krem, a on składał, równał, dociskał... Całkiem sprawnie mu to nawet szło, choć bez wpadek się nie obyło i tak np. docisnął że cały krem bokiem i górą wyszedł, ale nie z takich opresji się przecież wychodziło.
Ciasteczka są, więc to już połowa sukcesu. Oby tylko Święty nie zjadł w nocy wszystkich i zostawił trochę dla swoich pomocników, którzy jak znam życie też nas odwiedzą:) Pochwalcie się w komentarzu czy Wy też pieczecie takie świąteczne ciasteczka na przyjście Mikołaja? Jeśli tak to jakie? U nas co roku jest coś innego, ale chyba mu smakują te nasze wypieki, bo zawsze tylko okruszki zostają na talerzyku...




środa, 4 grudnia 2019

Tarta z ziemniakami i kiełbasą

Dziś przed Państwem tarta we własnej osobie. Obawiałam się czy starczy mi czasu na jej publikację, ale spięłam pośladki i jest 😉 Co prawda pisze w niezbyt komfortowych warunkach, bo na telefonie, by nie budzić chłopaków stukaniem w klawiaturę, która jest nad wyraz głośna, ale innego wyboru nie ma na chwilę obecną. Jedyny komputer jest w pokoju Synów, a że ja chciałabym korzystać z niego dopiero jak pójdą spać, to mam problem... Bo się nie da! Są tak wyczuleni, że zaraz się budzą, wiercą, kręcą i pytają o rzeczy niestworzone. Dodatkowo działam przy zgaszonym świetle, więc nie wiem na jak długo mi starczy dobrego wzroku 😜
Ale, ale! Zagalopowałam się, a ja przecież nie o tym miałam pisać, a o tarcie, do przygotowania której użyłam ziemniaków pozostałych z poprzedniego dnia, kolorowych papryk i oczywiście Morlińskiej kiełbasy z szynki. Spróbujcie i oceńcie sami♥️



poniedziałek, 2 grudnia 2019

Sałatka gyros

 Juhu! Sałatka z marca doczekała się publikacji ;) Jak tak dalej pójdzie, to do Wielkanocy wyrobię się z przepisami właśnie po ubiegłych świętach... 
Trzymajcie kciuki, by udało mi się napisać 3 przepisy konkursowe nim dobiegną końca!
Gyrosa specjalnie przedstawiać nie trzeba- toż to poniekąd król wszelkich imprez domowych, no może oddając tylko berło sałatce jarzynowej ;)

środa, 20 listopada 2019

Rożki mięsne do barszczu

Macie jeszcze jakąś porcję gotowanego mięsa, ukrytego w czeluściach zamrażarki? A może pozostało Wam gdzieś na dnie półki nieotwarte opakowanie rożków do lodów? Przyda się też mielony filet z kurczaka i kilka innych drobnych rzeczy, by móc przygotować takie apetyczne rożki! Robi się je zdecydowanie szybciej niż krokiety czy uszka, więc warto sobie zapisać przepis i skorzystać gdy będzie taka potrzeba :)


niedziela, 17 listopada 2019

Chmurka truskawkowo-kokosowa

Ostatnie wypieki zmotywowały mnie na tyle do działania, że postanowiłam popełnić ciasto całkiem podobne do malinowej chmurki, ale z truskawkami i kremem kokosowym. Nadal pozostaje lekkie, smaczne i zdecydowanie kusi wyglądem. Pracy z nim tyle samo co przy malinowej, ale tak jak już kiedyś wspominałam- przy dobrej organizacji nie ma najmniejszego problemu z jego przygotowaniem. Trzymajcie się tylko tego, by najpierw zagnieść i upiec kruche, później bezę i pozostawić ją koniecznie w uchylonym piekarniku na kilka godzin. Użyjcie też drobnego cukru do jej przygotowania. Rozpuszczony w białkach cukier to połowa sukcesu, druga to odpowiednia temperatura i adekwatny do niej czas suszenia. 
Dokończenie ciasta, czyli galaretkę i krem pozostawcie na drugi dzień. Wystarczy że wygospodarujecie jakieś 40 minut i będziecie mieć naprawdę fajne ciacho do kawy!



