Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

sobota, 31 lipca 2021

Tort owocowy z kremem oreo

Chwilę na ten tort czekaliście, ale uwierzcie mi że warto było ;) Nocą w końcu usiadłam i spisałam z zeszytu składniki, teraz zamiast gotować obiad i sprzątać, usiadłam by po kolei opisać Wam proces przygotowania. Mam nadzieję, że o niczym nie zapomniałam, bo nieraz choć sama sprawdzam przed publikacją- okazuje się że w opisie przygotowania brakuje informacji co zrobić np. z cukrem, a w składnikach jest podany ;) Gdybyście się dopatrzyli takiego lub innego chochlika lub mieli jakieś wątpliwości i coś było dla Was niejasne, to piszcie w komentarzu lub poprzez wiadomość prywatną na e-mail. Zachęcam także do obserwacji profilu na Instagramie i czynnego udziału w budowaniu naszego wspólnego miejsca ;)

 

piątek, 30 lipca 2021

Grillowane chlebki naan z piersią w sosie stir fry

Lipiec to teoretycznie czas wakacji. U mnie to czas niekończącego się remontu... Póki co mamy przerwę, bym mogła doprowadzić do stanu używalności sypialnię, ale w sierpniu czeka mnie powtórka z rozrywki ;) W międzyczasie trochę gotuję, choć nie ukrywam, że znacznie mniej wymyślam, nie wspominając o pieczeniu, bo na to zupełnie nie mam ochoty. Mam nadzieję, że bliżej urodzin Olka mi się odmieni, bo wypadałoby zrobić coś pysznego. Zadanie mam niby proste, bo nie chce tortu na biszkopcie tylko taki na zimno, ale obawa czy trafię w jego gust jest jednak spora... Ale nie martwię się na zapas. Mam jeszcze dwa tygodnie na przemyślenia :) Póki co zapraszam Was na ucztę w orientalnym stylu, gdzie rządzi grillowany chlebek naan z marynowaną w sosie stir fry piersią kurczaka i pysznymi warzywami. Całości dopełnia lekko ostrawy indyjski sos raita. Koniecznie spróbujcie, szczególnie gdy jesteście miłośnikami azjatyckiej kuchni i przekąsek z grilla!

wtorek, 20 lipca 2021

Pulpeciki w sosie pieczarkowym

Czasami nie potrzeba wiele, by z prostych składników wyczarować fajny obiad. Tak było i tym razem. Miały być standardowe mielone, ale  uznałam, że te mi się już przejadły. W kilka chwil zamieniłam mięso i pieczarki w pyszne, aromatyczne danie. Kto się skusi?


poniedziałek, 19 lipca 2021

Eklerki z kremem śmietankowym i truskawkami

Nie jadłam ich już całe lata, a naprawdę uwielbiam. Ogólnie wypieki z ciasta parzonego smakują mi chyba bardziej niż drożdżowe (takie z drugiego dnia :D) Pamiętam, jak jakieś 10 lat temu pracowałam w Gorlicach w sąsiedztwie cukierni i przynajmniej raz w tygodniu obowiązkowo do kawy musiał wpaść kawałek ciacha, w którym były takie nadziewane mini ptysie. Jejku jakie to było pyszne! Do dziś nie wiem jak się nazywał i jak nadziać takie małe ptyśki, ale to było coś genialnego! Chyba będę musieć zaimprowizować coś podobnego :D

sobota, 26 czerwca 2021

Tort truskawkowo- kokosowy na szpinakowym biszkopcie

Niemal dwa miesiące temu nasz młodszy kawaler świętował swoje 5 urodziny. Chłopak nie jest wymagający- chciał tylko by w torcie znalazły się truskawki i nawiązanie do traktorów, które uwielbia. Ja spełniłam jedną prośbę- tort po naszkicowaniu przeszedł pozytywną weryfikację, a Agnieszka z @najmniejsza cukiernia świata wzięła się za naszą dekorację, czyli pierniczkowy Fendt. Całość choć delikatna, była spójna i bardzo smaczna. A pierniczek do dzisiejszego dnia ma swoje honorowe miejsce w pokoju!

