Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

wtorek, 29 grudnia 2020

Mini burgery z mięsem drobiowym

Święta minęły, więc można myśleć nad sylwestrowym menu. Choć mój pomysł jest nieco pracochłonny, to jednak sporo można przygotować wcześniej. Zarówno bułki jak i mięso można bez problemu odgrzać w opiekaczu, a zapewniam Was, że takie burgerki na kilka kęsów są naprawdę fajnym rozwiązaniem. 

piątek, 18 grudnia 2020

Szyszki z ryżu preparowanego

Witajcie po przerwie, która wydłużyła się znowu do niemal dwóch tygodni. Przepis na te szyszki od dawna jest na Instagramie, dlatego nie raz proszę byście i tam mnie bacznie obserwowali, bo większość zdjęć trafia najpierw tam, a dużo, dużo później tutaj. W ciągu dnia komputera nawet nie odpalam, z kolei wieczorem jak już towarzystwo pójdzie spać i ogarnę dom po całym dniu (bo musicie wiedzieć, że nie wyobrażam sobie wstać rano z myślą, że w pokoju leżą porozrzucane zabawki, a w kuchni nieogarnięte naczynia itp), to najzwyczajniej w świecie nie mam natchnienia na jakiekolwiek obrabianie zdjęć, pisanie i publikowanie. Oczy same mi się zamykają ;) 

Wracając jednak do naszych szyszek... czy i Wam kojarzą się one z latami 90? 

sobota, 5 grudnia 2020

Czebureki- smażone pierogi

Uwielbiam pierogi. Zarówno lepić jak i jeść, więc kiedy w ostatnim etapie konkursu z mąką Basia był temat pierogowy- nawet się ucieszyłam. Jednak takich pierogów wcześniej nigdy nie jadłam. Czebureki najlepiej podawać na ciepło. Mają wtedy pyszną, chrupiącą skórkę i łatwo je pogryźć. Zimne,  stają się nieco gumowe, ale oczywiście smak pozostaje bez zmian.Zapraszam Was dziś na czebureki, które zgłosiłam w konkursie, ale doczytajcie do końca i sprawdźcie jakie jeszcze przygotowałam.

wtorek, 1 grudnia 2020

Nuggetsy z kurczaka

Ciekawa jestem czy są tu miłośnicy takich chrupiących przekąsek? U mnie jest ich sporo- począwszy od Męża, przez dzieci i na mnie skończywszy... Najlepsze są oczywiście ciepłe, tyle co wyciągnięte z piekarnika. Przepis na nie jest od Justynki z bloga Tysia gotuje i powiem Wam, że testowałam je co najmniej 5-6 razy ;) Zawsze szybciutko znikają...

Możecie je podać jako przekąskę podczas rodzinnego spotkania lub jako mięsny dodatek do obiadu. W tej wersji sprawdzi się z cząsteczkami ziemniaków, frytkami i surówkami, a jeśli zdecydujecie się podać je w formie przekąski, to koniecznie przygotujcie do nich jakieś fajne sosy lub podajcie ketchup i prosty sos czosnkowy. 

poniedziałek, 30 listopada 2020

Naleśniki budyniowe

Te naleśniki skradły moje serce już jakiś czas temu. Delikatne, miękkie i naprawdę pyszne! Dla mnie numer jeden jeśli przygotowuję je na obiad z serem lub dżemem- dodatek budyniu waniliowego sprawia, że obłędnie pachną! Do takich słodkich kompozycji są najlepsze :)

