Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z galaretką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Z galaretką. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 sierpnia 2021

Tort schowany w owocach

Nie jest to mój autorski pomysł, bo tortów takich już wiele można spotkać, ale połączenie jak najbardziej jest w pełni obmyślone przeze mnie. Teraz, po fakcie nieco żałuję, że do borówek których w tym roku miałam naprawdę dużoooo,  nie dodałam choć odrobinę jagód by uzyskać wyraźniejszy, mocniejszy kolor ale jak to mówią człowiek mądry po szkodzie, choć w moim wypadku mówić o szkodzie jest nieco nie na miejscu ;) Nie dość że wizualnie tort prezentował się fantastycznie, to jeszcze zapewnił mi możliwość "walki" o robot planetarny (choć szanse nadal marne) no i przede wszystkim sprawił, że na Instagramie zawitało do mnie ponad 150 nowych osób, co dla małego konta jest niewyobrażalnie ważne i przede wszystkim motywujące.  Był to też mój urodzinowy torcik, a że dziś moje imieniny, to wstawiam go także tutaj, bo wiem że nie każdy korzysta z Instagrama ;)

wtorek, 15 czerwca 2021

Tartaletki "Malinowa chmurka"

Nie wiem czy jest ktoś, kto jeszcze nie próbował oryginalnej wersji malinowej chmurki. Czym się charakteryzuje? Mnogością smaków- znajdziecie tutaj kruche ciasto, pyszną galaretkę malinową z kwaskowymi owocami, puszysty krem, słodką, chrupiącą bezę i migdały. Deser ten można przygotować w formie ciasta i znajdziecie je tutaj, ale dziś zachęcam do przygotowania wersji mini. 

środa, 17 lutego 2021

Ciasto "Oczy carycy"

Witam Was znowu na słodko, choć ja z dniem dzisiejszym postanowiłam wytrwać w poście bez słodyczy, ciast, deserów itp ;) Mam kilka zaległości, więc pewnie będę je tutaj uzupełniać i wrzucać, ale w domu jedyne ciasto jakie do Wielkanocy przygotuję, to będzie tort na ur M. w marcu. I wtedy też skuszę się na kawałek, bo jakże by inaczej! Ktoś jeszcze ma takie postanowienie jak ja? Przyznaję, że ja słodkości mogę jeść o każdej porze dnia i nieraz muszę się naprawdę hamować, a teraz to już będzie hardcore! Ale dam radę, mam nadzieję, że mi w tym pomoże ta moja upartość :D Pozostawiam Wam przepis na Oczy carycy i uciekam. Zapisujcie sobie, bo dodatkowych przepisów na ciasta typowo wielkanocne, raczej nie będzie ;)

czwartek, 5 grudnia 2019

Kruche ciasteczka pomarańczowe

Jutro Mikołajki! Macie coś słodkiego  przygotowane dla tego Szanownego Pana? U mnie pojawiły się kolorowe ciasteczka, zrobione przy dużym udziale najmłodszych domowników. O ile ostatnio pracowali razem nad wycinaniem, tak dziś, jako że Oluś był w przedszkolu- stery przejął Adaś. Mama smarowała czekoladą ciasteczka, a on dekorował posypką. Podobnie było ze składaniem- ja nałożyłam krem, a on składał, równał, dociskał... Całkiem sprawnie mu to nawet szło, choć bez wpadek się nie obyło i tak np. docisnął że cały krem bokiem i górą wyszedł, ale nie z takich opresji się przecież wychodziło.
Ciasteczka są, więc to już połowa sukcesu. Oby tylko Święty nie zjadł w nocy wszystkich i zostawił trochę dla swoich pomocników, którzy jak znam życie też nas odwiedzą:) Pochwalcie się w komentarzu czy Wy też pieczecie takie świąteczne ciasteczka na przyjście Mikołaja? Jeśli tak to jakie? U nas co roku jest coś innego, ale chyba mu smakują te nasze wypieki, bo zawsze tylko okruszki zostają na talerzyku...