wtorek, 12 listopada 2019

Orzechowiec z nutą piernika i rogalikami

Mamy niespełna połowę listopada, a na blogu już wyszukujecie świątecznych ciast i przeglądacie wigilijne propozycje. Mam wrażenie, że z roku na rok wszystko jakoś się szybciej dzieje, ale może to tylko moje odczucie. W każdym razie, mam dla Was ciasto, które tak naprawdę "świąteczne" wyszło w trakcie przygotowywania, kiedy do biszkoptu postanowiłam dodać odrobinę przyprawy do piernika, a później posmarować jedną część powidłami, które zrobiłam jeszcze zeszłego roku z nadmiaru śliwek. Do końca nie byłam pewna tego, czy ciasto będzie spójne i na tyle dobre, by dzielić się z Wami przepisem, ale po konsumpcji wiem, że śmiało mogę Wam je polecić i to nie tylko przy okazji świąt, ale także na co dzień. Doskonale prezentuje się na zastawie marki Ambition, w tym wypadku talerzach z kolekcji Palette.
Jeśli zaś lubicie eksperymentować w kuchni, możecie pokusić się o swoją wersję ciasta, np bez przyprawy korzennej jeśli nie lubicie lub z waniliowym kremem budyniowym.
Do przygotowania kremu śmietanowego możecie także pominąć śmietanfix, ale wtedy użyjcie śmietanki 36%, by mieć pewność, że masa będzie odpowiednio twarda.


sobota, 9 listopada 2019

3 bit na kakaowym biszkopcie

Ciasto, które jest jednym z ulubionych mojego Męża. Wielu ich nie ma, a jeśli już jakieś są, to na pewno nie te "swoje", przygotowywane w domu. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że to lubi i je bez jakiegokolwiek zająknięcia.



piątek, 8 listopada 2019

Sernik z mlekiem skondensowanym

Jesień w tym roku jakoś wyjątkowo mnie zdemotywowała. To chyba przez tą ładną pogodę, bo szkoda czasu na siedzenie w kuchni, zdjęcia :) Mam za to w zanadrzu kilka zaległych zdjęć, do których tylko muszę dopisać przepisy. Ten sernik jest właśnie jednym z nich ;) W kolejce czeka też między innymi sierpniowy tort z urodzin Olka i kilka innych słodkości ;)



wtorek, 5 listopada 2019

Chipsy z jarmużu

Do jarmużu nie byłam przekonana całe lata. Zmieniło się to dopiero kiedy dostałam sadzonkę, posadziłam, a później przygotowałam lody ;) To był taki przełom... Teraz jarmuż dodaję do koktajli, sałatek, ale przede wszystkim lubię upieczony jako dodatek do obiadu lub przekąskę. 


poniedziałek, 4 listopada 2019

Tort pomarańczowo- czekoladowy

Nie jest to tani tort. Do jego przygotowania potrzebnych jest aż 20 jajek, więc nadzwyczaj dużo. Ja pewnie bym się nie "porwała" do jego przygotowania, ale moja Mama- owszem. Dostała przepis od koleżanki, odczekała aż kurki zaczną lepiej współpracować i na święta, bodajże wielkanocne, przygotowała dużą blaszkę tego cudownego ciasta 💗 Delikatnie cytrusowe, z pysznym czekoladowym kremem i wyczuwalnymi orzechami w biszkopcie. 
Zdecydowanie polecam!



środa, 30 października 2019

Malinowa chmurka

W tamtym tygodniu miałam zaszczyt w końcu zabrać się za malinową chmurkę i to od razu w podwójnej ilości. Bezy bałam się okropnie, ale nie taki diabeł straszny i podołałam. Na tyle, że rozdzwoniły się telefony, żeby też takie upiec jeszcze raz :) No ale jakoś nie wyobrażam sobie piec dla kogoś, za dużo nerwów i stresu, że a nuż nie wyjdzie tak jak powinno. Dlatego spisałam krok po kroku, dokładnie jak ciasto przygotowywałam ja i mam nadzieję, że każdy bez wyjątku sobie z nim poradzi. Wszelkie uwagi, o których tylko pamiętałam, również napisałam. Mam nadzieję, że to słynne już ciasto w najbliższym czasie zagości na Waszych stołach i będzie właśnie wg tych moich wskazówek. Malin już nie mam w zamrażarce, ale truskawek sporo, więc już się przymierzam powoli do zrobienia wersji z tymi owocami... 


