Już od jakiegoś czasu cieszy się popularnością na moim Instagramie, dziś także dostępna na blogu- sałatka "100 gram". Prosta, sycąca i z lekkim bazyliowym twistem. Idealna na wszelkie okazje czy imprezy rodzinne. Każdego składnika potrzebujecie dokładnie 100g- nie licząc oczywiście przypraw :)
Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sałatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sałatki. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 5 lutego 2024
piątek, 5 stycznia 2024
Sałatka jarzynowa z burakiem, na kruchym spodzie
Pomysł na takie podanie sałatki wpadł mi do głowy już dawno temu. Wykorzystałam jednak fakt, że zbliżały się święta, a z gotowania barszczu pozostały mi warzywa. Tak powstała sałatka jarzynowa, zabarwiona burakiem. Podana w kształcie choinek przyciąga wzrok, ale zapewniam Was, że równie fantastycznie smakuje 😊
wtorek, 14 września 2021
Sałatka meksykańska
Wieczory coraz chłodniejsze, więc i posiłki stają się treściwsze. Jesienią i zimą zdecydowanie bardziej sięgam po ciepłe posiłki ale też treściwe, majonezowe sałatki.
A co Wy lubicie jeść na rozgrzewkę?!
poniedziałek, 30 grudnia 2019
Sałatka meksykańska wg Tysi
Tysia- czyli Justynka z bloga Tysia Gotuje słynie z sałatek. Nie pamiętam ile dokładnie ma ich na swoim koncie, ale to już chyba nie dziesiątki, a setki ;) Jedna z nich szczególnie przypadła mi do gustu, tylko po tym jak zobaczyłam jaka jest kolorowa ;) Zrobiłam wg przepisu pierwszy raz- była pyszna. Teraz, za drugim razem pokusiłam się o kilka zmian, jednak ze względu na to, że nie miałam szczypiorku, postanowiłam pora zostawić surowego, żeby dodawał takiej ostrości i chrupkości zarazem. Dla mnie rewelacja, więc z przyjemnością udostępniam wersję z moimi poprawkami, a po oryginał odsyłam do Justynki :)
niedziela, 29 grudnia 2019
Ekspresowa sałatka z wędzonymi udkami
Wpadam do Was tak na szybko z sałatką, którą przygotowałam na święta. Prosta i z zaledwie kilku składników, ale podbiła serce mojego mięsożernego Męża, więc nie sposób jej tutaj nie opublikować. Przepis podała mi koleżanka z pracy mojego ślubnego i zapewniała, że jest bardzo dobra, ale sami nie spodziewaliśmy się, że aż tak ;) Łapcie przepis, bo sylwestrowa noc tuż tuż!
poniedziałek, 2 grudnia 2019
Sałatka gyros
Juhu! Sałatka z marca doczekała się publikacji ;) Jak tak dalej pójdzie, to do Wielkanocy wyrobię się z przepisami właśnie po ubiegłych świętach...
Trzymajcie kciuki, by udało mi się napisać 3 przepisy konkursowe nim dobiegną końca!
Gyrosa specjalnie przedstawiać nie trzeba- toż to poniekąd król wszelkich imprez domowych, no może oddając tylko berło sałatce jarzynowej ;)
Trzymajcie kciuki, by udało mi się napisać 3 przepisy konkursowe nim dobiegną końca!
Gyrosa specjalnie przedstawiać nie trzeba- toż to poniekąd król wszelkich imprez domowych, no może oddając tylko berło sałatce jarzynowej ;)
piątek, 12 lipca 2019
Sałatka z sosem majonezowo- musztardowym
Wpadam do Was nocą, patrząc jednym okiem na mecz naszych siatkarzy, bo mam fajną sałatkę, którą muszę się z Wami podzielić.
Wszystkie składniki znalazłam w swoim ogródku- no może prócz jajek, bo te przywiozłam od Rodziców, więc jest szansa że i Ty masz je pod ręką, a jeśli nie, to skorzystasz z najbliższego warzywniaka i problem z głowy ;)
Z tego pomysłu skorzystałam ostatnio, kiedy nijak nie miałam ochoty na żadne gotowanie i ciepłe obiady. Skorzystaj i zobacz jak fajnie może smakować połączenie słodkiego groszku, sałaty i sosu z odrobiną chrzanu.