niedziela, 17 listopada 2019

Chmurka truskawkowo-kokosowa

Ostatnie wypieki zmotywowały mnie na tyle do działania, że postanowiłam popełnić ciasto całkiem podobne do malinowej chmurki, ale z truskawkami i kremem kokosowym. Nadal pozostaje lekkie, smaczne i zdecydowanie kusi wyglądem. Pracy z nim tyle samo co przy malinowej, ale tak jak już kiedyś wspominałam- przy dobrej organizacji nie ma najmniejszego problemu z jego przygotowaniem. Trzymajcie się tylko tego, by najpierw zagnieść i upiec kruche, później bezę i pozostawić ją koniecznie w uchylonym piekarniku na kilka godzin. Użyjcie też drobnego cukru do jej przygotowania. Rozpuszczony w białkach cukier to połowa sukcesu, druga to odpowiednia temperatura i adekwatny do niej czas suszenia. 
Dokończenie ciasta, czyli galaretkę i krem pozostawcie na drugi dzień. Wystarczy że wygospodarujecie jakieś 40 minut i będziecie mieć naprawdę fajne ciacho do kawy!



środa, 30 października 2019

Malinowa chmurka

W tamtym tygodniu miałam zaszczyt w końcu zabrać się za malinową chmurkę i to od razu w podwójnej ilości. Bezy bałam się okropnie, ale nie taki diabeł straszny i podołałam. Na tyle, że rozdzwoniły się telefony, żeby też takie upiec jeszcze raz :) No ale jakoś nie wyobrażam sobie piec dla kogoś, za dużo nerwów i stresu, że a nuż nie wyjdzie tak jak powinno. Dlatego spisałam krok po kroku, dokładnie jak ciasto przygotowywałam ja i mam nadzieję, że każdy bez wyjątku sobie z nim poradzi. Wszelkie uwagi, o których tylko pamiętałam, również napisałam. Mam nadzieję, że to słynne już ciasto w najbliższym czasie zagości na Waszych stołach i będzie właśnie wg tych moich wskazówek. Malin już nie mam w zamrażarce, ale truskawek sporo, więc już się przymierzam powoli do zrobienia wersji z tymi owocami... 


sobota, 28 września 2019

Ciasto biszkoptowe z malinami

Wrzuciłam zdjęcie na Instagrama, ale kompletnie nie miałam siły napisać przepisu do tego ciacha. Uratowało mnie tylko to, że składniki do przygotowania miałam spisane od razu, więc stwierdziłam że teraz albo... znowu za miesiąc ;) Bo już gdzieś tyle czasu minęło od jego przygotowania :)
Ciasto jest niezwykle proste i możecie wierzyć mi na słowo, że zdążycie przygotować je jeszcze dziś! 

wtorek, 17 września 2019

Sernik brzoskwiniowy z owocami, bez pieczenia

We wrześniu, zamiast rozgrzewających zup, ja po raz kolejny zapraszam na słodkie co nie co ;) Tym razem to po prostu sernik na zimno, którego przygotowanie ani nie jest trudne, ani nie zajmie zbyt dużo czasu. Jest prosty, a zarazem smaczny. Śmiało możecie użyć sera z wiaderka, nie będzie to żadną zbrodnią ;)


sobota, 14 września 2019

Ciasto bez pieczenia z kremem na bazie soku winogronowego i kaszy manny

Teraz, kiedy w naszych sadach dojrzewają grona, a Ty zastanawiasz się jak te wszystkie ilości przerobić, ja przychodzę z zupełnie nowym pomysłem na te owoce. I nie jest to wino ani nawet galaretka...
Jako że nadszedł długo oczekiwany przez niektórych weekend, mam dla Was ciasto, którym myślę, że Was zaskoczę! Nie dość, że krem przygotowany z kaszy manny, to jeszcze jego podstawą są świeżo wyciśnięte soki z ciemnych i jasnych winogron. Wszystko to bez odpalania piekarnika, z mikserem w ręku.  



niedziela, 4 sierpnia 2019

3 bit owocowo-sernikowy

Kiedy w piątek zabrałam się za przygotowanie sernika czekoladowego, byłam święcie przekonana, że dziś posilę Was zdjęciami właśnie tego ciacha. Nic z tego! Sernik, choć w smaku całkiem ok, nie zastygł na tyle, bym mogła zrobić mu zdjęcia. Przepis muszę więc raz jeszcze doprecyzować i powtórzyć, choć pewnie w mniejszej blaszce. Na konsumpcję znaleźli się chętni, więc skoro już go "opchnęłam", to musiałam pomyśleć o czymś zastępczym na niedzielę. Zrażona poprzednikiem nie chciałam zbytnio kombinować i postawiłam na ciasto bez pieczenia, które zazwyczaj 😆 zawsze mi wychodzą. Święcie przekonana, że mam w domu masę kajmakową, postanowiłam zrobić 3 bita. 
Wyobrażacie sobie już moją minę, kiedy po ułożeniu pierwszej warstwy herbatników, sięgam do lodówki po kajmak by go podgrzać, a tam w puszce zamiast niego mleko zagęszczone...? 