piątek, 18 października 2019

Pigwówka

Minęło trzy lata od jej przygotowania. Nie że o niej zapomniałam, po prostu tak często piję alkohol, że nie nadążam szafek opróżniać :D Mało tego, pigwówkę zlałam dopiero w zeszłym roku do butelek, taki mam zapał... Zrobiłam ją z myślą o chłodnych wieczorach, ale później postawiłam w pokoju, do którego zaglądam sporadycznie i ciągle jak przechodziłam obok, mówiłam że następnym razem się nią zajmę. Aż nadszedł ten dzień, kiedy chciałam komuś dać spróbować  i głupio było nie mieć w butelce. Zrobiłam porządek i ... ponownie schowałam. Tym razem bliżej, więc jest szansa, że przez zimę jedną butelkę opróżnię. Chyba że będzie na tyle ciepło, że nie będę potrzebowała takiego "kaloryfera".I teraz możecie pomyśleć, że eee pewnie nie dobra skoro nie pije... No ale nie, nie w tym rzecz. Jest smaczna, słodkawa- powiedziałabym nawet że w smaku przypomina taki delikatny likier i ma piękny kolor! Możecie zrobić, a przed Mikołajem, tudzież Gwiazdorem rozlać do małych butelek, pięknie udekorować i obdarować najbliższych. Takie oryginalne prezenty cieszą najbardziej, pamiętajcie :)

środa, 16 października 2019

Kotlety siekane z gotowanego mięsa

W ostatni czwartek znowu zaliczyliśmy lekarza. "Przeziębienie" Olka wcale nie chce odpuścić i już sama nie wiem co robić. Specjalista stwierdził, że to wszystko wirusowe i najprawdopodobniej nie do końca wyleczone stąd nawrót. Zalecił kolejny tydzień w domu i rosół. Pytałam, ale w aptece nie mieli, więc trzeba było ugotować w domu 😄 O ile wizja rosołu wcale mi nie przeszkadza bo lubię i sama chętnie zjem, tak mięso z gotowania najzwyczajniej w świecie już mi bokiem wychodzi. No bo ileż można je jeść, a tym bardziej mrozić... Wpadłam na pomysł, że pomieszam je z mielonym filetem drobiowym i dodatkami, a następnie usmażę jak kotlety i podam z surówką. Sprawdziły się, więc śmiało mogę wrzucić Wam przepis :)


piątek, 11 października 2019

Czekoladowe ptysie z kruszonką

Czekoladowe ptysie z kruszonką, które dla mnie są po prostu "Grześkami na rauszu" przygotowałam z myślą o konkursie marki Goplana. Nie wyobrażałam sobie nie wziąć w nim udziału, bo odkąd sięgam pamięcią, to właśnie mleczna czekolada Goplany, w takim jasno fioletowym papierku towarzyszyła mi przez moje dzieciństwo. No i Studencka, przywożona ze Słowacji "przy okazji" przez bliższą lub dalszą rodzinę. Z biegiem czasu z czekolady mlecznej przerzuciłam się bardziej na deserową, ale z sentymentu w tym deserze musiały znaleźć się obie. Z przygotowaniem ptysi nie ma zbyt dużo zachodu, choć nie jest to też taka przysłowiowa "bułka z masłem". By wyrosły trzeba najpierw ukręcić ciasto o odpowiedniej konsystencji. Wcześniej wypada przygotować krążki kruszonki, a krem przed przygotowaniem potrzebuje minimum kilku godzin w lodówce. Sami widzicie, że nie tyle pracochłonne, co czasochłonne są te małe przyjemności, obok których nie sposób przejść obojętnie.


czwartek, 3 października 2019

Czekoladowo marcepanowe muffinki „Sukulenty”

Muffinki to taka moja deska ratunkowa, kiedy mam ochotę na coś słodkiego, a w pobliżu pustki :) Do ich przygotowania składniki zawsze się w domu znajdą, a i czasu wiele nie potrzeba. Czasem nawet dodam kruszonkę, bo lubię zrobić jej więcej i zamrozić, by mieć na takie właśnie "kryzysowe" chwile. Tym razem zabrakło, ale biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na zdjęcie roślinki, wpadłam na sposób że podpatrzę w Internecie jak takie muffinki przygotować i padło właśnie na sukulenty, bo nie dość że proste to jeszcze masę marcepanową miałam w domu :) 
Jak Wam się podoba efekt końcowy?


sobota, 28 września 2019

Ciasto biszkoptowe z malinami

Wrzuciłam zdjęcie na Instagrama, ale kompletnie nie miałam siły napisać przepisu do tego ciacha. Uratowało mnie tylko to, że składniki do przygotowania miałam spisane od razu, więc stwierdziłam że teraz albo... znowu za miesiąc ;) Bo już gdzieś tyle czasu minęło od jego przygotowania :)
Ciasto jest niezwykle proste i możecie wierzyć mi na słowo, że zdążycie przygotować je jeszcze dziś! 

