Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigilia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wigilia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 grudnia 2021

Wigilijne pierogi z nadziewaną śliwką

Coś zupełnie nowego, z czym do tej pory się sama osobiście nie spotkałam. Przepis powstał chyba dwa lata temu na potrzeby konkursu. Najpierw jednak zapomniałam Wam na czas go tutaj wstawić, a za drugim razem zapomniałam całkowicie że taki przepis mam. Przypomniałam sobie dopiero, gdy przed Wielkanocą przeglądałam zdjęcia. Wtedy jednak nijak mi te pierogi tutaj nie pasowały. W końcu jednak są. Nie zapomniałam i z przyjemnością się z Wami dzielę ;) 
Ja osobiście pierogi z wędzoną śliwką bardzo lubię i choćby minimalnie, bo nie każdy je w moim domu darzy taką sympatią jak ja, robię je co roku. Jako że właśnie zwolenników na nie nie mam, postanowiłam poeksperymentować i nadziać śliwki przygotowanym farszem. Wyszły naprawdę smacznie, a odrobina sosu tylko podkreśla, że mamy do czynienia faktycznie z typowo wigilijnym smakołykiem. 

niedziela, 22 grudnia 2019

Masa makowa z mielonego maku

Dziś przychodzę do Was z przepisem na masę makową, która jest świetną alternatywą dostępnych w sklepach "gotowców" z kilkunastoprocentową zawartością maku wewnątrz ;) Swoją drogą ciekawa jestem czy zwracacie na to uwagę jakich produktów używacie? Ja się staram, ale nie raz idę na łatwiznę, zwłaszcza jak muszę mieć coś na już... Jednak masę makową, taką "po mojemu", bez jajek i z dużą ilością bakalii, obiecałam sobie że zrobię już w listopadzie. Nie było więc innej opcji!
Sam proces przygotowania, to zaledwie kilkanaście minut łącznie, gdyby wszystko zliczył. Nie ma trudu, skomplikowanych ruchów czy niejasnych instrukcji. Jestem przekonana, że każdy z Was sobie z nią poradzi i jak będzie potrzeba- wróci ponownie do przepisu, bo co tu dużo mówić! Smak jest genialny!

środa, 28 listopada 2018

Paszteciki „bombki” z kapustą i grzybami (krucho-drożdżowe)

Dziś mam dla Was coś znanego, powszechnego i można by powiedzieć- oklepanego! Paszteciki, bo o nich mowa, ale w całkowicie świątecznym wydaniu. Oryginalny kształt bombki z ozdobną śnieżynką będzie nie tylko smakował, ale też zachwycał oczy całą Rodzinę i przybyłych do Waszego domu Gości. 
U mnie często jest problem z pozostałym z Wieczerzy Wigilijnej barszczem, więc wszelkie pierożki, paszteciki i inne cuda się sprawdzają. Nie wiem jeszcze, co przygotuję w tym roku, ale zastanawiam się ponownie nad tym plackiem, bo zdjęcia rażą moje oczy :D Chętnie też poznam Wasz sposób na ciekawy dodatek do barszczu!



wtorek, 20 listopada 2018

Świąteczne pierogi z makiem i bakaliami

Czy macie coś takiego, czego nie może zabraknąć na wigilijnym stole? Pierogi z kapustą, uszka z leśnymi grzybami, karp? U mnie tych obowiązkowych pozycji jest trochę, ale wśród nich znajduje się także makownik, którego koniec końców... po całej uczcie nikt już nie ma siły zjeść! Zawsze jest tak, że oczy by jadły, ale rozum podpowiada, że lepiej już nie ryzykować 😜
W tym roku skusiłam się więc na próbę i całkiem niedawno przygotowałam pierogi na słodko, ale właśnie z makiem i bakaliami. Z czystej ciekawości jak smakują, ale że ja ogólnie pierogi mogłabym jeść codziennie, to i te trafiły w moje gusta- choć oczywiście takie na ciepło najlepsze. I teraz mam dylemat, czy nadal pozostać wierną tradycji i na stole postawić makowca, którego wszyscy i tak zjedzą dopiero na dzień drugi, czy może zrobić- choćby symbolicznie po 2-3 pierogi na osobę i zjeść jak pozostałe obowiązkowe potrawy...? Koniecznie muszę to przedyskutować z Rodziną!