sobota, 13 lipca 2019

Biszkoptowe z sernikiem i truskawkami

Truskawki już co raz droższe, ale nadal dostępne i całkiem smaczne. Nie mogę więc przejść obojętnie obok ciasta, które zrobiła Mama i nie podzielić się z Wami przepisem. Nie zrażajcie się ilością składników i pozycji przygotowania- wbrew pozorom, przy dobrej organizacji, to ciasto wcale nie musi być czasochłonne. Wystarczy że dzień wcześniej upieczesz biszkopt i sernik, a drugi dzień poświęcisz na krem i wykończenie. 
Równie dobrze możesz zrobić to ciasto w formie okrągłego tortu, więc jeśli nadarza się jakaś okazja, to nawet się nie wahaj. Przygotuj je, a jeśli chcesz- zdjęciem podziel się na Facebooku lub Instagramie oznaczając profil @Kuchnia w czekoladzie. Będzie mi ogromnie miło💜Dodatkowo zachęcam do śledzenia mojego konta na Instagramie, jeśli jeszcze tego nie robisz 😁👉👉👉 https://www.instagram.com/kuchniawczekoladzie


sobota, 12 stycznia 2019

Sernik "Zielone jabłuszko"

Dni upływają szalenie szybko i jakby nie patrzeć lada moment połowa stycznia. Tyle co witaliśmy Nowy Rok, a tu już prawie wiosna depcze nam po piętach. Przynajmniej u mnie, na blogu, bo ogólnie rzecz biorąc, zima trwa na całego, jest mroźno i nawet siedząc teraz przy komputerze dogrzewam się dodatkowo gorącym (no już nie tak bardzo 😋) termoforem. Jestem okropnym zmarzluchem i choć zimę lubię, zwłaszcza za ten błyszczący niczym miliardem diamentów śnieg, to z utęsknieniem wyczekuję soczystej, zielonej trawy i słońca, które ogrzeje mnie na tyle, bym nie musiała zakładać na siebie tych wszystkich warstW wychodząc na pole.
Skupmy się i chociaż oczami wyobraźni poczujmy powiew wiosny. Mam dla Was pyszny serniczek w wykonaniu mojej Mamy. Ciasto jest znane, ale pewnie jeszcze spora część z Was nigdy go nie próbowała, nie wspominając o pieczeniu. A to nic trudnego! Przekonajcie się sami :)


niedziela, 9 grudnia 2018

Szarlotka piernikowa z jabłkami

Przy weekendzie przychodzę do Was z ciastem. Wyjątkowym, bo podobnego w sieci nie widziałam :P To takie połączenie kruchego ciasta, piernika i szarlotki, ale na tyle ciekawe,że śmiało może być świątecznym. Możecie zrobić go 3 dni wcześniej, wstawić w zimne miejsce i zapewniam, że nic się z nim nie stanie. Baa! Będzie nawet lepsze, bo te kruche blaty troszkę nawilgną i ciasto będzie się zdecydowanie lepiej kroiło. Choć ogólnie nie ma z tym jakiegoś problemu, bo się nie rozwarstwia.
Moje świąteczne menu jest jeszcze hoho stąd... w ogóle nie myślałam o tym co przygotuję. Może w tygodniu jakoś się zmobilizuję i ogarnę temat, ale aż się boję bo z roku na rok jak tylko zaczynam działać w kuchni, to M. gdera, po co tego tyle i bez wymiany zdań się nie obejdzie 😜
Także mówię sobie, że spokojnie jakieś dwa ciasta zrobię, ciasteczka i rozdam najbliższym. Sałatek nie robię, mięs za bardzo też... i przyznam że trochę mi tego brakuje! Dawniej człowiek wiedział, że jak święta, to na bogato i czekał na nie z niecierpliwością. Mało tego, jak już się narobiło nocami w tej kuchni, to później nie było problemu, kto to zje, bo naprawdę się zjadło. A teraz? Robię odrobinę, a i to jest problem... i koniec końcem w ruch idzie zamrażarka. 
Gdzie te czasy?!
Nie wiem czy Wam wspominałam, ale moja Mama swego czasu potrafiła na święta upiec 10-12 placków i jeszcze do tego z 6 rodzajów ciastek... I w blaszkach naprawdę sporych... A po świętach jedyne co zostało to może odrobina sernika i makowca... no i ciastka, ale te mogły spokojnie poleżeć do kilku tygodni. Fajnie było 😍