sobota, 21 września 2019

Schab pieczony w kapuście

To już nie pierwszy raz, kiedy dzielę się z Wami przepisem starym, ale sprawdzonym i wartym uwagi. Zupełnie nie wiem, czemu go przeoczyłam, ale faktem jest, że na publikację czekał niemal 2 lata. Widać to zresztą po zdjęciach, które teraz, po publikacji, będę mieć większą motywację by zmienić. 
Schab wcale nie jest tak łatwo przygotować i przyznaję że nie lubię kiedy jest pieczony bez dodatków. Zawsze wychodzi taki suchy. W tym przypadku mięso pozostaje kruche, łatwo się je kroi, a dzięki kapuście, mamy niemal cały obiad gotowy ;)


środa, 18 września 2019

Kruche babeczki z lemon curd i owocami

Lato nieubłaganie przemija, Słońce chowa się za horyzont znacznie szybciej, a na dodatek nie grzeje już tak, jakbym sama osobiście tego chciała. Nie mam takiej mocy by je zatrzymać, nie mam też kasy by wyjechać tam, gdzie Słońce świeci niemal cały rok, więc pozostało mi osłodzić sobie życie słonecznymi tartaletkami (babeczkami) z pysznym kremem cytrynowym i owocami. Zdaję sobie sprawę z tego, że przy takich wypiekach tyłek sam stanie się jak Słońce ogromny, ale uwierzcie, że bez nich jesień i zima byłyby nie do przetrwania :D


wtorek, 17 września 2019

Sernik brzoskwiniowy z owocami, bez pieczenia

We wrześniu, zamiast rozgrzewających zup, ja po raz kolejny zapraszam na słodkie co nie co ;) Tym razem to po prostu sernik na zimno, którego przygotowanie ani nie jest trudne, ani nie zajmie zbyt dużo czasu. Jest prosty, a zarazem smaczny. Śmiało możecie użyć sera z wiaderka, nie będzie to żadną zbrodnią ;)


sobota, 14 września 2019

Ciasto bez pieczenia z kremem na bazie soku winogronowego i kaszy manny

Teraz, kiedy w naszych sadach dojrzewają grona, a Ty zastanawiasz się jak te wszystkie ilości przerobić, ja przychodzę z zupełnie nowym pomysłem na te owoce. I nie jest to wino ani nawet galaretka...
Jako że nadszedł długo oczekiwany przez niektórych weekend, mam dla Was ciasto, którym myślę, że Was zaskoczę! Nie dość, że krem przygotowany z kaszy manny, to jeszcze jego podstawą są świeżo wyciśnięte soki z ciemnych i jasnych winogron. Wszystko to bez odpalania piekarnika, z mikserem w ręku.  



środa, 11 września 2019

Drożdżówka z morelami i kruszonką

Muszę Wam powiedzieć, że mam ogromne szczęście, że drożdże mnie lubią :) Nie wyobrażam sobie- jak w przypadku babki piaskowej na maśle, że mogłaby nie wyjść mi jakaś drożdżówka. Zresztą w ogóle drożdżowe ciasto, bo i pizze i racuchy... Te ostatnie właśnie dziś będą na obiad, ale wcześniej zapraszam Was na ciasto morelowe, które doskonale sprawdzi się do herbatki jak i kawki. 

 

piątek, 6 września 2019

Pierogi z bundzem i czosnkiem niedźwiedzim

Ostatnie dni wakacji spędziliśmy w ulubionych Bieszczadach. Tam też, wierząc w zapewnienia właścicielki, że "Świeże" nabyłam trochę bundzu i serków, bo do oscypka jednak było im daleko. Nasuwa mi się pytanie czy i bundz był taki jak powinien, bo nigdy wcześniej nie jadłam, ale dopóki nie spróbuję kolejnego- ze źródła pewnego i polecanego, to się pewnie nie przekonam ;)
Nie wzięłam go dużo, bo tylko jakieś 40dkg na próbę. Wiedziałam już, że chcę go wykorzystać do pierogów z czosnkiem niedźwiedzim, który zresztą w ususzonej formie nabyłam nieopodal zapory w Solinie. Nie miałam pojęcia jak je podam, ale kiedy po ugotowaniu nie miałam za bardzo możliwości zrobienia zdjęć, stwierdziłam że zostawię i odgrzeję w piekarniku. I to było dobre posunięcie muszę Wam powiedzieć, bo takie odgrzane, na ciepło, polane cebulką i maczane w kwaśnej śmietanie to dla mnie prawdziwa rewelacja. Zdecydowanie będąc mieć znowu możliwość zakupu, na pewno to uczynię :)