 

sobota, 21 listopada 2020

Babka tulipan na białkach

Ostatnio mam wrażenie, że robię mało ciast, deserów itp. I nie to, żebym nie miała na nie ochoty, ale gdzieś schodzą na dalszy plan. Jedyne czym mogę się poszczycić w wersji na słodko jest "tulipan", który tak naprawdę ani trochę mi go nie przypomina. Za to w smaku jest wystarczająco dobry, by zrobić go bez okazji. Zwłaszcza w momencie, gdy zamrożonych białek masz już wystarczająco dużo ;)

czwartek, 19 listopada 2020

Pożywna zupa z kurczakiem i cieciorką

Zup nie gotuję zbyt często, a jeśli nawet to te bardziej tradycyjne- rosół, pomidorowa czy krupnik są tymi, które chłopaki zjedzą i nie kręcą nosem. Ostatnio jednak zamarzyłam o takiej treściwszej, z cieciorką, którą kupiłam w paczce chyba z pół roku wcześniej ;) No i wszystko byłoby pięknie, tylko że jak jest jakaś zupa, to zaraz każdy rozgląda się za "drugim" daniem. Tym razem postanowiłam niejako połączyć te dwie rzeczy i do zupy dodałam kurczaka, a całość podałam ze świeżym pieczywem. Dzieci zjadły, a to chyba najlepsza rekomendacja ;)

poniedziałek, 16 listopada 2020

Sałatka w słoiku

W lodówce zalega Ci kilka składników, z którymi nie masz pojęcia co zrobić, a wywalać niezbyt Ci się uśmiecha? Zainspiruj się moim słoiczkowym lunchboxem i stwórz swoją własną kompozycję. Takie śniadanie pozwoli Ci wyczyścić lodówkę i stworzyć coś naprawdę smacznego!


środa, 28 października 2020

Zapiekanka gyros z makaronem

Obiady jednogarnkowe nie cieszą się u mnie zbytnią popularnością, tym bardziej jeśli są to zapiekanki. W przypadku jednak tej Mąż i dzieci spojrzeli nieco łaskawiej. Jednych ucieszyła spora ilość mięsa, a innych- makaronu. Niemniej połączenie wszystkich składników jest na tyle dobre, że jedna porcja zapiekanki, może okazać się za mała ;) Ja osobiście po godzinnej przerwie podeszłam ponownie odrobinę skubnąć...

poniedziałek, 26 października 2020

Proste zapiekanki na drożdżowym cieście

Kiedy braknie w domu pieczywa kombinuję jakieś bułeczki, chlebki naan czy inne drożdżowe wypieki, ale tak by zjedli też chłopaki. Za chlebem średnio przepadają, więc ten piekę, jak mam jakąś alternatywę dla nich. Te zapiekanki przygotowałam głównie z myślą wykorzystania mąki pełnoziarnistej, której nadal jeszcze mam sporo w zapasie.


sobota, 24 października 2020

Tartaletki orzechowe z likierem

Jesień to czas orzechów, a tych w tym roku mi nie brakuje. Dziś właśnie skończyłam łupić włoskie i wylądowały w suszarce, a Teść zadbał o laskowe, których w takiej ilości na oczy jeszcze nie widziałam ;)


poniedziałek, 12 października 2020

Mój pomysł na mini deserki i recenzja chłodziarki wolnostojącej Electrolux

Kiedy latem robiłam rozpiskę na to, co przygotuję na urodziny Olusia do głowy wpadły mi mini deserki. Miało ich być całe mnóstwo, kolorowe, wielosmakowe i w różnego rodzaju pojemniczkach. Nie przewidziałam tylko jednego…


piątek, 2 października 2020

Krem z pieczonej dyni

Przyszła jesień a wraz z nią większa ochota na zupy. Nie robię ostrych, mocno rozgrzewających, bo nie miał by kto ich u mnie zjeść, ale takie delikatne zjem nie tylko ja ale i chłopaki. Jedynie szanowny Małżonek kręci nosem, ale do tego to się już zdążyłam przyzwyczaić;) Ciepły, słoneczny kolor zachęca do konsumpcji, więc może się skusicie?

sobota, 26 września 2020

Sernik z frużeliną wiśniową

Odkąd blogger zabrał mi podstawową wersję, nijak nie mogę się zabrać za wrzucenie Wam jakiegokolwiek posta ;) Sporo ich czeka, ale nie dość że wieczorowo-nocną porą nie wyrabiam i zasypiam, to właśnie w tej nowej wersji nijak nie mogę się odnaleźć i zrobienie czegokolwiek zajmuje mi dwa razy więcej czasu. 