sobota, 23 grudnia 2017

Pierogi z kapustą, grzybami i soczewicą

Mąż uwielbia wigilijne pierogi z kapustą kiszoną i grzybami. Wiem, że w tym roku też będzie się o nie domagał, więc na próbę przygotowałam takie z dodatkiem soczewicy. Pewnie nie zaryzykowałabym takim połączeniem, gdybym miała świadomość, że jej nie lubi, ale wiem że jest zupełnie inaczej. I miałam rację... Stwierdził, że gdybym mu nie powiedziała, nawet by się pewnie nie domyślił, że coś w nich jest "nowego".
Dodatkową nowością był olej, którego użyłam do omasty, ciepłych jeszcze pierożków. Mowa tutaj o oleju rydzowym Semco, który zawiera mnóstwo kwasów nienasyconych, ma złotawy kolor i ciekawy, charakterystyczny, choć dla mnie łagodny smak. Przekonajcie się sami!


piątek, 22 grudnia 2017

Tarta z kapustą i grzybami

Kochani nijak mi robota nie idzie :) Coś tam w kuchni się dzieje, ale w sumie więcej bałaganu niż jedzenia w tym wszystkim. Dom też nie ogarnięty, ale to chyba przy dzieciach normalne, o czym nawet Teściowa się przekonała, jak kilka dni temu umyła okno w kuchni i zawiesiła nową firankę, po czym wpadł mój wspaniałomyślny Syn Olek i zrobił maziugi na pół szyby ;) Tak że ten... szkoda czasu na sprzątanie ;)
Mam dla Was jeszcze kilka rzeczy, które przed świętami chciałam zamieścić, ale pewnie się nie uda, chyba że w nocy znowu przysiądę, bo na dziś zostało tylko skończyć jedno ciasto, więc powinno w miarę gładko i sprawnie pójść :) Pod warunkiem, że dzieci pójdą spać o przyzwoitej porze oczywiście.
Zapraszam więc na tartę z kapustą i grzybami, która na pewno sprawdzi się na Waszych świątecznych przyjęciach.

niedziela, 17 grudnia 2017

Wigilijny krem z suszonych grzybów

Prawda jest taka, że u nas grzyby je się przede wszystkim w pierogach, kapuście, ewentualnie żurku, ale wiem, że w niektórych regionach Polski zupa grzybowa jest jedną z tych potraw, bez których kolacja wigilijna w ogóle nie może mieć miejsca. Czyli coś jak u mnie barszcz czerwony z uszkami-właśnie z grzybami leśnymi. Choć te z dodatkiem pieczarek też są całkiem smaczne ;)
Jako że Mąż bardzo lubi grzybową, postanowiłam skorzystać z okazji i przygotować właśnie taki krem, który na bazie domowej warzywnej kostki spokojnie może być Waszym wigilijnym daniem.
Jako dodatek sprawdzi się tak naprawdę wszystko. U mnie były to ciasteczka z ciasta francuskiego, groszek ptysiowy i zielony mech, na który przepis znajdziecie już na blogu, właśnie -> TUTAJ.
Zapraszam do korzystania z przepisu i dzielenia się z innymi opinią na jego temat. 
Ja zapewniam, że będzie smacznie!

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Barszcz z uszkami (wigilijny)

Tak, tak wiem, już dawno po świętach, a przepis powinnam dodać miesiąc przed kolejnymi ;) Nie mam jednak w zwyczaju trzymać gotowych już przepisów "w zanadrzu", bo przy moim roztrzepaniu mogłabym o nim po prostu zapomnieć 😁
Barszcz przygotowałam na Wigilijny wieczór, ale teraz także możecie ugotować podobny, ale np na wywarze mięsnym. 


Składniki:


Na barszcz:
1 kg buraków ćwikłowych
50g suszonych grzybów (borowików)
4 ząbki czosnku
2 duże marchwie 

1 pietruszka
kawałek korzenia selera
1 por
3 liście laurowe
5 ziarenek ziela angielskiego
sok z ½ cytryny
1½l zakwasu buraczanego

Ciasto na uszka:
300g mąki
1 szklanka przegotowanej, ciepłej wody
1 łyżeczka soli
1 łyżka roztopionego masła

Farsz do uszek:
50g suszonych grzybów
150g pieczarek
1 mała cebula
1 łyżka masła



Sposób przygotowania:

1. Barszcz: Buraki obieramy i kroimy na małe kawałki- możemy także zetrzeć na tarce. Przekładamy do garnka wraz z włoszczyzną, grzybkami, liśćmi laurowymi, czosnkiem i zielem angielskim. Zalewamy wodą- tyle by wszystko pokryło. Gotujemy na małym ogniu ok 40 minut. Po tym czasie odcedzamy, dodajemy zakwas buraczany, sok z cytryny i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Barszczu nie gotujemy!

