Ryb jemy bardzo mało i choć wiem, że nie ma się czym chwalić, to prawda jest taka, że dobra ryba kosztuje więcej niż kurczak, wieprzowina itd. Jak mam kupić te wszystkie pangi itp to wolę nie jeść. Wybór zazwyczaj pada na mirunę bez skóry, bo nie dość że naprawdę smaczna, to jeszcze nie ma ości, a przy dzieciach jest to bardzo wygodne rozwiązanie kiedy nie muszę siedzieć i sama ich wybierać. Zamarzyło mi się jednak podać rybę inaczej niż zwykle i powiem nieskromnie, że nawet mi się to udało, bo pomysł z makaronem i kruszonką mi jak najbardziej smakował.
Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ryby. Pokaż wszystkie posty
sobota, 17 kwietnia 2021
czwartek, 8 sierpnia 2019
Kotlety rybne
Marzy mi się, by jeść więcej ryb, ale jak widzę ich ceny, to ochota zaraz mi przechodzi :D Cena dobrej, świeżej ryby jest powalająca. O wszelkich łososiach, dorszach czy leszczach mogę zapomnieć. Wy jednak nie zapominajcie i starajcie się choćby sporadycznie przygotować jakąś rybkę dla swoich domowników. U mnie od jakiegoś czasu pojawiają się te kotleciki i powiem Wam, że sprawdzają się świetnie, bo podając je dzieciakom, mam sprawdzone, czy aby na pewno nie ma tam żadnej ości.
środa, 6 marca 2019
Ryba zapiekana z pieczarkami i cebulką
Dziś wielu z Was zastanawia się "Co na obiad?" Sama zresztą się nad tym zastanawiałam, bo akurat jestem z tych osób, które wszelkich postów starają się trzymać i przestrzegać. W Popielec nie uświadczysz u mnie żadnego mięsa i słodyczy. No chyba, że dzieci strasznie o nie ględzą...
Dziś u mnie będą pierogi ruskie z pieczarkami i chyba krupnik na rosołku, a Was zapraszam na rybkę!
Dziś u mnie będą pierogi ruskie z pieczarkami i chyba krupnik na rosołku, a Was zapraszam na rybkę!
wtorek, 22 maja 2018
Wytrawne gofry tuńczykowe
Fajnie jest zacząć dzień od nietypowego śniadania. Naprawdę!
Moje wczorajsze wyglądało mniej więcej tak ;) Jak już wiecie z wcześniejszych postów, biorę udział w konkursie organizowanym na stronie Durszlak.pl gdzie do przygotowanego posiłku należy użyć tuńczyka Princes, bogatego w białko, nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy.
Pomysłów na #MasterTuńczyk miałam kilka, ale co chciałam się brać za robotę i sprawdzałam, co nowego się pojawiło, to okazywało się, że całkiem podobny pomysł już jest :D Tym sposobem odpadły mi m.in. eklerki, z tuńczykiem i warzywami, bo zobaczyłam, że ktoś wstawił tort ptysiowy :P Całkiem fajny zresztą. No ale tu ciasto zaparzane i tu... no nie, stwierdziłam, że muszę główkować dalej :D Czas konkursu nieubłaganie się kończy, trzeba więc było działać. Padło właśnie na takie śniadaniowe gofry tuńczykowe z dodatkami.
Powiem Wam, że przygotowanie takiego śniadania to ok 10 minut roboty. W czasie kiedy gofry się pieką, Ty masz czas na przygotowanie dodatków, a nawet na zrobienie herbaty tudzież kawy.
Mało tego! Te dwa gofry w zupełności wystarczą jako posiłek dla dwóch osób, bo jedną połówką "kanapki" można się nieźle nasycić na długie godziny.
Ja ten pomysł na pewno jeszcze nie raz wykorzystam, tym bardziej, że za każdym razem, pomimo tego, że same gofry będą smakować podobnie, to dodatki mogę zmieniać i modyfikować wedle upodobania. We wczorajszej np zabrakło mi awokado, które w domu było, ale jakoś nie wpadło mi od razu do głowy ;) Jak widzicie możliwości jest wiele! Działajcie i dzielcie się zdjęciami ;)
Miłego dnia dla Was :*
Moje wczorajsze wyglądało mniej więcej tak ;) Jak już wiecie z wcześniejszych postów, biorę udział w konkursie organizowanym na stronie Durszlak.pl gdzie do przygotowanego posiłku należy użyć tuńczyka Princes, bogatego w białko, nienasycone kwasy tłuszczowe oraz witaminy.