Dziś jednak postanowiłam sobie, że będzie nowy wpis, choćbym miała nad nim spędzić 2 godziny :) Zapraszam Was na pyszny, delikatny i kremowy sernik z kwaskową nutą. Rozpływa się w ustach i jest naprawdę smaczny!

poniedziałek, 14 września 2020

Placuszki z borówkami

Wybaczcie, ale nie zdążyłam Wam wrzucić przepisu na te placuszki przy weekendzie, choć zdaję sobie sprawę z tego, że mieliście na pewno więcej czasu, by móc je przygotować. Mam jednak nadzieję, że co się odwlecze, to... i tak w końcu kiedyś zrealizujecie!
Śmiało możecie te placuszki przygotować także na obiad, zwłaszcza jeśli Twoim domownikom nie przeszkadzają owoce!



czwartek, 10 września 2020

Leczo

Dni co raz krótsze, wieczory i noce co raz chłodniejsze, to i człowiek szuka w kuchni czegoś sycącego i rozgrzewającego jednocześnie. Niewątpliwie leczo należy właśnie do takich potraw i choć latem ze świeżą, młodą cukinią smakuje rewelacyjnie, to jesienią czy zimą wcale go sobie nie odmawiam! Gęste, z chrupiącym świeżym pieczywem- zjadłabym nawet teraz (a zbliża się północ🙈) Koniecznie muszę zrobić zapas do słoików, bo cukinii sporo jeszcze na grządce. 


czwartek, 3 września 2020

Jesienna sałatka do słoików

Wakacje dobiegły końca i zmierzamy się z nową rzeczywistością... Do szkoły odprowadzam w końcu nie tylko Olka ale i Adasia... Szkoda tylko, że ten drugi wrócił wczoraj zanim matka zdążyła cokolwiek zrobić... No ale nic, małymi kroczkami do celu. Mam nadzieję, że dziś skusi się choćby na dwugodzinne zajęcia, a ja w tym czasie obiorę i poszatkuję warzywa potrzebne do przygotowania domowej bulionetki.  Zanim jednak to nastąpi zapraszam Was do zapisania przepisu na fajną sałatkę do słoików z wykorzystaniem przerośniętej cukinii i ogórków. Najlepsza do hot-dogów ale także jako dodatek do obiadu :)


wtorek, 25 sierpnia 2020

Surówka z białej kapusty

Wielu z Was patrząc na zdjęcie pewnie pomyślało, że coś mi się pomyliło, bo przecież to nie biała, a czerwona kapusta. Ale nie, nie... Nic bardziej mylnego 😂 Spójrzcie tylko jaką fajną surówkę ostatnio wyczarowałam! Zastanawiam się, czy nie pomyśleć o podobnej do słoików na zimę, bo jest naprawdę genialna. Łapcie przepis i działajcie!



środa, 19 sierpnia 2020

Ciasto cukiniowe

Zanim przystąpiłam do jego pieczenia, powiedziałam sobie, że to ostatnia próba... Bo tych wcześniej było aż nadto i za każdym razem wychodził zakalec. Teraz wiem, że przy cieście cukiniowym trzeba zachować kilka zasad, by się udało.
Po pierwsze cukinię mocno odciskamy z nadmiaru soku, który potrafi zbyt mocno masę rozrzedzić. Ciasto po połączeniu z suchymi składnikami powinno mieć konsystencję śmietany- ale nie tej całkiem gęstej, tylko zwykłej 18.
Wkładamy do piekarnika gdy ten mocno się rozgrzeje.
Nie otwieramy w międzyczasie, by sprawdzić czy na pewno rośnie lub obrócić blaszkę. Robimy to- jeśli musimy, dopiero po ok 40 minutach.
Ciasto sprawdzamy patyczkiem w kilku miejscach, za każdym razem wycierając patyczek. Może się zdarzyć tak, że wbijając traficie na borówkę lub kawałek czekolady i to ona da efekt mokrego patyczka, a tak naprawdę ciasto będzie ok i pozostawiając w piekarniku tylko je przesuszycie.
Jeśli stwierdzimy, że ciasto na pewno jest upieczone- wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy ciasto na 30 minut.
Po tym czasie ciasto wyciągamy z piekarnika ale nadal- do momentu aż przestygnie pozostawiamy w blaszce. Za każdym razem gdy chciałam wyciągnąć jeszcze ciepłe- robił się zakalec, choć wcześniej było wszystko ok 🙈 Wolę teraz tego przestrzegać :)
Ciasto przestudzone polewamy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą z dodatkiem śmietanki 30% i czekamy aż ta się lekko zastygnie.
Podsumowując- ciasto jest pyszne, ale pośpiech może nas zgubić ;) Najlepiej zabrać się za pieczenie wieczorem, tak by nazajutrz można było bez problemu pokroić i zjeść ze smakiem!