niedziela, 27 maja 2018

Ciasto biszoptowo truskawkowe

Trochę znowu zawaliłam, bo przepis miał być wczoraj, ale po prostu brakło czasu, by przysiąść przy komputerze. Mam nadzieję, że wszystkie Mamy zostały już należycie obdarowane nie tylko upominkami rzeczowymi, ale też sporą dawką słodyczy, najlepiej samodzielnie wykonanej. Kto się przyzna, co fajnego upiekł na to wyjątkowe święto?
U mnie rządzą truskawki, choć właśnie nie wczoraj, a dopiero dziś będę częstować. 
Wszystkim Mamom spóźnione sto lat z racji Naszego Święta 💓


sobota, 12 maja 2018

Ciasto bananowe z galaretką

Znacie takie ciasto jak bananowiec? Mam jego klasyczną (no prawie) wersję na blogu już od jakiegoś czasu, a ostatnio, w sumie trochę z przymusu, bo miałam w domu zbyt dojrzałe banany i śmietankę "do wczoraj", postanowiłam zmiksować ciasto o całkiem podobnym smaku. Brakuje tylko pianki, jak w oryginale, no i krem nie jest maślany tylko śmietanowy. Wierzch to także zmiana- banany zalane galaretką zastąpiłam galaretką zmiksowaną z pomarańczami, które również czekały na swoją kolej, ale były tak kwaśne, że nie było chętnego do konsumpcji. 
Sami widzicie, że do przygotowania fajnego deseru nie potrzebujemy wyszukanych składników i ogromu czasu. Ja uwinęłam się w jeden późny wieczór, więc myślę, że i Tobie sprawnie pójdzie. 


poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Szynka z chrzanem w galarecie

Jeśli chodzi o Wielkanoc, to jest to chyba ostatni zaległy przepis. Co prawda nikt nie zabroni Wam przygotować szynki w galarecie na inną okazję, ale nie oszukujmy się- jest ona przede wszystkim kojarzona właśnie z tymi świętami. Zapiszcie sobie i wykorzystajcie przy najbliższej nadarzającej się okazji. Nie wiele z nią roboty, zwłaszcza jeśli gotujemy rosół i mamy go na tyle, by odlać odrobinę i przetrzymać w lodówce lub zamrażalniku (w zależności od tego kiedy go użyjemy).


sobota, 10 marca 2018

Torcik jogurtowy z galaretkami

Jakiś czas temu koleżanka wspomniała, że robi jogurtowca. Aż westchnęłam z żalu, że daleko mieszka... Sama bym zjadła ;) Poczekałam więc do weekendu i zrobiłam w kwadratowej blaszce, najzwyklejszy, najprostszy, bez biszkoptów i owoców. Pokusiłam się nawet o zdjęcie, ale nijak nie byłam z niego zadowolona, więc światła dziennego nie ujrzało. 
Nie dałam jednak za wygraną. Tydzień temu właśnie o tej porze gdzieś rozpuszczałam galaretki, tylko po to, by zrobić kolejne podejście. Tym razem jednak postanowiłam coś zmienić, by nikt z domowników i Rodziny nie zarzucił mi, że "Takie było ostatnio" ;) i upiekłam cieniutki biszkopt, a na wierzchu ułożyłam ananasy z puszki i zalałam galaretką. 
Ciasto prezentuje się niczym tort. Jest wysokie, kolorowe i naprawdę smaczne, a czasu na jego wykonanie potrzebujemy naprawdę niewiele.  Biszkopt równie dobrze możemy zastąpić kupnymi biszkopcikami lub herbatnikami. Będzie jeszcze szybciej... A w sezonie, kiedy na straganach dostaniemy świeże owoce, śmiało możemy je wrzucić do środka i będzie jeszcze smaczniej!
Ja wiem, że zima za oknem i w kalendarzu, ale może w końcu takimi kolorowymi wypiekami zacznę jakoś wiosnę przywoływać, bo ten śnieg, choć lubię, to już mi się trochę znudził...