Wszystkie składniki znalazłam w swoim ogródku- no może prócz jajek, bo te przywiozłam od Rodziców, więc jest szansa że i Ty masz je pod ręką, a jeśli nie, to skorzystasz z najbliższego warzywniaka i problem z głowy ;)
Z tego pomysłu skorzystałam ostatnio, kiedy nijak nie miałam ochoty na żadne gotowanie i ciepłe obiady. Skorzystaj i zobacz jak fajnie może smakować połączenie słodkiego groszku, sałaty i sosu z odrobiną chrzanu.
wtorek, 12 lutego 2019
Warstwowa sałatka z kurczakiem i rzodkiewką
Lubię wszelkie sałatki. Nie pogardzą żadną, począwszy od zwykłej zielonej z odrobiną oliwy, a na ciężkich, z sosem majonezowym skończywszy. Nie ma znaczenia czy wymieszana w całości czy podana warstwowo. Najważniejsze, by była odpowiednio doprawiona. Sałatki w ogóle mają to do siebie, że co by człowiek nie połączył, to zawsze wyjdzie coś fajnego!
Dziś chciałam Wam pokazać jaką sałatkę zrobiłam już jakiś czas temu. Prosta, ze składników, które bez problemu zakupisz. Taką kropką nad i jest tu oczywiście ostrawa rzodkiewka, którą wcześniej, po starciu musicie solidnie odcisnąć.
Jeśli jeszcze jesteście w trakcie karnawałowych domówek i chcecie zrobić sałatkę inną niż wszystkie, to proszę bardzo! Nie zajmie Wam wiele czasu, a naje się nią dobrych kilka osób.
Dziś chciałam Wam pokazać jaką sałatkę zrobiłam już jakiś czas temu. Prosta, ze składników, które bez problemu zakupisz. Taką kropką nad i jest tu oczywiście ostrawa rzodkiewka, którą wcześniej, po starciu musicie solidnie odcisnąć.
Jeśli jeszcze jesteście w trakcie karnawałowych domówek i chcecie zrobić sałatkę inną niż wszystkie, to proszę bardzo! Nie zajmie Wam wiele czasu, a naje się nią dobrych kilka osób.
piątek, 31 sierpnia 2018
Sałatka z melonem i mozzarellą
Muszę się Wam do czegoś przyznać! Nie przepadam za melonem i jeszcze nie udało mi się go zjeść nigdy tak ot, samego, bez żadnych dodatków. Przynajmniej tego miodowego, a że głównie z nim mam styczność, to o innych nie powinnam się nawet wypowiadać. Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane spróbować i jeśli nie pokochać, to przynajmniej polubić. Jednak jeśli chodzi o dodanie melona do jakiejś sałatki, to nie mam z tym problemu. Podobnie jak z przygotowaniem koktajlu, który na tym owocu bazuje.
W tym wydaniu, za sprawą aromatycznego sosu na bazie octu balsamicznego również zjadłam go z przyjemnością, tym bardziej, że pod ręką miałam też pyszną mozzarellę i pomidorki koktajlowe.
Kurcze, tak sobie teraz myślę, że gdyby człowiek codziennie jadł takie śniadania, to i zdrowszy by był... i mniej nerwowy, bo podobno melon leczy skołatane nerwy... Ale weź i jedz, jak w "osiedlowym" sklepie nadaremno szukać takich egzotycznych pozycji na półce...
W tym wydaniu, za sprawą aromatycznego sosu na bazie octu balsamicznego również zjadłam go z przyjemnością, tym bardziej, że pod ręką miałam też pyszną mozzarellę i pomidorki koktajlowe.
Kurcze, tak sobie teraz myślę, że gdyby człowiek codziennie jadł takie śniadania, to i zdrowszy by był... i mniej nerwowy, bo podobno melon leczy skołatane nerwy... Ale weź i jedz, jak w "osiedlowym" sklepie nadaremno szukać takich egzotycznych pozycji na półce...
środa, 22 sierpnia 2018
Sałatka arbuzowa z fetą i oliwkami
Spotykając się po raz pierwszy z tym połączeniem, prawie postukałam się w czoło. Jak można jeść arbuza z serem feta?! Zaryzykowałam i zdecydowanie potwierdzam, że się da. Nie ma sensu bać się nowych smaków, czasem warto się przełamać i spróbować czegoś zupełnie odmiennego, o czym nawet byśmy nie pomyśleli.