2. Mąkę przesiewamy wraz z solą. Powoli dolewamy wodę i nożem wyrabiamy ciasto. Na końcu dodajemy roztopione masło i dłońmi wyrabiamy gładkie ciasto. Odkładamy pod miskę, by chwilę odpoczęło. Przed lepieniem wałkujemy na grubość ok 2-3mm, dzielimy na małe kwadraciki (u mnie były troszkę większe-ok 3x3cm).

3. Farsz: Do przygotowania farszu możemy użyć grzybów gotowanych w barszczu. Jeśli chcemy je jednak zostawić, to kolejne odmierzone 50g namaczamy całą noc w zimnej wodzie. Kolejnego dnia gotujemy wraz z pokrojonymi pieczarkami w tej samej wodzie do miękkości, a następnie odcedzone mielimy wraz z cebulą przez maszynkę do mięsa. Dodajmy stopioną łyżkę masła i mieszamy do połączenia składników.

4. Przygotowanie uszek: Farsz nakładamy na każdy kwadracik ciasta i zlepiamy tworząc trójkąt. Następnie zlepiamy dwa końce ze sobą. Uszka gotujemy w osolonej wodzie, ok 2 minuty od momentu wypłynięcia na wierzch. Podajemy z przygotowanym wcześniej barszczem.


piątek, 27 stycznia 2017

Łosoś w galarecie

Miesiąc czasu czekał ten łosoś na publikację. Przygotowałam go na Wigilię, ale zawsze po drodze znalazło się coś ważniejszego, coś z czym nie chciałam czekać ani sekundy dłużej :) 
Czy jest wart zainteresowania teraz, kiedy po świętach zostało już tylko wspomnienie, a co niektórzy zastanawiają się już, co przygotują na Wielkanoc...?!
Mam nadzieję, że zapiszecie go i skorzystacie w stosownej chwili, a takich w okresie karnawału nie powinno brakować 😊 Wszak wiecie, że rybka pływać lubi 😋
Łosoś jest delikatną rybką, w tej postaci mogą go śmiało zjeść nawet dzieci bez obaw, że gdzieś tam trafią na ość. 



czwartek, 12 stycznia 2017

Karp w warzywach

Może i jest to danie wigilijne- przynajmniej u mnie było, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy zamienili karpia na dorsza, łososia bądź inną rybkę, którą darzymy sympatią😊
Czemu zdecydowałam się na taką formę? Każdy kto choć raz karpia spróbował, ten wie, jak mulisty jest w smaku. Każdy też wie, ile ma ości w sobie... Przygotowanie go najzwyczajniej w świecie, czyli w mące i usmażenie na maśle jakoś nie wchodziło w rachubę. Wiedziałam, że nawet bym go nie tknęła. 
Stąd pomysł na warzywa. Najpierw mrożony w cebuli, później zapiekany w całej reszcie... Miał delikatny smak, a z warzywami stanowił spójną całość 😊😊 
Może i proste danie, ale wiecie... jakoś tak byłam z siebie zadowolona, jak Teść zajadał i mówił jaki dobry 😁 Ale kto z nas, nie lubi być chwalony, co nie...?!


Składniki:

1 płat karpia (ok 600g)
1 marchewka duża
1 pietruszka (korzeń)
1 duży por
½ korzenia selera
200g pieczarek
3 cebule
1 cytryna
2 łyżki masła
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki mąki
sól, pieprz do smaku


Sposób przygotowania:

1. Karpia myjemy i osuszamy. Usuwamy pęsetą wszystkie duże ości i nacinamy wzdłuż w odstępach ok 3-5mm. Skrapiamy sokiem z cytryny a następnie obkładamy krążkami posiekanej cebuli i np w sreberku chowamy do zamrażarki najlepiej na całą noc. Przed przygotowaniem potrawy wyjąć karpia odpowiednio wcześniej, by się cały rozmroził.
2. Płat rozmrożonego karpia dzielimy na mniejsze części (ok 4 porcje). Przyprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące. Smażymy na złoty kolor na rozgrzanym maśle.
3. Olej rozgrzewamy na patelni, dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę, pietruszkę, selera, a także pieczarki. Przyprawiamy solą oraz pieprzem i dusimy do miękkości.
4. W naczyniu do zapiekania układamy naprzemiennie pasek ryby i pasek jarzyn, aż do całkowitego wykorzystania składników. Przykrywamy np. folią aluminiową i zapiekamy w rozgrzanym do 170st C przez ok 25 minut.
 