sobota, 24 lutego 2018

Kora dębu z brzoskwiniami

Teraz, w poście staram się ograniczyć słodycze do minimum i nie piec tyle co zawsze :) Na szczęście dla Was mam w zanadrzu kilka ciast i ciasteczek, którymi mogę się podzielić, pod warunkiem że wcześniej spiszę wszystko na komputer. Z tym przepisywaniem zawsze najdłużej schodzi i człowiek nijak się za to zebrać nie może. 
Korę dębu na pewno znacie, jak nie pod tą nazwą, to pewnie pod inną. Słyszałam jeszcze przynajmniej o dwóch, ale teraz w głowie mam tylko korę orzechową. 
Mnóstwo bakalii, pyszny krem z owocową nutą, delicje, które każdy uwielbia (jedząc je zawsze obgryzałam dookoła, by galaretkę zostawić na koniec :D Wy też?) i galaretka! 
To wszystko w jednym cieście 💓😍


sobota, 22 lipca 2017

Sernik malinowo- porzeczkowy

Sernik, który wizualnie w ogóle mi się nie podoba. Dokładniej rzecz biorąc nie podoba mi się wzorek jaki wyszedł z masy serowej pomiędzy pierwszą a drugą częścią tego sernika z owocami. Pierwotny zamysł był taki, że każdą warstwę wyleję dopiero kiedy poprzednia zastygnie... niestety moje dziecię zaczęło tak grymasić, że nocne kucharzenie zamiast przyjemnością stało się mordęgą. Zrobiłam byle jak, byle szybko ;) Stąd też moje niezadowolenie. Dodaję przepis tylko i wyłącznie na Waszą prośbę, bo szczerze powiedziawszy nawet nie miałam zamiaru go publikować. Zresztą nawet nie miałam napisane składników tak na "roboczo" więc i z napisaniem całości chwilę zeszło. 
Mam nadzieję, że sernik ten będzie dla Was inspiracją i jeśli nie taki sam, to zrobicie w podobnej wersji z owocami, które nadal są dostępne (czarna porzeczka, jagoda...)


piątek, 14 lipca 2017

Torcik z owocami lata

Obiecywałam kilka dni, ale w końcu jest. Zresztą prawda jest taka, że miałam go wstawić w nocy, później rano, a przeciągnęło się do popołudnia :/ Powód jest oczywisty i właśnie usiłuje zwrócić moją uwagę, odchylając mi bluzkę i drapiąc mnie ostrymi jak brzytwa pazurkami, które idzie obciąć tylko na śnie, głębokim śnie. A że z takim ostatnio kiepsko, to hodujemy... Ale nie o tym miał być wpis, więc temat zmieniamy ;)
Torcik był niespodzianką dla Teściów, którzy w tygodniu obchodzili swoją 35 rocznicę ślubu. Stwierdziłam, że to na tyle odpowiednia okazja, że warto to uczcić. Najlepsze w tym wszystkim, że oni sami o tym zapomnieli, ale za tyle lat, to i ja pewnie o swojej zapomnę. Póki co marne 4, to się jeszcze pamięta :P
Do przygotowania tortu można śmiało wykorzystać świeże owoce, zwłaszcza jeśli posiadacie swoje na przydomowych ogródkach. Kupić mieszankę na jakimś targu, to jednak koszt niemały... Za same maliny ostatnio zapłaciłam 9 zł za malutkie pudełeczko... o jagodach nie wspomnę, bo słoik koło 20zł, a mniejszej ilości nikt nie sprzeda. Dlatego też zdecydowałam się na mrożone, choć do tej pory mam z tego powodu lekki niedosyt. No bo jak to tak... w lecie mrożonki kupować :D
Dodatkowo same kremy nie są wzbogacone dużą ilością cukru, przez co tort nie jest mdły i ciężki. Zdecydowanie poleciłabym go na upały i imprezy w ogrodzie :) 
Więcej na temat cukru i tego jak go używać poczytasz na stronie www.uczymyjakslodzic.pl