Pomysłów na #MasterTuńczyk miałam kilka, ale co chciałam się brać za robotę i sprawdzałam, co nowego się pojawiło, to okazywało się, że całkiem podobny pomysł już jest :D Tym sposobem odpadły mi m.in. eklerki, z tuńczykiem i warzywami, bo zobaczyłam, że ktoś wstawił tort ptysiowy :P Całkiem fajny zresztą. No ale tu ciasto zaparzane i tu... no nie, stwierdziłam, że muszę główkować dalej :D Czas konkursu nieubłaganie się kończy, trzeba więc było działać. Padło właśnie na takie śniadaniowe gofry tuńczykowe z dodatkami.
Powiem Wam, że przygotowanie takiego śniadania to ok 10 minut roboty. W czasie kiedy gofry się pieką, Ty masz czas na przygotowanie dodatków, a nawet na zrobienie herbaty tudzież kawy.
Mało tego! Te dwa gofry w zupełności wystarczą jako posiłek dla dwóch osób, bo jedną połówką "kanapki" można się nieźle nasycić na długie godziny.
Ja ten pomysł na pewno jeszcze nie raz wykorzystam, tym bardziej, że za każdym razem, pomimo tego, że same gofry będą smakować podobnie, to dodatki mogę zmieniać i modyfikować wedle upodobania. We wczorajszej np zabrakło mi awokado, które w domu było, ale jakoś nie wpadło mi od razu do głowy ;) Jak widzicie możliwości jest wiele! Działajcie i dzielcie się zdjęciami ;)
Miłego dnia dla Was :*
poniedziałek, 21 maja 2018
Ravioli z tuńczykiem i szpinakiem w sosie cytrynowym
Uwielbiam dania mączne, dlatego kiedy poczytałam o konkursie #MasterTuńczyk wiedziałam, że przygotuję jakiś makaron, pierogi itp potrawy. Nie mogłam się tylko zdecydować, co dokładnie to będzie. Patrząc na wcześniej zgłoszone propozycje konkursowe, makaron królował dość często, więc to skłoniło mnie do pójścia w drugą stronę, w stronę pierogów. I tutaj miałam dylemat nie mały, bo o ile jadłam je w różnej postaci, tak z rybą nie zjadłam w życiu ani jednego pieroga. Nawet nie wiem czy takowe się robi, czy nie :P Zbytnio ryzykować nie chciałam, bo myśli, "co będzie jak mi nie posmakuje?" troszkę zawładnęły moją głową, stąd postanowienie o ilości ostrożnej.
Ciasto, którego użyłam jest zrobione z samych żółtek, na dodatek z jajek od szczęśliwych, wiejskich kurek, więc i kolor dały bardziej intensywny. Tak- miałam myśl, by użyć najzwyklejszego ciasta na pierogi, bo akurat w tym dniu lepiłam ruskie, ale skoro zaczęłam główkować nad farszem i dodatkiem, to nie było mowy o poddaniu się i pójściu na łatwiznę. Zrobiłam je od podstaw tak jak należy, mając nadzieję, że zarówno ono jak i farsz będzie naprawdę wyjątkowe.
Sos- tutaj też postawiłam na klasykę! Wiedząc, że praktycznie każda rybka lubi kwaskowatą nutę cytryny, nie było innej opcji. Mało tego, zdradzę Wam, że kilka pierożków które mi zostały odgrzałam nazajutrz na maśle, a później także skropiłam sokiem i były fantastyczne!
Jeśli więc lubisz ryby, a boisz się spróbować pierogów z właśnie takim nadzieniem, to ja Ci mówię z ręką na sercu, że warto! Co jeszcze warto? Oczywiście wziąć udział w konkursie na stronie www.konkurstunczyk.eu i grać o fantastyczne nagrody! Zapraszam :)
Ciasto, którego użyłam jest zrobione z samych żółtek, na dodatek z jajek od szczęśliwych, wiejskich kurek, więc i kolor dały bardziej intensywny. Tak- miałam myśl, by użyć najzwyklejszego ciasta na pierogi, bo akurat w tym dniu lepiłam ruskie, ale skoro zaczęłam główkować nad farszem i dodatkiem, to nie było mowy o poddaniu się i pójściu na łatwiznę. Zrobiłam je od podstaw tak jak należy, mając nadzieję, że zarówno ono jak i farsz będzie naprawdę wyjątkowe.
Sos- tutaj też postawiłam na klasykę! Wiedząc, że praktycznie każda rybka lubi kwaskowatą nutę cytryny, nie było innej opcji. Mało tego, zdradzę Wam, że kilka pierożków które mi zostały odgrzałam nazajutrz na maśle, a później także skropiłam sokiem i były fantastyczne!