piątek, 16 grudnia 2016

Wigilijne propozycje

Pozostał tydzień do Świąt Bożego Narodzenia, wrzucam więc ściągę dla tych, którzy jeszcze w "szczerym polu" 😜 Co prawda nie ma tutaj wszystkich dań, które podaje się u mnie, ale z czasem na pewno się pojawią. Chciałabym, by moje dzieci poznały kiedyś smak prawdziwych Świąt, gdzie na stole Wigilijnym będzie 12 wspólnie przygotowanych potraw, sianko i puste miejsce dla niespodziewanego Gościa. Tak jak mnie nauczyła Mama... Ale póki co są na to za mali, więc pozostaje cierpliwie czekać i mieć nadzieję, że taką tradycję będą chcieć poznać, a co najważniejsze kultywować 😇


Moje propozycje:
  • Zakwas na wigilijny barszcz 
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2015/12/zakwas-na-wigilijny-barszcz.html
  • Wigilijna kapusta z grochem
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2015/12/wigilijna-kapusta-z-grochem.html
  • Wigilijny kompot z suszu
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2015/12/wigilijny-kompot-z-suszu.html
  • Makowiec na cieście krucho- drożdżowym
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2014/12/makowiec-na-ciescie-krucho-drozdzowym.html 
  • Wigilijne pierogi z kiszoną kapustą i grzybami
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2014/12/wigilijne-pierogi-z-kiszona-kapusta-i.html 
  • Wigilijna kapusta z grzybami
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2014/12/wigilijna-kapusta-z-grzybami.html 
  •   Makownik drożdżowy
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2014/12/wigilijna-kapusta-z-grzybami.html
  • Łosoś w płatkach migdałowych
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2016/06/osos-w-patkach-migdaowych.html
  • Sałatka śledziowa w konserwowym towarzystwie
http://kuchniawczekoladzie.blogspot.com/2015/01/saatka-sledziowa-w-konserwowym.html

Oczywiście brakuje tu pierogów z suszoną śliwką, uszek z grzybami i kaszy na słodko, za którą ja przepadam, ale tak jak pisałam- wszystko jest do nadrobienia 😌

A co u Was pojawi się w tym roku?

środa, 16 grudnia 2015

Wigilijna kapusta z grochem

W moim rodzinnym domu nie ma tradycji jedzenia kapusty z grochem, za to u mojego Męża już tak :) Trzeba się więc dostosować i dogodzić Małżonkowi, choć i tak wiem, że nie ma to jak przygotowana przez Babcię- smakuje mu chyba najbardziej. Ale z czasem i ja dojdę do wprawy, tym bardziej, że przepis jeden, więc sam smak, to chyba kwestia doprawienia. 


Składniki:

Dla ok 4 osób
1/2 kg kiszonej kapusty (bez marchewki)
300g małego grochu jasiek
150g wędzonej słoniny
2 łyżki kminku
1 duża cebula
2 płaskie łyżki mąki
sól, pieprz do smaku
4 ziarenka ziela angielskiego

Sposób przygotowania:

1. Groch jasiek namaczamy całą noc. Następnego dnia zmieniamy wodę i nalewamy świeżej tak by było jej ok 3 cm ponad grochem, delikatnie solimy. Gotujemy do miękkości i do wygotowania prawie całej wody, pilnując by groch się nam nie przypalił. 
2. Kapustę płuczemy pod bieżącą wodą. Siekamy drobniej, zalewamy wodą (2cm nad kapustą), dodajemy ziele angielskie oraz kminek. Gotujemy do miękkości ok godziny, jeśli wody nam znacznie ubyło, to odrobinkę dolewamy. 
3. Słoninę kroimy w kostkę, topimy. Przy końcu topnienia wrzucamy posiekaną drobno cebulę. Do gotowej dodajemy 2 łyżki mąki i robimy zasmażkę. Przelewamy ją do gotującej się cały czas kapusty mieszając, by się nie przypalała. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, a na końcu mieszamy z grochem.


 Podajemy ze świeżym chlebkiem lub ziemniakami.


piątek, 11 grudnia 2015

Wigilijny kompot z suszu

Nie wiem jak u Was, ale u mnie na wigilijnym stole zawsze pojawiał się ugotowany kompot z suszu. Ugotowany oczywiście przez Mamę, bo jakby inaczej :)
Ten przygotowałam już sama i żeby nie było- zrobiłam to "po swojemu" :) Prócz suszonych śliwek, jabłek i gruszek obowiązkowym elementem były plastry pomarańczy. Pijcie na zdrowie!