wtorek, 15 czerwca 2021

Tartaletki "Malinowa chmurka"

Nie wiem czy jest ktoś, kto jeszcze nie próbował oryginalnej wersji malinowej chmurki. Czym się charakteryzuje? Mnogością smaków- znajdziecie tutaj kruche ciasto, pyszną galaretkę malinową z kwaskowymi owocami, puszysty krem, słodką, chrupiącą bezę i migdały. Deser ten można przygotować w formie ciasta i znajdziecie je tutaj, ale dziś zachęcam do przygotowania wersji mini. 

poniedziałek, 31 maja 2021

Owocowy deser w pucharkach

Czasem nie potrzeba wiele, by zachwycić rodzinę lub znajomych. Zwykłe ciasto biszkoptowe z kremem i owocami w galaretce nabierze zupełnie innego oblicza, kiedy przygotujecie je w takich mini pucharkach. Każdy będzie miał swoją porcję, na dodatek odpada problem z krojeniem i wysychaniem biszkoptu. 

Będą nie tylko fajnie smakowały, ale też cieszyły oko. Kto się skusi i przygotuje taki poczęstunek dla najbliższych? Podzielcie się swoimi małymi dziełami sztuki oznaczając mój profil na Instagramie!

Przy okazji zapraszam Was - o ile oczywiście macie taką ochotę- do zagłosowania na moje desery w konkursie organizowanym przez Mąką Basia. Głosy można oddawać do czwartku, co 12 godzin z jednego adresu IP, więc czasem jak ktoś korzysta z różnych źródeł może tych głosów oddać więcej ;) Za każdy jeden, bardzo dziękuję!

Głosowanie odbywa się tutaj --> https://basiazsercem.pl/konkurs/wypiek/3701#


sobota, 29 maja 2021

Sernik na patyku

Ten niecodzienny sernik przykuł moją uwagę jakiś czas temu u Moniki z bloga Pysznie czy przepysznie. Każdy kawałek wygląda inaczej, inaczej też smakuje za sprawą dodatków. Zauroczą się nim nie tylko dzieci, ale z całą pewnością także i dorośli. 

Najlepsze jest w nim to, że każdy kawałek może mieć inny smak, a wszystko to za sprawą dodatków, które wybraliśmy.  Sam w sobie sernik jest kremowy i mleczny, gdyż bazę stanowił sernik, który już znacie i lubicie- z mlekiem w proszku. Wypróbujcie sami a efektami podzielcie się w wiadomości lub na Instagramie, oznaczając profil @kuchniawczekoladzie :)


wtorek, 18 maja 2021

Sernik z białą czekoladą i słonymi orzeszkami

Ten sernik chodził za mną od świąt i to właśnie wtedy miałam go upiec. Zwyciężył jednak nowojorski, a ten cierpliwie czekał w kolejce. Przygotowałam go jakiś czas temu na urodziny Adasia i chyba zrobił furorę, bo z całej formy zostało mi tylko na spróbowanie. Nic tak nie cieszy jak pusta blaszka po cieście znikającym w niemal ekspresowym tempie ;)

sobota, 15 maja 2021

Kruche ciasto z budyniową pianką i rabarbarem

Nie wiem czy pamiętacie, ale bodajże końcem lutego lub początkiem marca wysiałam sobie rabarbar! Każde jedno ziarenko pięknie wyrosło, na jakieś 8cm, po czym spektakularnie szlag je trafił. Tym sposobem pozbyłam się złudzeń, że w moim domu ma szansę przetrwać jakakolwiek zielenina. Nie ma takiej opcji, a jeśli nawet nie zwiędnie, to stanie w miejscu i nie urośnie nawet na milimetr🙈
W tym tygodniu wsadziłam więc do ziemi dwie sadzonki rabarbaru, w tym jedną już taka solidniejszą. I niech nie próbuje zmizernieć!
Skąd więc rabarbar w moim cieście? Oczywiście ze sklepu 🙈 Przecież nie będę czekać aż mój łaskawie urośnie 😂 Łapcie przepis!