Czemu właśnie teraz polecam tą sałatkę? Bo straszą mnie wszędzie w koło, że to ostatnie ciepłe dni, przynajmniej na wakacjach. Ja mam cały czas nadzieję, że to jakiś blef i że słońce jeszcze nie raz pozwoli się sobą nagrzać :)
Czemu właśnie teraz polecam tą sałatkę? Bo straszą mnie wszędzie w koło, że to ostatnie ciepłe dni, przynajmniej na wakacjach. Ja mam cały czas nadzieję, że to jakiś blef i że słońce jeszcze nie raz pozwoli się sobą nagrzać :)
czwartek, 19 lipca 2018
Meksykańska sałatka z nachos
Przyznajcie się mi bez bicia! Lubicie słone przekąski? Ja teraz się już ograniczam, ale swego czasu nie było zmiłuj... Raz w miesiącu, przed nalotem cioci w czerwonym mercedesie musiałam się odstresować i sięgnąć po paczkę chipsów 🙈 Przeszło mi to dopiero w ciąży i utrzymuje się do teraz. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zgrzeszyła i sporadycznie nie wyciągnęła z paczki kilku, kiedy widzę jak Pan Mąż sobie chrupie ze smakiem. No ale to jest właśnie garść, a nie od razu cała paczka (już nawet nie chcę myśleć ile to ma kalorii i świństwa w sobie!). Dlatego powstała też ta sałatka. No bo wiecie, z jednej strony ktoś może mi zarzucić, że nie zdrowo, ale z drugiej... no jak! Przecież to sałata! Na dodatek bez majonezu, śmietany i innych podobnych "łączników". Chrupiąca podwójnie, ba! Nawet potrójnie, bo po pierwsze sałata, po drugie papryka, a po trzecie właśnie te nieszczęsne, mega smaczne nachosy ;) Nie da się jej nie lubić i nie powinno pominąć przy planowaniu rodzinnej imprezy. Zarówno tej w domu, jak i w ogrodzie.
Ja podałam ją tutaj z sosem na bazie oliwy, ale miałam też podobną z sosem miodowo musztardowym, który ostatnio Wam publikowałam. Z czym przygotujesz ją Ty- nie wnikam ;) Niech to będzie Twoja inwencja!
Ja podałam ją tutaj z sosem na bazie oliwy, ale miałam też podobną z sosem miodowo musztardowym, który ostatnio Wam publikowałam. Z czym przygotujesz ją Ty- nie wnikam ;) Niech to będzie Twoja inwencja!
czwartek, 28 grudnia 2017
Tradycyjna sałatka jarzynowa
Wiecie, że byłam święcie przekonana, że przepis na tą sałatkę już od dawna jest na blogu? Wpadłam na to, że jej nie ma, kiedy chciałam wziąć udział w konkursie i sprawdzałam, jakie mam tam zdjęcia i że może czas je podmienić... a tu bach! Nie ma i nigdy nie było... Sama się zdziwiłam, ale to tylko dodało motywacji, by ją zrobić i spisać potrzebne składniki dla Was.
Sałatki u mnie mają ogromne powodzenie, zwłaszcza tortowa na cieście szpinakowym ciągle figuruje na samej górze, ale myślę, że znajdzie się jeszcze spora grupa osób, które bez jarzynowej życia sobie nie wyobrażają.
U mnie takim zwolennikiem jest zdecydowanie Mąż i jeśli chcę by sałatka została zjedzona, to wystarczy zrobić właśnie tę. Inne zje, owszem, ale w ilości powiedziałabym- degustacyjnej 😜
W rodzinnym domu natomiast sałatka jarzynowa się już tak przejadła, że Tata choćby miał głodować, to pewnie by nie zjadł 😁
A jak jest u Was? Lubicie i robicie czy raczej omijacie szerokim łukiem...?
Sałatki u mnie mają ogromne powodzenie, zwłaszcza tortowa na cieście szpinakowym ciągle figuruje na samej górze, ale myślę, że znajdzie się jeszcze spora grupa osób, które bez jarzynowej życia sobie nie wyobrażają.
U mnie takim zwolennikiem jest zdecydowanie Mąż i jeśli chcę by sałatka została zjedzona, to wystarczy zrobić właśnie tę. Inne zje, owszem, ale w ilości powiedziałabym- degustacyjnej 😜
W rodzinnym domu natomiast sałatka jarzynowa się już tak przejadła, że Tata choćby miał głodować, to pewnie by nie zjadł 😁
A jak jest u Was? Lubicie i robicie czy raczej omijacie szerokim łukiem...?