Jeśli więc lubisz ryby, a boisz się spróbować pierogów z właśnie takim nadzieniem, to ja Ci mówię z ręką na sercu, że warto! Co jeszcze warto? Oczywiście wziąć udział w konkursie na stronie www.konkurstunczyk.eu i grać o fantastyczne nagrody! Zapraszam :)
piątek, 24 marca 2017
Kawałki miruny w plastrach cytryny
Przy piątku staram się zrezygnować z mięsa, o czym niejednokrotnie zresztą Wam wspominałam :)
Co powiecie więc na taką mirunę, pełną aromatycznego rozmarynu, koperku i oczywiście cytryny? Ta ostatnia wydaje mi się wręcz niezastąpiona przy przygotowywaniu ryb.
A wiecie... marzy mi się jeszcze solidna porcja łososia, ale jego cena mnie skutecznie odstrasza... Gdyby przyszło kupić go dla 4 osób, to pewnie z 50zł byłoby nie moje, a o solidnych porcjach nie mogłoby być mowy :D
Składniki:
2 większe płaty miruny
Sposób przygotowania:
Płaty rybne dzielimy na kilka mniejszych części. Układamy w naczyniu żaroodpornym obok siebie. Oprószamy solą praz pieprzem. Połowę cytryny kroimy w cieniutkie plasterki, resztę wygniatamy. Do soku dodajemy łyżkę oleju, rozmaryn i połowę posiekanego pęczku koperku. Polewamy po wierzchu, układamy plastry cytryn, dodajemy owoce jałowca i resztę koperku. Naczynie owijamy folią aluminiową i wstawiamy do nagrzanego do 170st C piekarnika na ok 25 minut. Po tym czasie odwijamy, odlewamy wodę jeśli zgromadziło jej się zbyt dużo i podpiekamy jeszcze przez 5 minut. Podajemy na ciepło, np z kaszą gryczaną i różyczkami brokuła.
Co powiecie więc na taką mirunę, pełną aromatycznego rozmarynu, koperku i oczywiście cytryny? Ta ostatnia wydaje mi się wręcz niezastąpiona przy przygotowywaniu ryb.
A wiecie... marzy mi się jeszcze solidna porcja łososia, ale jego cena mnie skutecznie odstrasza... Gdyby przyszło kupić go dla 4 osób, to pewnie z 50zł byłoby nie moje, a o solidnych porcjach nie mogłoby być mowy :D
Składniki:
2 większe płaty miruny
1 cytryna
4 owoce
jałowca
1 łyżeczka
rozmarynu
pęczek
koperku
1 łyżka
oleju rzepakowego
Sól morska,
pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Płaty rybne dzielimy na kilka mniejszych części. Układamy w naczyniu żaroodpornym obok siebie. Oprószamy solą praz pieprzem. Połowę cytryny kroimy w cieniutkie plasterki, resztę wygniatamy. Do soku dodajemy łyżkę oleju, rozmaryn i połowę posiekanego pęczku koperku. Polewamy po wierzchu, układamy plastry cytryn, dodajemy owoce jałowca i resztę koperku. Naczynie owijamy folią aluminiową i wstawiamy do nagrzanego do 170st C piekarnika na ok 25 minut. Po tym czasie odwijamy, odlewamy wodę jeśli zgromadziło jej się zbyt dużo i podpiekamy jeszcze przez 5 minut. Podajemy na ciepło, np z kaszą gryczaną i różyczkami brokuła.
niedziela, 5 marca 2017
Pasta śniadaniowa z tuńczykiem
Jeśli tylko ugotujecie jajka ciut wcześniej, to samo przygotowanie zajmie Wam maksymalnie 10 minut- wszystko zależy od tego, ile sił w rękach macie i jak szybko uporacie się z przetarciem żółtek i sera :P
Weźcie też pod uwagę sposób podania śniadania... wiecie przecież, że najpierw jedzą oczy, a dopiero później usta ;) Przygotowaną pastę możecie więc śmiało zamknąć w słoiczku i wraz z chlebem lub innymi dodatkami podać na pięknej palonej deseczce. O niej słów kilka tuż pod przepisem ;)
Składniki:
5 jajek
100g białego sera (półtłustego)
1 puszka tuńczyka (150g)
1 pęczek szczypiorku
1 łyżka musztardy
1 łyżka majonezu
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Jajka gotujemy na twardo, studzimy. Wyjmujemy żółtka i wraz z białym serem przecieramy przez siteczko. Łączymy z musztardą oraz majonezem, a następnie z odcedzonym z zalewy i drobno posiekanym tuńczykiem, białkami i szczypiorkiem. Pastę doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem. Podajemy z pieczywem lub jako dodatek do słonych krakersów. Możemy nią również nadziać połówki białek.