sobota, 31 sierpnia 2019

Jagodzianki

Uświadomiłam sobie dziś, że o ile jagód trochę zamroziłam, tak o borówce amerykańskiej zupełnie zapomniałam i mam może kilka deko. Nie wiem czy uda mi się jeszcze teraz dokupić, zwłaszcza, że cena na pewno poszła dużo w górę... Muszę koniecznie w przyszłym tygodniu sprawdzić jakiś market, bo na rynek mi nie po drodze ;)
Wracając do naszych jagodzianek- zrobiłam je z ciasta, które bardzo często stosuję właśnie przy tego typu wypiekach. U mnie sprawdza się idealnie, więc może również u Ciebie się przyjmie :)
Owoce zawsze można zamienić, ale im kwaśniejsze, tym bardziej polecałabym kruszonkę, która nieco to nasze życie osłodzi :)


piątek, 30 sierpnia 2019

Chlebek bananowy

Pierwszy nie wyszedł wcale, drugi był znacznie lepszy, ale ten ostatni nie ma sobie równych. Mocno wilgotny, wyrośnięty i smaczny tak, że w popołudnie zjedliśmy cały :)
Przepis na niego zaczerpnęłam ze strony Rozkoszny. Jeśli więc kiedyś będą Was straszyć przyciemniałe i mocno dojrzałe banany, to nie zawahajcie się ich użyć do upieczenia tego chlebka!


czwartek, 22 sierpnia 2019

Tagliatelle z sosem cukiniowym i szparagami

Sezon na cukinię trwa w najlepsze i choć ten na szparagi ma się ku końcowi, to na szczęście w większych marketach idzie je jeszcze bez problemu kupić. Jak już dorwiecie jedno i drugie, to koniecznie sięgnijcie na makaronową półkę po tagliatelle i przygotujcie to pyszne danie. Nie od dziś wiecie, że makarony wielbię ogromnie i zdarza się, że sama je robię. Zwłaszcza gdy mam nadmiar jajek, co aktualnie chyba mi już nie grozi :D Bynajmniej nie w tym roku. Nie zmienia to jednak faktu, że ten przygotowałam na samych żółtkach, które zostały po nieudanej próbie upieczenia królowej ciast- bezy Pavlowej. Jego suszenie, mogliście ostatnio pooglądać na fp, gdzie wrzuciłam zdjęcie swojej makaronowej firanki.


wtorek, 20 sierpnia 2019

Pomarańczowa lemoniada z miętą

To już chyba ostatnie takie ciepłe dni tego lata. Teraz kiedy my dopiero w planach mamy wyjazd, zapowiadają deszcz :D Nic tylko skakać z radości... No ale nie ma co myśleć na zapas, pogody nie zmienimy, więc trzeba się cieszyć tym co jest teraz. A dziś pomimo lekkiego wiaterku jest naprawdę piękny dzień! Taki, że spokojnie można usiąść ze szklaneczką czegoś chłodniejszego i wygrzewać się do woli!


sobota, 17 sierpnia 2019

Recenzja wyciskarki wolnoobrotowej Midea MJ-JS2007AW1

Lato to świetna okazja do zdrowszego odżywiania, a za sprawą świeżych warzyw i owoców, do częstszego korzystania z małego agd, jakim niewątpliwie jest wyciskarka wolnoobrotowa. Owoce z własnego sadu lub jarzyny z przydomowego ogródka doskonale sprawdzą się w codziennej diecie i sprawią, że szklanka świeżo wyciśniętego soku będzie mieć jeszcze więcej wartości odżywczych, niż z produktów zakupionych w markecie, które są dla nas tak naprawdę niewiadomego pochodzenia. Ich też oczywiście nie przekreślamy, zwłaszcza zważając na to, że w naszym rejonie nie spotkamy np. owoców cytrusowych, które jakby nie patrzeć są najczęściej wybieranymi do przygotowania własnego napoju. Soki kartonowe, choćby pisało na nich 100% i tak będą gorsze od tych, które sami przygotujemy. Taka bomba witaminowa świetnie postawi nas na nogi, kiedy nie możemy się dobudzić, a w ciągu dnia zaspokoi apetyt i chęć na podjadanie. 

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Pierogi z jagodami

Ponoć u nas w Małopolsce na jagody mówi się borówki. Hmn... sama nie wiem, bo ja odkąd pamiętam za borówkę uznawałam duże owoce tej amerykańskiej, a leśne to były po prostu jagody, których nabierać litr wcale nie jest tak prosto, bo są drobniuteńkie. W tym roku nie były zbyt tanie, bo za kg płaciło się ponad 30zł, ale jakby przyszło mi to uzbierać, to siedziałabym w lesie z pół dnia, z zaznaczeniem, że mam je przed nosem, a nie szukam i zbieram gdzie popadnie. A że miejscówki z owocami, pomimo mieszkania przy lesie- nie mam, to nawet małej filiżanki sama nie uzbierałam. 
To co kupiłam musiało więc starczyć na obowiązkowe w sezonie pierogi z jagodami i jagodzianki, a reszta cichutko leży w zamrażarce i czeka w kolejce do przygotowania tortu na 5 ur. Olusia które już w czwartek. 
Tymczasem zapraszam po przepis na pierogi, które są delikatne dzięki dodatku mleka w cieście. Polane masłem i odrobiną śmietanki, posypane cukrem i w towarzystwie świeżych owoców znikają w mig!