środa, 11 października 2017
Sałatka z zielonych pomidorów
Zjedliście już wszystkie pomidory z
krzaczków czy macie jeszcze jakieś zielone w zanadrzu, które i tak już koloru
raczej nie nabiorą przy takiej pogodzie...?
Bo jeśli by się trochę znalazło, to
mam świetny pomysł na to jak je wykorzystać :) No dobra- Teściowa ma w swoim
zeszycie :)
U nas uzbierało się dobrych kilka
kg, ale dzięki pomocy Companiona skroiłam wszystko w 5 minut. Mama zajęła się
resztą, czyli zalewą i pasteryzacją.
Pierwsze konsumpcje już za nami i
wiemy już, że octu można było dać mniej, u nas było 1½ szklanki octu, ale
myślę, że w tym wypadku 1 będzie ok :)
czwartek, 20 lipca 2017
Sałatka na pieczarkowym cieście
Upał niemiłosierny, a ja zamiast mrożoną kawą częstuję sałatką 😆 Zdziwieni? Ja też, bo tak mi się zaplątały gdzieś zdjęcia, że dopiero teraz je dojrzałam. Zresztą jak po nich widać- sałatka przygotowana była na wielkanocne święta, a o tych już każdy zdążył zapomnieć.
Skąd pomysł na takie połączenie? Ogromnie ciekawiło mnie ciasto pieczarkowe, które spotkałam na blogu Kolorowy Przepisownik, a że sałatkę leśną już też dawno chciałam zrobić, to tak je sobie pomieszałam, poplątałam i wyszło to oto cudo :)
Zastanawiacie się pewnie jak taką sałatkę podzielić? Prawda jest taka, że jeśli podajemy ją na talerzykach jako "porcję", to najlepiej pokroić ją zaraz po wyjęciu z lodówki, mocno schłodzoną. Sałatkę, która stoi ileś tam na stole i co prawda cieszy oko- później ciężko podzielić, bo jednak ta górna przekładana warstwa nie jest już taka stabilna. Nie wiem jak jest w przypadku sałatki leśnej, ale skoro to podobne przełożenie, to obawiam się, że jest podobnie tylko nikt o tym nie pisze 😜 A może się mylę? Jeśli tak, to piszcie i wyprowadzajcie mnie z błędu ;)
niedziela, 11 czerwca 2017
Sałatka makaronowa z burakiem
Moją kolejną propozycją, która bierze udział w konkursie #lubelloveinspiracje #Lubella jest właśnie ta sałatka z dodatkiem pieczonego buraka i ... gruszki ;) Połączenie nietypowe, ale jakże smaczne! Gruszka nadaje soczystości, burak ciekawego smaku, a łączy całość delikatny sos na bazie octu balsamicznego. Powiecie, że banał? Pewnie tak! Pamiętajcie tylko, że czasem te banały mają najlepsze wzięcie i mogę się założyć, że jak podacie tą sałatkę do grillowanych mięs, to będzie się cieszyła większym powodzeniem niż one same 😇
Makaron Lubella mini 5 warzyw spisał się po raz kolejny :)
Makaron Lubella mini 5 warzyw spisał się po raz kolejny :)
czwartek, 1 czerwca 2017
Sałatka owocowa
Kochani dziś świętujemy, na dodatek całkiem zdrowo :) No bo wiecie, dziećmi jesteśmy całe życie, zmienia się tylko wiek... Ale i on nie ma znaczenia jak duch młodości w nas pozostaje.
Moim postanowieniem na to dziecięce świętowanie jest trzymać nerwy na wodzy, mam nadzieję, że moje łobuzy docenią to i nie będą "dolewać oliwy do ognia".
Jako pełnoetatowa Mama chciałabym, by ten dzisiejszy dzień był pełen radości, fajnej (wspólnej!) zabawy, uśmiechu zamiast łez i samych pyszności na stole.