A teraz słów kilka o podstawie- w tym wypadku desce, którą możecie obejrzeć na zdjęciach. Jest to mój nowy nabytek, który na specjalne zamówienie może dla Was wykonać Pan Michał z Deseczkowo. Nietuzinkowy kształt i ciekawa struktura pozwolą Wam mieć w swojej kuchni coś, czego nie ma nikt inny, bo człowiek choćby nie wiem jak chciał, to ręcznie może ewentualnie zrobić coś podobnego, ale nigdy takiego samego! Możecie się więc poczuć wyróżnieni :)
Zapraszam w jego skromne progi! Polubcie Fp Deseczkowo, lajkujcie, komentujcie i jeśli nurtuje Was jakieś pytanie, po prostu zadajcie je Artyście, na pewno odpisze :)
piątek, 3 lutego 2017
Pierogi z wędzonym łososiem
Już od jakiegoś czasu przymierzałam się do zrobienia czegoś z wędzonym łososiem, który czekał w zamrażarce. Padło na pierogi. Mięciutkie ciasto, farsz z dodatkiem białego sera, a dopełnieniem jest sos śmietanowo-koperkowy. Bez niego- przyznaję bez bicia smakowałyby mi zdecydowanie mniej.
Zrobiłam małą porcję, jak to zwykle bywa z nowościami, ale jeśli jesteście smakoszami ryb i tak jak ja lubicie łososia, to spokojnie możecie podwoić porcję 😉
Składniki:
Ciasto na ok 25 sztuk:
300g mąki pszennej
150ml gorącej wody
1 łyżka masła
½ łyżeczki soli
Farsz:
250g białego sera
150g wędzonego łososia
opcjonalnie szczypta soli i pieprzu
Sos śmietanowo-koperkowy:
1 łyżka masła
1 łyżeczka mąki pszennej
½ szklanki wody
4 łyżki śmietany 18%
½ pęczka świeżego koperku
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Ciasto: Mąkę posiekać z gorącą wodą i solą, następnie dodać roztopione masło. Wyrobić na gładką, jednolitą kulę, obficie posypać mąką i odłożyć na min 20 min pod szklane naczynie. Po upływie wskazanego czasu ciasto podzielić na 2 części i rozwałkować na cienki placek podsypując odrobiną mąki. Szklanką wycinamy kółeczka, nakładamy po odrobinie farszu i sklejamy. Gotujemy w osolonej wodzie minutę od momentu wypłynięcia.
Farsz: Ser przepuścić przez praskę, dodać posiekanego drobno wędzonego łososia oraz doprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Sos śmietanowo-koperkowy: Masło topimy i zagęszczamy mąką. Dolewamy wodę, a następnie śmietanę. Mieszamy cały czas łyżką lub rózgą by składniki się połączyły. Doprawiamy solą Polewamy sosem ugotowane pierożki, wyłożone na talerz.
Zrobiłam małą porcję, jak to zwykle bywa z nowościami, ale jeśli jesteście smakoszami ryb i tak jak ja lubicie łososia, to spokojnie możecie podwoić porcję 😉
Składniki:
Ciasto na ok 25 sztuk:
300g mąki pszennej
150ml gorącej wody
1 łyżka masła
½ łyżeczki soli
Farsz:
250g białego sera
150g wędzonego łososia
opcjonalnie szczypta soli i pieprzu
Sos śmietanowo-koperkowy:
1 łyżka masła
1 łyżeczka mąki pszennej
½ szklanki wody
4 łyżki śmietany 18%
½ pęczka świeżego koperku
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Ciasto: Mąkę posiekać z gorącą wodą i solą, następnie dodać roztopione masło. Wyrobić na gładką, jednolitą kulę, obficie posypać mąką i odłożyć na min 20 min pod szklane naczynie. Po upływie wskazanego czasu ciasto podzielić na 2 części i rozwałkować na cienki placek podsypując odrobiną mąki. Szklanką wycinamy kółeczka, nakładamy po odrobinie farszu i sklejamy. Gotujemy w osolonej wodzie minutę od momentu wypłynięcia.
Farsz: Ser przepuścić przez praskę, dodać posiekanego drobno wędzonego łososia oraz doprawić solą i pieprzem. Wymieszać. Sos śmietanowo-koperkowy: Masło topimy i zagęszczamy mąką. Dolewamy wodę, a następnie śmietanę. Mieszamy cały czas łyżką lub rózgą by składniki się połączyły. Doprawiamy solą Polewamy sosem ugotowane pierożki, wyłożone na talerz.
piątek, 27 stycznia 2017
Łosoś w galarecie
Miesiąc czasu czekał ten łosoś na publikację. Przygotowałam go na Wigilię, ale zawsze po drodze znalazło się coś ważniejszego, coś z czym nie chciałam czekać ani sekundy dłużej :)
Czy jest wart zainteresowania teraz, kiedy po świętach zostało już tylko wspomnienie, a co niektórzy zastanawiają się już, co przygotują na Wielkanoc...?!