piątek, 9 sierpnia 2019

Drożdżowe rogaliki z nadzieniem

Rogaliki drożdżowe może i nie są czymś, co zrobisz w pół godziny. Nawet nie w godzinę. Ale pomyśl, że już po dwóch masz kilka blaszek i to z nadzieniem takim, na jakie masz aktualnie ochotę. Wszystko się nadaje: dżemy, owoce, budynie, czekolada... Możesz zrobić niezły miks, a później częstować rodzinę i sąsiadów. Na pewno nie odmówią. 
Rogaliki z tego przepisu są naprawdę smaczne. Miękkie także na drugi dzień (no wybaczcie, ale 4 blaszek w jeden dzień się nie dało!). 
U mnie gościły już kilka razy, ale będę je powtarzać, dopóki nie dojdę do perfekcji ze zwijaniem ;) Bo w tym wszystkim, to to jest chyba najtrudniejsze, by tak to zrobić, by nic nie wyciekło...


czwartek, 8 sierpnia 2019

Kotlety rybne

Marzy mi się, by jeść więcej ryb, ale jak widzę ich ceny, to ochota zaraz mi przechodzi :D Cena dobrej, świeżej ryby jest powalająca. O wszelkich łososiach, dorszach czy leszczach mogę zapomnieć. Wy jednak nie zapominajcie i starajcie się choćby sporadycznie przygotować jakąś rybkę dla swoich domowników. U mnie od jakiegoś czasu pojawiają się te kotleciki i powiem Wam, że sprawdzają się świetnie, bo podając je dzieciakom, mam sprawdzone, czy aby na pewno nie ma tam żadnej ości.


niedziela, 4 sierpnia 2019

3 bit owocowo-sernikowy

Kiedy w piątek zabrałam się za przygotowanie sernika czekoladowego, byłam święcie przekonana, że dziś posilę Was zdjęciami właśnie tego ciacha. Nic z tego! Sernik, choć w smaku całkiem ok, nie zastygł na tyle, bym mogła zrobić mu zdjęcia. Przepis muszę więc raz jeszcze doprecyzować i powtórzyć, choć pewnie w mniejszej blaszce. Na konsumpcję znaleźli się chętni, więc skoro już go "opchnęłam", to musiałam pomyśleć o czymś zastępczym na niedzielę. Zrażona poprzednikiem nie chciałam zbytnio kombinować i postawiłam na ciasto bez pieczenia, które zazwyczaj 😆 zawsze mi wychodzą. Święcie przekonana, że mam w domu masę kajmakową, postanowiłam zrobić 3 bita. 
Wyobrażacie sobie już moją minę, kiedy po ułożeniu pierwszej warstwy herbatników, sięgam do lodówki po kajmak by go podgrzać, a tam w puszce zamiast niego mleko zagęszczone...? 


sobota, 27 lipca 2019

Czekoladowe gniazda bezowe z mascarpone i frużeliną wiśniową

Po kilku próbach dochodzę do wniosku, że najzwyklejsza w świecie, królowa ciast- beza- mnie nie lubi. Nie lubi to chyba zbyt delikatnie powiedziane, bo gdyby mnie nie lubiła, to przynajmniej bez jakiegoś specjalnego wyglądu, ale dałoby się zjeść. Moich się nie dało. Ona wręcz mnie nienawidzi, śmiem twierdzić. Ale znalazłam na to sposób, który póki co, odpukać!- się sprawdza. Zamiast dużej bezy, robię małe gniazda, które wysychają bez problemu, bez kruszenia i bałaganu, a dodatkowo nie musisz kroić ich nożem, bo taką jedną, to każdy zje :)
Tym razem postawiłam na czekoladową nutę, sami zobaczcie jak pięknie wyszło :)



Udka pieczone ze śliwkami

Lubię pieczone mięsa, zdecydowanie bardziej niż gotowane. Zresztą podobnie jak moi domownicy. Nie znoszą natomiast mięs faszerowanych owocami. No bo jak to tak razem... Dlatego ostatnio nie nadziewam, a piekę po prostu razem, w jednym naczyniu. Zawsze troszkę aromatu przejdzie, a i mięso nabierze odrobinę soczystości bo w trakcie pieczenia wydobywa się mnóstwo soku. Dla mnie takie rozwiązanie jest mega smaczne. Te udka piekłam bez przykrywania, w piekarniku parowym, dzięki czemu pozostały miękkie, soczyste i chrupiące z zewnątrz. Nie wysuszyły się na wiór i śmiało można było zjeść bez brudzenia sobie rąk, co wydaje się niemożliwym przy tego rodzaju mięsie. 