Nie zabraniam im słodyczy, aczkolwiek od ich udzielania jest Mąż i Dziadkowie. Gdybym jeszcze ja ich częstowała cukrem... nie jedliby nic innego. Tak się niestety nie da. Staram się im dogadzać i wymyślać ciągle coś nowego, ale jedzenie idzie im okropnie. No-może nie im, bo z Adasiem problemu nie ma (jeszcze!), ale Oluś jest taki oporny, że czasem aż mam ochotę siąść i płakać. Kocham ich bardzo, ale czasami naprawdę wymiękam :)
Dlatego dziś podpowiadam (bo przecież to żaden przepis) czym zaskoczyć, a zarazem uszczęśliwić dziecko. Zarówno to małe, które jeszcze o jabłku i bananie, jak i to większe, które już dba o linię i stanowczo pilnuje wagi, co by "nie zboczyła" tuż przed wakacjami.
Sałatka owocowa, podana w misie z arbuza na pewno się spodoba. A jeśli jednak potrzebujecie troszkę rozpusty na Dzień Dziecka, to wystarczy dodać po gałce ulubionych lodów do każdej porcji. Ja takim deserem nie pogardzę, a Wy...?
Wszystkiego najlepszego dla Was!
Moim postanowieniem na to dziecięce świętowanie jest trzymać nerwy na wodzy, mam nadzieję, że moje łobuzy docenią to i nie będą "dolewać oliwy do ognia".
Jako pełnoetatowa Mama chciałabym, by ten dzisiejszy dzień był pełen radości, fajnej (wspólnej!) zabawy, uśmiechu zamiast łez i samych pyszności na stole.
Nie zabraniam im słodyczy, aczkolwiek od ich udzielania jest Mąż i Dziadkowie. Gdybym jeszcze ja ich częstowała cukrem... nie jedliby nic innego. Tak się niestety nie da. Staram się im dogadzać i wymyślać ciągle coś nowego, ale jedzenie idzie im okropnie. No-może nie im, bo z Adasiem problemu nie ma (jeszcze!), ale Oluś jest taki oporny, że czasem aż mam ochotę siąść i płakać. Kocham ich bardzo, ale czasami naprawdę wymiękam :)
Dlatego dziś podpowiadam (bo przecież to żaden przepis) czym zaskoczyć, a zarazem uszczęśliwić dziecko. Zarówno to małe, które jeszcze o jabłku i bananie, jak i to większe, które już dba o linię i stanowczo pilnuje wagi, co by "nie zboczyła" tuż przed wakacjami.
Sałatka owocowa, podana w misie z arbuza na pewno się spodoba. A jeśli jednak potrzebujecie troszkę rozpusty na Dzień Dziecka, to wystarczy dodać po gałce ulubionych lodów do każdej porcji. Ja takim deserem nie pogardzę, a Wy...?
Wszystkiego najlepszego dla Was!
piątek, 5 maja 2017
Makaronowa sałatka z kurczakiem
Znacie na pewno pomysł na sałatkę z zupek chińskich. Sama zresztą mam tu przepis na blogu dodany gdzieś na samym początku. Wstyd się przyznać, ale była to jedna z moich ulubionych sałatek- do czasu aż nie zdałam sobie sprawy z tego, ile świństwa jest w "sproszkowanych" zupkach.
Pomyślałam jednak, że skoro tak mi smakuje, to czemu jej nie zmodyfikować..? Tak w głowie zrodził się pomysł na to, by zamiast proszku dodawanego do zupek użyć po prostu bulionu. Nie popełnicie też żadnej zbrodni, jeśli makaron zalejecie po prostu rosołem- pozostałym np z dnia wcześniejszego (tak, tak, wtedy nie zrobicie już pomidorowej :D ) Czasem w większych sklepach można dostać opakowanie samego makaronu Wonton, nawet w Biedronce mi się raz takie rzuciły w oczy, ale jeśli nie kupicie, to użyjcie makaronu z gotowych zupek.
Składniki:
lub 3 dowolne
opakowania zupek chińskich z makaronem
700ml bulionu warzywnego
Pomyślałam jednak, że skoro tak mi smakuje, to czemu jej nie zmodyfikować..? Tak w głowie zrodził się pomysł na to, by zamiast proszku dodawanego do zupek użyć po prostu bulionu. Nie popełnicie też żadnej zbrodni, jeśli makaron zalejecie po prostu rosołem- pozostałym np z dnia wcześniejszego (tak, tak, wtedy nie zrobicie już pomidorowej :D ) Czasem w większych sklepach można dostać opakowanie samego makaronu Wonton, nawet w Biedronce mi się raz takie rzuciły w oczy, ale jeśli nie kupicie, to użyjcie makaronu z gotowych zupek.