Mam nadzieję, że zapiszecie go i skorzystacie w stosownej chwili, a takich w okresie karnawału nie powinno brakować 😊 Wszak wiecie, że rybka pływać lubi 😋
Łosoś jest delikatną rybką, w tej postaci mogą go śmiało zjeść nawet dzieci bez obaw, że gdzieś tam trafią na ość.
Czy jest wart zainteresowania teraz, kiedy po świętach zostało już tylko wspomnienie, a co niektórzy zastanawiają się już, co przygotują na Wielkanoc...?!
Mam nadzieję, że zapiszecie go i skorzystacie w stosownej chwili, a takich w okresie karnawału nie powinno brakować 😊 Wszak wiecie, że rybka pływać lubi 😋
Łosoś jest delikatną rybką, w tej postaci mogą go śmiało zjeść nawet dzieci bez obaw, że gdzieś tam trafią na ość.
czwartek, 12 stycznia 2017
Karp w warzywach
Może i jest to danie wigilijne- przynajmniej u mnie było, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy zamienili karpia na dorsza, łososia bądź inną rybkę, którą darzymy sympatią😊
Czemu zdecydowałam się na taką formę? Każdy kto choć raz karpia spróbował, ten wie, jak mulisty jest w smaku. Każdy też wie, ile ma ości w sobie... Przygotowanie go najzwyczajniej w świecie, czyli w mące i usmażenie na maśle jakoś nie wchodziło w rachubę. Wiedziałam, że nawet bym go nie tknęła.
Stąd pomysł na warzywa. Najpierw mrożony w cebuli, później zapiekany w całej reszcie... Miał delikatny smak, a z warzywami stanowił spójną całość 😊😊
Może i proste danie, ale wiecie... jakoś tak byłam z siebie zadowolona, jak Teść zajadał i mówił jaki dobry 😁 Ale kto z nas, nie lubi być chwalony, co nie...?!
Składniki:
1 płat karpia (ok 600g)
1 marchewka duża
1 pietruszka (korzeń)
1 duży por
½ korzenia selera
200g pieczarek
3 cebule
1 cytryna
2 łyżki masła
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki mąki
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Czemu zdecydowałam się na taką formę? Każdy kto choć raz karpia spróbował, ten wie, jak mulisty jest w smaku. Każdy też wie, ile ma ości w sobie... Przygotowanie go najzwyczajniej w świecie, czyli w mące i usmażenie na maśle jakoś nie wchodziło w rachubę. Wiedziałam, że nawet bym go nie tknęła.
Stąd pomysł na warzywa. Najpierw mrożony w cebuli, później zapiekany w całej reszcie... Miał delikatny smak, a z warzywami stanowił spójną całość 😊😊
Może i proste danie, ale wiecie... jakoś tak byłam z siebie zadowolona, jak Teść zajadał i mówił jaki dobry 😁 Ale kto z nas, nie lubi być chwalony, co nie...?!
Składniki:
1 płat karpia (ok 600g)
1 marchewka duża
1 pietruszka (korzeń)
1 duży por
½ korzenia selera
200g pieczarek
3 cebule
1 cytryna
2 łyżki masła
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki mąki
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
- 1. Karpia myjemy i osuszamy. Usuwamy pęsetą wszystkie duże ości i nacinamy wzdłuż w odstępach ok 3-5mm. Skrapiamy sokiem z cytryny a następnie obkładamy krążkami posiekanej cebuli i np w sreberku chowamy do zamrażarki najlepiej na całą noc. Przed przygotowaniem potrawy wyjąć karpia odpowiednio wcześniej, by się cały rozmroził.
- 2. Płat rozmrożonego karpia dzielimy na mniejsze części (ok 4 porcje). Przyprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące. Smażymy na złoty kolor na rozgrzanym maśle.
- 3. Olej rozgrzewamy na patelni, dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę, pietruszkę, selera, a także pieczarki. Przyprawiamy solą oraz pieprzem i dusimy do miękkości.
- 4. W naczyniu do zapiekania układamy naprzemiennie pasek ryby i pasek jarzyn, aż do całkowitego wykorzystania składników. Przykrywamy np. folią aluminiową i zapiekamy w rozgrzanym do 170st C przez ok 25 minut.
piątek, 16 grudnia 2016
Pstrąg tęczowy łososiowy pod szpinakową kołderką
Oj zdecydowanie za mało jemy ryb w naszym domu. A takich dobrych to już w ogóle...