Składniki:

100g suszonych jabłek
100g suszonych śliwek np. kalifornijskich
100g suszonych gruszek
2 laski cynamonu
ok 10 goździków
3 gwiazdki anyżu
4 łyżki miodu akacjowego
2 litry wody
1 pomarańcza


Sposób przygotowania:

Owoce namaczamy w wodzie ok 30 minut. Następnie z tą samą wodą stawiamy na ogniu, dorzucamy pozostałe składniki czyli laski cynamonu, goździki oraz anyż. Gotujemy ok 30 minut. Zestawiamy z ognia. Na końcu dosładzamy miodem akacjowym i wrzucamy wyparzoną wcześniej i pokrojoną w plastry pomarańczę. Studzimy pod przykryciem.  


Wigilijny kompot można przygotować nawet wcześniejszego wieczoru, a przecedzić tuż przed podaniem i - jeśli chcemy- lekko podgrzać. Na spód dzbanka możemy także wrzucić kilka śliwek, które pozostały z gotowania. 


wtorek, 8 grudnia 2015

Zakwas na wigilijny barszcz

Powoli i mnie udziela się wszechobecny świąteczny klimat i pomału zastanawiam się nad tym, co pojawi się na moim stole i czym poczęstuję Rodzinę. 
Pewnym jest, że na wigilijnym stole nie zabraknie tradycyjnego barszczu, takiego na zakwasie i z domowymi uszkami- oczywiście z grzybami leśnymi. 

Jeśli nigdy takiego zakwasu nie przygotowywaliście, to zachęcam! Barszcz na nim jest wyjątkowy, intensywny w smaku i kolorze i grzechem byłoby go nie przygotować! Do dzieła więc, już najwyższy czas, by mógł on nabrać mocy :)


poniedziałek, 22 grudnia 2014

Makowiec na cieście krucho - drożdżowym

Przygotowania do Świąt trwają :)
W moim domu zawsze na Wigilijnym stole był tradycyjny makownik zwijany w cieście drożdżowym. W tym roku pomysł nieco inny, zaczerpnięty z zeszytu Teściowej.



Składniki:

Na formę prostokątną o wymiarach ok 24x36cm
Masa makowa:
1/2 kg suchego maku
1 szklanka cukru
1/2 szklanki miodu np. wielokwiatowego
2 jajka
60g masła
100g rodzynek
100g mieszanki keksowej
skórka otarta z 1 pomarańczy
100g orzechów włoskich
aromat migdałowy
ziarenka z 1 laski wanilii
ewentualnie 50ml spirytusu lub rumu

Ciasto:
500g mąki
250g masła lub margaryny (ja użyłam Palmy z Bielmaru)
2 jajka
4 żółtka
4 łyżki kwaśnej śmietany
60g drożdży
4 łyżki cukru
szczypta soli

Wierzch:
cukier puder

Sposób przygotowania:

1. Mak zalewamy gorącą wodą, stawiamy na ogniu i doprowadzamy do wrzenia. Mieszając co jakiś czas, gotujemy ok 35 minut. Następnie mak odcedzamy na sitka wyłożone gazą i pozostawiamy do całkowitego odciśnięcia się wody. Mak mielimy trzykrotnie przez maszynkę do mięsa, a następnie łączymy z dwoma żółtkami. 



2. Masło topimy wraz z cukrem, dodajemy miód. Gorące wlewamy do maku. Dodajemy bakalie: orzechy, mieszankę keksową, skórkę z pomarańczy, wanilię, aromat i rodzynki- przelane gorącą wodą lub maczane ok 1h w alkoholu. Jeśli moczymy w alkoholu, to dodajemy z całym płynem. Mieszamy. Na koniec dodajemy pianę z białek i dokładnie mieszamy.


3. Z podanych składników zagnieść ciasto i podzielić na 3 części.




4. Rozwałkować pierwszy placek, położyć połowę masy makowej, następnie kolejny płat ciasta, masa makowa i ostatni płat, który dziurkujemy widelcem.





5. Całość wstawiamy do nagrzanego do 150-160 st C piekarnika i pieczemy ok 1 godzinę. Posypujemy cukrem pudrem.

Efekt końcowy:


 

sobota, 13 grudnia 2014

A jak u Was wyglądają przygotowania do świąt?

Wczoraj był dzień pod znakiem pieroga... ze śliwką, z kapustą kiszoną i grzybami oraz tradycyjnie już uszek. Zeszło przy tym troszkę, ale największa robota jest odwalona. Teraz pójdzie z górki:) 

W sumie wyszło 425 sztuk, przy czym same uszka miniaturki stanowiły 350. 
Prócz kolacji wigilijnej, zostanie na kilka obiadów.