Składniki:
700ml bulionu warzywnego
2 piersi z
kurczaka
1 większy
słoik marynowanej papryki
1 puszka
kukurydzy
2 pęczki
szczypiorku lub jeden większy
4 łyżki
majonezu
2 łyżki
oleju
1 łyżeczka
przyprawy Kebab-gyros
Sól, pieprz
do smaku
Sposób
przygotowania:
Makaron z
zupek chińskich kruszymy i zalewamy gorącym bulionem. Pozostawiamy do
napęcznienia i przestudzenia, co jakiś czas mieszając. Filety drobiowe myjemy,
kroimy w kostkę i smażymy na złoty kolor z dodatkiem oleju i przyprawy
Kebab-gyros. Studzimy. Paprykę kroimy w kostkę, szczypiorek drobno siekamy.
Kukurydzę przelewamy zimną wodą i dobrze odsączamy z jej nadmiaru. Wszystkie te
składniki dodajemy do makaronu, łączymy z majonezem i doprawiamy do smaku solą
oraz pieprzem.
Sałatkę
(każdą jedną) możemy podać w salaterce, porcjując np. do malutkich słoiczków
tak, by każdy miał swój obok siebie oraz napełnić nią upieczone z ciasta
francuskiego rurki i postawić na stole jako przekąskę.
poniedziałek, 2 stycznia 2017
Sałatka tortowa
Tyle się naoglądałam sałatek i przystawek przed świętami że nie wiedziałam, którą zrobić. Kusiła mnie ogromnie ta na krakersach, ale po piętach deptała jej rolada szpinakowa z serkiem i łososiem.
Pomyślałam, że może by to jakoś połączył i zrobił coś zupełnie innego?
Tak właśnie powstała sałatka tortowa, na biszkoptowym, wytrawnym spodzie ze szpinaku.
Choć teraz żałuję, że nie zrobiłam jej z 4 jajek i nie podzieliłam na pół, bo torcik z jeszcze jedną warstwą biszkoptu wyglądał by na pewno jeszcze lepiej.
Nie mniej sałatka była inna (niektórzy myśleli, że to ciasto 😁), smaczna i umiliła nam wieczór, który z braku prądu (w Sylwestra!) spędzaliśmy przy świeczkach 😂
Pomyślałam, że może by to jakoś połączył i zrobił coś zupełnie innego?
Tak właśnie powstała sałatka tortowa, na biszkoptowym, wytrawnym spodzie ze szpinaku.
Choć teraz żałuję, że nie zrobiłam jej z 4 jajek i nie podzieliłam na pół, bo torcik z jeszcze jedną warstwą biszkoptu wyglądał by na pewno jeszcze lepiej.
Nie mniej sałatka była inna (niektórzy myśleli, że to ciasto 😁), smaczna i umiliła nam wieczór, który z braku prądu (w Sylwestra!) spędzaliśmy przy świeczkach 😂
środa, 28 grudnia 2016
Ekspresowa sałatka z szynką i ananasem
Kochani jak po świętach? Macie miejsce na kolejne smakołyki czy póki co nie chcecie patrzeć na jedzenie...??
Jak część z Was wie z fp bloga- tuż przed świętami posłuszeństwa odmówił mój komputer. Milczy do teraz, więc mój dostęp jest mocno ograniczony. A szkoda, bo mam dla Was kilka nowości 😋, na które teraz cierpliwie będziecie musieć poczekać. Pierwszą z nich jest sałatka- choć pewnie niektórym znana- z ananasem i szynką, a delikatnej pikantności nadaje jej por. Sprawdźcie przepis, być może nada się na Wasze Sylwestrowe domówki...??
Jeszcze jedno 😌 Pewnie nie każdy ma dostęp do Fb, więc wypada poinformować Was też tutaj, że do 3 stycznia włącznie czekam na zdjęcia potraw przygotowanych z moich zbiorów. Z pośród nadesłanych wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie upominek- w tyg będziecie mogli zobaczyć go na zdjęciu 😀 Na zgłoszenia czekam pod postem konkursowym tutaj, możecie je także nadesłać na maila kuchniawczekoladzie@poczta.fm wraz z imieniem i nazwiskiem. Liczę na Was Kochani 😍
Składniki:
1 duży por
40 dkg szynki konserwowej
6 jajek
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
kilka łyżek majonezu
sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Ananasa odsączamy z soku i kroimy na mniejsze kawałki. Szynkę i jajka ugotowane na twardo kroimy w kostkę. Dodajemy także posiekanego w pół talarki pora oraz kukurydzę odsączoną z zalewy. Całość łączymy z majonezem i doprawiamy solą oraz pieprzem.