Dlatego gdy ostatnio kupiłam pstrąga tęczowego, musiałam go potraktować specjalnie, a nie jak zazwyczaj- w bułce tartej.Co prawda nie sądziłam, że ma tyle ości, ale łatwo się je usuwa pęsetą i nie ma konieczności szukania ich między zębami w trakcie jedzenia :)
Składniki:
2 filety pstrąga tęczowego (łososiowego) ze skórą
1 łyżka oleju rzepakowej z olejem z pestek dyni
2 kawałki (brykiety) mrożonego szpinaku
30g orzechów włoskich
1 łyżeczka soku z cytryny
4 łyżki tartego parmezanu
sól, pieprz oraz czosnek mielony do smaku
Sposób przygotowania:
Filety myjemy, osuszamy, a jeśli trzeba usuwamy pęsetą ości. Delikatnie posypujemy solą i pieprzem. Rozmrożony szpinak łączymy z olejem, orzechami, sokiem z cytryny i 2 łyżkami parmezanu. Doprawiamy pieprzem, czosnkiem granulowanym, a jeśli ktoś chce to także solą, ale uważać bo parmezan jest wystarczająco -dla mnie- słony. Wszystko razem dokładnie miksujemy i rozsmarowujemy na rybach. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 180st C piekarnika na 20 minut. Po wyciągnięciu upieczonych filetów raz jeszcze delikatnie oprószamy je tartym parmezanem.
Dlatego gdy ostatnio kupiłam pstrąga tęczowego, musiałam go potraktować specjalnie, a nie jak zazwyczaj- w bułce tartej.Co prawda nie sądziłam, że ma tyle ości, ale łatwo się je usuwa pęsetą i nie ma konieczności szukania ich między zębami w trakcie jedzenia :)
Składniki:
2 filety pstrąga tęczowego (łososiowego) ze skórą
1 łyżka oleju rzepakowej z olejem z pestek dyni
2 kawałki (brykiety) mrożonego szpinaku
30g orzechów włoskich
1 łyżeczka soku z cytryny
4 łyżki tartego parmezanu
sól, pieprz oraz czosnek mielony do smaku
Sposób przygotowania:
Filety myjemy, osuszamy, a jeśli trzeba usuwamy pęsetą ości. Delikatnie posypujemy solą i pieprzem. Rozmrożony szpinak łączymy z olejem, orzechami, sokiem z cytryny i 2 łyżkami parmezanu. Doprawiamy pieprzem, czosnkiem granulowanym, a jeśli ktoś chce to także solą, ale uważać bo parmezan jest wystarczająco -dla mnie- słony. Wszystko razem dokładnie miksujemy i rozsmarowujemy na rybach. Przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy do nagrzanego do 180st C piekarnika na 20 minut. Po wyciągnięciu upieczonych filetów raz jeszcze delikatnie oprószamy je tartym parmezanem.
piątek, 1 lipca 2016
Zielone tagliatelle z łososiem
Szpinakowy makaron tak mi posmakował że zrobiłam jego kolejną wersję,
tym razem z duszonym łososiem w sosie śmietanowym. Idealnie miękki i
delikatnie przyprawiony skradł moje serce w tym daniu.
Składniki:
1,5 szklanki mąki
1 duża garść szpinaku
1 jajko
1/3 łyżeczki soli + odrobina do posolenia rybki
300g fileta z łososia
2 łyżki oliwy z oliwek
100ml śmietanki 30%
4 łyżki pestek granata
pieprz do smaku
1 duża garść szpinaku
1 jajko
1/3 łyżeczki soli + odrobina do posolenia rybki
300g fileta z łososia
2 łyżki oliwy z oliwek
100ml śmietanki 30%
4 łyżki pestek granata
pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
W przesianej na blat mące robimy wgłębienie, wbijamy jajko, solimy i
dodajemy posiekany drobno szpinak. Siekamy całość, wyrabiamy dłońmi i
wałkujemy. Cieniutkie ciasto kroimy maszynką lub nożem na szerokość ok
5-6mm. Gotujemy al dente w osolonej wodzie.
Łososia myjemy, osuszamy i kroimy w grubą kostkę. Na patelni rozgrzewamy
oliwę, wrzucamy rybę, doprawiamy, podlewamy śmietanką i cały czas
mieszamy aż do miękkości. Łączymy z makaronem i pestkami granatu,
podajemy na ciepło.
piątek, 3 czerwca 2016
Łosoś w płatkach migdałowych
Soczysty kawałek łososia pieczony w piekarniku. Wyjątkowości dodają mu płatki migdałowe, którymi jest posypany. Podałam go z pieczonymi warzywami- marchewką, pietruszką i selerem.
Składniki:
Dla dwóch osób:
2 kawałki łososia (ok 150g każdy)
2 łyżeczki soku z cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki płatków migdałów
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Łososia delikatnie myjemy, usuwamy ości pęsetą i nacieramy oliwą z oliwek wymieszaną z sokiem z cytryny, odrobiną soli i pieprzu. Gotowe kawałki układamy na folii aluminiowej i posypujemy płatkami migdałów. Szczelnie zamykamy sreberka i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170st C na ok 20 minut. Po tym czasie otwieramy folię na ok 5 minut, by nadmiar wody wyparował. Podajemy na ciepło np z warzywnymi frytkami.