sobota, 8 sierpnia 2020

Kruche ciasto z borówkami

Zapraszam Was dziś na pyszne, słodko-kwasne ciasto z borówką amerykańską, którą zamiast partiami pomrozić sobie na zimę, ja władowałam do placka. Stwierdziłam, że może jeszcze gdzieś mi się uda kupić i schować do zamrażarki, a póki co cieszymy się swoimi i jemy, jemy, jemy... Wyjątkowo jej dużo! Tfu, tfu... żeby nie zapeszyć :D 
W tym cieście jest jej aż kg, ale spokojnie możecie zmniejszyć do 750g, będzie co najwyżej ciut niższe ;)

czwartek, 6 sierpnia 2020

Kotlety mielone z cukinią

Cukinia- tak naprawdę tylko ona w tym roku najbardziej cieszy oko w przydomowym ogródku. Koperek w ogóle nie chciał rosnąć, pomidory marne, ogórki też kiepskie... Cukinii za to nie brakuje nic! Kwitnie i owocuje na okrągło. Sporo już zebrane i przetworzone, ale spokojnie jeszcze zdążę zrealizować kilka pomysłów, bo końca jej nie widać :)



sobota, 1 sierpnia 2020

Jagodzianki z kruszonką i lukrem

Wybaczcie, że nie będę się zbytnio rozpisywać, ale zmęczenie daje o sobie znać. Dochodzi 1 w nocy, a chłopaki rano wstaną skoro świt... I nie będzie zmiłuj :)
Z czym są jagodzianki chyba każdy wie, a jak nie do końca, to niech przeczyta poniżej ;) Z dużą ilością kruszonki są najlepsze! 



środa, 29 lipca 2020

Kluski serowo szpinakowe

Co robicie, gdy w czeluściach lodówki znajdziecie przeterminowaną rzecz? Ja najpierw sprawdzam ile jest po terminie i w zależności od tego co to jest- otwieram i sprawdzam nie tylko wygląd, ale i smak. Jeśli nie wyczuwam nic niepokojącego, to oczywiście wykorzystuję ;) Tak było ostatnio z kostką sera, który był 3 dni po terminie. Dużo- nie dużo, ale jednak. Na szczęście kompletnie nic mu się nie działo, więc postanowiłam przygotować z niego kluski, które wykorzystałam do zupy pomidorowej. Żeby je trochę kolorystycznie urozmaicić- dodałam szpinak i odrobinę smakowej oliwy. W smaku niczym lane kluski, więc dla mnie rewelacja!



sobota, 25 lipca 2020

Szpinakowe pankejki

Nawet nie wiecie, jak bardzo brakuje mi swojego ogródkowego szpinaku. Ten co wysiałam już dawno się skończył i teraz chcąc coś zrobić muszę korzystać z mrożonego. Na całe szczęście do przygotowania tych pankejków można użyć każdego, byleby wcześniej porządnie rozdrobnić!