Jak część z Was wie z fp bloga- tuż przed świętami posłuszeństwa odmówił mój komputer. Milczy do teraz, więc mój dostęp jest mocno ograniczony. A szkoda, bo mam dla Was kilka nowości 😋, na które teraz cierpliwie będziecie musieć poczekać. Pierwszą z nich jest sałatka- choć pewnie niektórym znana- z ananasem i szynką, a delikatnej pikantności nadaje jej por. Sprawdźcie przepis, być może nada się na Wasze Sylwestrowe domówki...??
Jeszcze jedno 😌 Pewnie nie każdy ma dostęp do Fb, więc wypada poinformować Was też tutaj, że do 3 stycznia włącznie czekam na zdjęcia potraw przygotowanych z moich zbiorów. Z pośród nadesłanych wylosuję jedną osobę, która otrzyma ode mnie upominek- w tyg będziecie mogli zobaczyć go na zdjęciu 😀 Na zgłoszenia czekam pod postem konkursowym tutaj, możecie je także nadesłać na maila kuchniawczekoladzie@poczta.fm wraz z imieniem i nazwiskiem. Liczę na Was Kochani 😍
Składniki:
1 duży por
40 dkg szynki konserwowej
6 jajek
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
kilka łyżek majonezu
sól, pieprz
Sposób przygotowania:
Ananasa odsączamy z soku i kroimy na mniejsze kawałki. Szynkę i jajka ugotowane na twardo kroimy w kostkę. Dodajemy także posiekanego w pół talarki pora oraz kukurydzę odsączoną z zalewy. Całość łączymy z majonezem i doprawiamy solą oraz pieprzem.
środa, 31 sierpnia 2016
Sałatka jarzynowa bez jajek
Sałatka jarzynowa kojarzy mi się z dzieciństwem, bo pamiętam, mając te kilka lat, że była przygotowywana na każde święta. Później gdzieś się przejadła, a jej smak przebiły nowe, dotąd mi nieznane jak np. gyros.
Powróciłam do niej kilka lat temu, gdy poznałam swojego Męża ;) Okazało się, że ta najbardziej mu smakuje, więc cóż było zrobić- skoro mówią, że przez żołądek do serca...
Powróciłam do niej kilka lat temu, gdy poznałam swojego Męża ;) Okazało się, że ta najbardziej mu smakuje, więc cóż było zrobić- skoro mówią, że przez żołądek do serca...
Ostatnio pokusiłam się o jej lekką modyfikację i oto jest! Bez jajek, ale z dodatkiem szynki konserwowej. Obawiałam się braku jajek, ale teraz już wiem, że spokojnie można się bez nich obejść.
Składniki:
250g marchwi (waga przed obraniem)
250g korzenia pietruszki (przed obraniem)
150g korzenia selera (przed obraniem) lub mały słoiczek selera konserwowego
3 średniej wielkości ziemniaki
2 ogórki kiszone
1 duże jabłko
200g szynki konserwowej
1 puszka groszku konserwowego
4 łyżki majonezu
sól, pieprz do smaku
250g korzenia pietruszki (przed obraniem)
150g korzenia selera (przed obraniem) lub mały słoiczek selera konserwowego
3 średniej wielkości ziemniaki
2 ogórki kiszone
1 duże jabłko
200g szynki konserwowej
1 puszka groszku konserwowego
4 łyżki majonezu
sól, pieprz do smaku
Sposób przygotowania:
Warzywa: marchew, pietruszkę, ziemniaki i seler umyć i ugotować do
miękkości. Obrać ze skórek i pokroić w kostkę.
Obrać i pokroić w kostkę także jabłko, ogórki i szynkę.
Dodać odcedzony groszek konserwowy, majonez oraz przyprawić solą i
pieprzem. Wymieszać i pozostawić przed podaniem na kilka godzin w
lodówce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