Składniki:
Dla dwóch osób:
2 kawałki łososia (ok 150g każdy)
2 łyżeczki soku z cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
4 łyżki płatków migdałów
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Łososia delikatnie myjemy, usuwamy ości pęsetą i nacieramy oliwą z oliwek wymieszaną z sokiem z cytryny, odrobiną soli i pieprzu. Gotowe kawałki układamy na folii aluminiowej i posypujemy płatkami migdałów. Szczelnie zamykamy sreberka i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 170st C na ok 20 minut. Po tym czasie otwieramy folię na ok 5 minut, by nadmiar wody wyparował. Podajemy na ciepło np z warzywnymi frytkami.
środa, 10 lutego 2016
Dorsz pod cebulowo- serową pierzynką
Pomysł na takie przygotowanie dorsza pojawił się w mojej głowie dopiero w
momencie kiedy miałam szykować obiad. Biorąc pod uwagę składniki jakie
mam w lodówce postanowiłam, że nie będzie "tradycyjny" czyli
panierowany.
Składniki:
Dla dwóch osób:
1 duży płat brzuszka z dorsza
2 łyżki chrzanu ostrego
4 łyżki zapiekanej cebulki
100g wędzonego sera
sól morska, pieprz kolorowy
kilka kropel soku z cytryny
1 gałązka rozmarynu
2 ząbki czosnku
Sposób przygotowania:
Rybkę delikatnie solimy i posypujemy kolorowym pieprzem. Skrapiamy kilkoma kroplami soku z cytryny i smarujemy chrzanem. Posypujemy prażoną cebulką, a na wierzch ścieramy wędzony ser. Układamy gałązkę rozmarynu oraz ząbki czosnku i zawijamy całość w folię aluminiową. Pieczemy w temp. 170st C. 25 minut, po czym otwieramy, usuwamy delikatnie nadmiar wody, rozmaryn oraz czosnek i ponownie wkładamy do piekarnika przekręcając pokrętło na tryb górnego grillowania/ opiekania. Po ok 10 minutach rybka jest gotowa.
Może przygotujecie ją na dzisiejszy obiad?
Składniki:
Dla dwóch osób:
1 duży płat brzuszka z dorsza
2 łyżki chrzanu ostrego
4 łyżki zapiekanej cebulki
100g wędzonego sera
sól morska, pieprz kolorowy
kilka kropel soku z cytryny
1 gałązka rozmarynu
2 ząbki czosnku
Sposób przygotowania:
Rybkę delikatnie solimy i posypujemy kolorowym pieprzem. Skrapiamy kilkoma kroplami soku z cytryny i smarujemy chrzanem. Posypujemy prażoną cebulką, a na wierzch ścieramy wędzony ser. Układamy gałązkę rozmarynu oraz ząbki czosnku i zawijamy całość w folię aluminiową. Pieczemy w temp. 170st C. 25 minut, po czym otwieramy, usuwamy delikatnie nadmiar wody, rozmaryn oraz czosnek i ponownie wkładamy do piekarnika przekręcając pokrętło na tryb górnego grillowania/ opiekania. Po ok 10 minutach rybka jest gotowa.
Może przygotujecie ją na dzisiejszy obiad?
piątek, 17 kwietnia 2015
Sałatka z grillowanym karmazynem
Piątek! A jak piątek, to na obiad rybka. Jak przyrządzić by nie było nudno? A no może właśnie moim sposobem... Ugrillować i dodać do sałatki. Zdrowo, smacznie i "inaczej" niż w panierce :)
Komuś porcyjkę?!
Składniki:
Dla 2-3 osób:
2 filety z karmazyna
70g rukoli
25g kiełków z rzodkiewki
1 ogórek świeży
1 czerwona papryka
1 woreczek ryżu
ok 1/5 szklanki oliwy z oliwek (50ml)
1 marynowana czerwona papryka
sól, pieprz oraz czosnek granulowany do smaku
przyprawa do ryb
2 filety z karmazyna
70g rukoli
25g kiełków z rzodkiewki
1 ogórek świeży
1 czerwona papryka
1 woreczek ryżu
ok 1/5 szklanki oliwy z oliwek (50ml)
1 marynowana czerwona papryka
sól, pieprz oraz czosnek granulowany do smaku
przyprawa do ryb
Sposób przygotowania:
Rukolę, kiełki płuczemy i osuszamy na papierowych ręcznikach lub w
suszarce do sałaty.