poniedziałek, 22 lipca 2019

Sernik arbuzowy "Arbuz"

Lato w pełni, więc arbuz gości u nas minimum 2 razy w tygodniu. Dzieciaki uwielbiają, a i ja nie pogardzę. Kiedy jednak tydzień temu zobaczyłam na Instagramie ciasto "Arbuz" w wykonaniu innej blogerki, do głowy wpadł mi pomysł, by zrobić sernik na zimno, ale jednak w innej formie. 
Za podstawę posłużyła średniej wielkości miska, którą wyłożyłam uprzednio folią spożywczą. 
Upiekłam ciasto szpinakowe i choć najpierw chciałam je przenieść w całości, to strach przed tym że się połamie zbytnio mnie przed tym czynem paraliżował :D Nie ma jednak tego złego... bo widząc efekt końcowy stwierdziłam, że pocięcie ciasta na paski i ich pionowe ułożenie, doskonale imituje skórkę arbuza. 


sobota, 20 lipca 2019

Sernikobrownie z owocami i malinową pianką

Nastal weekend, więc mam dla Was kolejne słodkie propozycje, które z pewnością podbiją Wasze serca. Na pierwszy ogień coś dla miłośników brownie i pieczonych serników. Połączenie tych dwóch ciast uwielbiam, ale nie wiedziałam, że dodanie do tego duetu owocowego delikatnego sernika na zimno będzie tak smacznym rozwiązaniem! 
Sezon na owoce leśne jest w pełni, więc grzechem byłoby nie skorzystać. Tym bardziej, że maliny rosną w sadzie Rodziców, a borówki w naszym własnym. Choć krzaków sporo, to dzieci skutecznie dbają o to, by Mama nie miała co zbierać i mrozić. 

sobota, 13 lipca 2019

Biszkoptowe z sernikiem i truskawkami

Truskawki już co raz droższe, ale nadal dostępne i całkiem smaczne. Nie mogę więc przejść obojętnie obok ciasta, które zrobiła Mama i nie podzielić się z Wami przepisem. Nie zrażajcie się ilością składników i pozycji przygotowania- wbrew pozorom, przy dobrej organizacji, to ciasto wcale nie musi być czasochłonne. Wystarczy że dzień wcześniej upieczesz biszkopt i sernik, a drugi dzień poświęcisz na krem i wykończenie. 
Równie dobrze możesz zrobić to ciasto w formie okrągłego tortu, więc jeśli nadarza się jakaś okazja, to nawet się nie wahaj. Przygotuj je, a jeśli chcesz- zdjęciem podziel się na Facebooku lub Instagramie oznaczając profil @Kuchnia w czekoladzie. Będzie mi ogromnie miło💜Dodatkowo zachęcam do śledzenia mojego konta na Instagramie, jeśli jeszcze tego nie robisz 😁👉👉👉 https://www.instagram.com/kuchniawczekoladzie


piątek, 12 lipca 2019

Sałatka z sosem majonezowo- musztardowym

Wpadam do Was nocą, patrząc jednym okiem na mecz naszych siatkarzy, bo mam fajną sałatkę, którą muszę się z Wami podzielić.
Wszystkie składniki znalazłam w swoim ogródku- no może prócz jajek, bo te przywiozłam od Rodziców, więc jest szansa że i Ty masz je pod ręką, a jeśli nie, to skorzystasz z najbliższego warzywniaka i problem z głowy ;)
Z tego pomysłu skorzystałam ostatnio, kiedy nijak nie miałam ochoty na żadne gotowanie i ciepłe obiady. Skorzystaj i zobacz jak fajnie może smakować połączenie słodkiego groszku, sałaty i sosu z odrobiną chrzanu. 