Rybę kroimy w większe kostki, sprawdzając czy w żadnym kawałku nie ma
ości. Oprószamy przyprawą do ryb i grillujemy do miękkości ok 15-20
minut (użyłam grilla elektrycznego).
Ryż gotujemy wedle przepisu na opakowaniu- z odrobiną soli. Lekko
studzimy.
Paprykę i świeżego ogórka kroimy w małe kostki.
Oliwę mieszamy z ok 1/2 płaskiej łyżeczki pieprzu i czosnku. Łączymy
wszystkie składniki
Lekko przestudzone składniki łączymy ze sobą. Dodajemy oliwę z
przyprawami, mieszamy. Jeśli potrzeba- delikatnie solimy.
"Piątkowa" sałatka z rybką możemy być ciekawym rozwiązaniem niezależnie
od pory dnia, bowiem dobrze smakuje ze świeżo ugrillowanym karmazynem-
jeszcze ciepłym, jak i z przestudzonym.
piątek, 27 lutego 2015
Francuskie pizzerinki warzywno-rybne
Piątek, piąteczek, piątunio... i pytanie: Co na obiad? Dla tych, którzy przestrzegają jeszcze piątkowego postu podsuwam pomysł na pizzerinki. Delikatne, kruche i bardzo aromatyczne. Idealne na obiad lub szybką przekąskę. Kto wypróbuje?
Składniki:
2 opakowania ciasta francuskiego
1 czerwona papryka
1/4 papryki zielonej
1/4 papryki żółtej
6 sztuk pieczarek
3 sztuki filetów z miruny
1 łyżeczka przyprawy do ryb
sól i pieprz do smaku
1 żółtko
1 łyżka mleka 3,2%
20dkg sera żółtego w kawałku
Sposób przygotowania:
1. Pieczarki oraz paprykę myjemy i kroimy. Pieczarki w talarki, a paprykę w krótkie słupki. Lekko posolone smażymy na rozgrzanej patelni bez dodatku tłuszczu. Do smażących się warzyw dodajemy umytą, osuszoną, pokrojoną w kostkę i oprószoną przyprawą do ryb mirunę. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
2. Jeden płat ciasta francuskiego dzielimy na 6 kwadratów, z drugiego odcinamy 2 tej samej wielkości kwadraty. Resztę ciasta dzielimy na 16 cienkich pasków, które dzielimy na pół. Każdy kwadrat obkładamy dookoła paskami i smarujemy rozmieszanym z mlekiem żółtkiem. Na każdy kwadrat nakładamy przygotowany wcześniej farsz. Ser żółty ścieramy na dużych oczkach i posypujemy po wierzchu naszych pizzerinek. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C, po czym skręcamy do 150st C i włączamy termoobieg. Wkładamy pizzerinki na około 5 minut. Po tym czasie z powrotem włączamy grzanie "góra- dół" i podwyższamy temp. do 180 st C. Pieczemy jeszcze ok 10-15 minut, w zależności od możliwości naszego piekarnika.
Składniki:
2 opakowania ciasta francuskiego
1 czerwona papryka
1/4 papryki zielonej
1/4 papryki żółtej
6 sztuk pieczarek
3 sztuki filetów z miruny
1 łyżeczka przyprawy do ryb
sól i pieprz do smaku
1 żółtko
1 łyżka mleka 3,2%
20dkg sera żółtego w kawałku
Sposób przygotowania:
1. Pieczarki oraz paprykę myjemy i kroimy. Pieczarki w talarki, a paprykę w krótkie słupki. Lekko posolone smażymy na rozgrzanej patelni bez dodatku tłuszczu. Do smażących się warzyw dodajemy umytą, osuszoną, pokrojoną w kostkę i oprószoną przyprawą do ryb mirunę. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.
2. Jeden płat ciasta francuskiego dzielimy na 6 kwadratów, z drugiego odcinamy 2 tej samej wielkości kwadraty. Resztę ciasta dzielimy na 16 cienkich pasków, które dzielimy na pół. Każdy kwadrat obkładamy dookoła paskami i smarujemy rozmieszanym z mlekiem żółtkiem. Na każdy kwadrat nakładamy przygotowany wcześniej farsz. Ser żółty ścieramy na dużych oczkach i posypujemy po wierzchu naszych pizzerinek. Piekarnik nagrzewamy do 180 st C, po czym skręcamy do 150st C i włączamy termoobieg. Wkładamy pizzerinki na około 5 minut. Po tym czasie z powrotem włączamy grzanie "góra- dół" i podwyższamy temp. do 180 st C. Pieczemy jeszcze ok 10-15 minut, w zależności od możliwości naszego piekarnika.
Efekt końcowy:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