poniedziałek, 8 lipca 2019

Zupa kalafiorowa

Ostatnio jeśli dzielę się z Wami przepisem, to jakimś takim- wg mnie oczywiście, bardziej skomplikowanym, wymyślnym. Dziś postanowiłam więc przyjść z najzwyklejszą kalafiorową, bo przecież sporo osób zaczynających przygodę z gotowaniem szuka podstaw, przepisów, które w prosty sposób powiedzą jak coś zrobić. 
U mnie jest już wiele takich wskazówek, ale na zupy jakby mniej. Chłopaki mają swoje ulubione, które jedzą najczęściej, więc na innych się nie skupiam. Aż do ostatniego tygodnia, kiedy kupiłam pięknego młodziutkiego kalafiora i zaryzykowałam! Do zupy dodałam ziemniaki i makaron, tak- by w razie czego, chłopaki mogli się czymś posilić gdyby jednak ten kalafior im nie spasował ;) Nie zagęszczałam dodatkowo mąką, ale dodałam odrobinę kwaśnej śmietany. Zjedli pięknie całe porcje, a kolejnego dnia poprawili resztą ;) Mogę ją śmiało wpisać na listę pożądanych :)

niedziela, 7 lipca 2019

Brownie z kremem mascarpone i karmelizowanymi morelami

Już dziś Światowy Dzień Czekolady! Nie sposób przejść obojętnie i nie uczcić należycie, tak jak się powinno! Każdy "czekoholik" zje dziś nie jedną kostkę czekolady, ale pamiętajcie, że możecie z niej także upiec takie oto pyszne ciacho! 
Brownie, bo o nim mowa, wyglądem przypomina zakalca. No nic nie poradzimy, taki jego urok. Nie próbujmy jednak zmieniać tego i dodawać proszku do pieczenia, bo wyjdzie nam wtedy najzwyklejsze ucierane, suche ciasto, a tego przecież nie chcemy. 
Brownie jest ciężkie, zbite, wilgotne i smakuje wybornie. Najlepsze jest połączenie kilku smaków- gorzkie brownie, słodki krem i kwaśne owoce, ale tych dziś u mnie nie znajdziecie. Jest czas na morele, więc korzystam z tego dobrodziejstwa i zajadam się nimi na okrągło :) Takie karmelizowane- palce lizać :) 

sobota, 6 lipca 2019

Tort tostowy poprzeczny (z piekarnika)

Mówią, że śniadanie to podstawa, ale absolutnie nikt nie mówi, że musi być nudne i mało atrakcyjne.
A gdyby tak zacząć dzień od tortu? Zazwyczaj każdemu kojarzy się on z czymś ważnym- urodzinami czy ślubem, ale przecież wspólne, rodzinne celebrowanie śniadania powinno być takim naszym, wewnętrznym małym świętem, właśnie po to, by dobrze zacząć dzień!
Ulubiona sałatka, kolorowe warzywa, świeżo wyciśnięty sok, zapach kawy i ... porcja tortu dla każdego :)
Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że to najzwyklejszy cukrowy wypiek! Nic bardziej mylnego :) Tym razem swoje cukiernicze zamiłowania przełożyłam na bardziej wytrawne i tak oto powstał tort, który po odpowiednim przybraniu nie tylko posmakuje, ale i wywoła uśmiech na twarzach smakujących go osób. Dzięki margarynie Śniadaniowej boki tortu nie są suche, lecz chrupiące niczym grzanki z opiekacza.
Jedna mała porcja, z dodatkiem ulubionej sałatki, świeżych warzyw lub pysznego sosu sprawi, że Twój dzień rozpoczniesz iście królewsko!


wtorek, 2 lipca 2019

Bagietka z nadziewaną tortillą

Czekałam z tym przepisem aż się trochę ochłodzi, byście nie musieli odpalać piekarnika od samego rana, przygotowując pyszne śniadanie, no ale nie da się. Pogoda na razie bez zmian, burza przeszła bokiem (to akurat na szczęście), a deszcz, choć jest, to wcale ochłodzenia nie przyniósł. A ja przepis muszę dodać, bo to kolejne zgłoszenie na konkurs królewskiego śniadania organizowanego na portalu Durszlak ;) 
Kto z Was lubi zapach pieczywa o poranku? Zwłaszcza jeśli w domu tak naprawdę jest brak świeżego, pachnącego tyle co z piekarni przytarganego nad ranem, by domownicy mieli co zjeść... No ja lubię! Dlatego pomysł odgrzania bagietki, która nawet nie była z dnia poprzedniego wydał mi się najrozsądniejszym rozwiązaniem. Tym razem nie poszłam na łatwiznę i nie przygotowałam tylko zwykłych zapiekanek, ale coś, co mój własny Małżonek (wybredny dodajmy) jadł bez opamiętania i z ogromną radością. Ukryte w środku pieczywa tortille doskonale się sprawdziły, a ser pomimo krótkiego czasu pieczenia stopił się, idealnie sklejając wszystko w jedną całość. 
Tak. To była przyjemność móc ją zjeść, a jeszcze większa, usłyszeć od Męża "Jakie to dobre!"