sobota, 4 lipca 2020

Naleśnik z piekarnika (Dutch Baby) z truskawkami

Sama nie wiem, czemu na blogu jeszcze nie zrobiłam wpisu z tym pysznym śniadaniem. Może nie za często robię, ale śmiało mogę powiedzieć że palców u obu rąk braknie gdybym chciała zliczyć. Jednak jak tak myślę, to głównym powodem jest chyba to, że taki omlet najlepszy jest na ciepło, taki "tyle co" wyciągnięty z piekarnika. Jak postoi (a nie oszukujmy się- zdjęcia chwilę trwają🙈), to staje się bardziej gumowaty niż puszysty i cały jego urok znika ;) A tego nie lubię! Dlatego jeśli jeszcze nigdy nie robiliście takiego naleśnika z piekarnika, to naprawdę zachęcam. Zwłaszcza teraz na wakacjach gdy można podać go z sezonowymi owocami, a i czasu (niektórzy, rzecz jasna) na przygotowanie śniadania mają więcej ;)



piątek, 3 lipca 2020

Mace z warzywami i kurczakiem

Może i mace kojarzą się z taką staropolską kuchnią, zwłaszcza te pieczone na blasze kuchni kaflowej, ale u mnie równie dużym zainteresowaniem cieszą się te pieczone w domu na patelni. Choć z kuchni kaflowej też korzystamy, to nieraz jak się nie chce nikomu iść napalić robię właśnie na patelni. Tym bardziej jak zabraknie mi farszu, a ciasta od pierogów zostanie. Nie dodaję do niego jajka, jest tylko mąka, woda, sól i odrobina oliwy więc mace wychodzą idealne! Piekąc ostatnie stwierdziłam, że przecież fajnie byłoby połączyć je z warzywami i kurczakiem, który został z poprzedniego dnia z obiadu. Nie dość, że smacznie, to jeszcze w duchu #zerowaste.


niedziela, 28 czerwca 2020

Kruche ciasto z budyniem i truskawkami

Mam nadzieję, że tam gdzie mieszkacie macie możliwość zakupu truskawek. U mnie niestety wczoraj już się nie udało dostać, a szkoda, bo miałam ogromną ochotę na zwykły biszkopt z kremem truskawkowym i galaretką. Pozostaje mi czekać na drugi rzut owoców, ewentualnie jakiś łut szczęścia ;) Te które były do tej pory, do najtańszych nie należały. Za kg ładnych truskawek trzeba było zapłacić 10-12zł, ciut gorsze 8zł. Dżemów więc w tym roku nie było, jedynie zamroziłam niewiele ponad trzy kg. 
W międzyczasie sporo zjedliśmy z makaronem i w ciastach kruchych, a hitem okazał się najprostszy placek z budyniem. Po publikacji na Instagramie wiem, że kilka osób już go upiekło i chwaliło, więc teraz kolej na Was ;)



niedziela, 21 czerwca 2020

Ciasto bez pieczenia na wzór 3 bita

Po całym dniu naszło mnie jeszcze na upieczenie ciasta. Właśnie czekam aż piekarnik zasygnalizuje koniec, by wyciągnąć kruche ciasto z truskawkami z piekarnika, ale Wam jeśli nie macie owoców, podrzucam przepis na deser, który nie wymaga pieczenia, owoców i wymyślnych składników. Słodkie, smaczne i znikające z patery w błyskawicznym tempie- ciasto na wzór 3 bita, którego tak uwielbiacie. Sprawdźcie koniecznie i dajcie znać czy przypadł Wam do gustu!

wtorek, 16 czerwca 2020

Makaron ze szparagami, szpinakiem i bazyliowym pesto

We Włoszech nigdy nie byłam, ale biorąc pod uwagę moją słabość do wszelakich makaronów- może to i lepiej ;) Jadłabym je codziennie, a w ślad za mną Olek, choć on jest jeszcze mniej wymagający niż ja... Jemu wystarczy sam makaron, byleby go dużo było, a ja do szczęścia potrzebuję jeszcze odrobiny sosu... Nic wymyślnego, wystarczy trochę szpinaku, czosnku i oliwy lub słoiczek bazyliowego pesto, by najeść się do syta!

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Chrupiące gofry

Przepisów na gofry jest w internecie całe mnóstwo, ale ciężko znaleźć taki, w którym gofry wychodzą chrupiące od razu po wyciągnięciu z gofrownicy. Te właśnie takie są. Przepis na nie otrzymałam od Szwagierki i śmiem twierdzić, że są naprawdę mega, choć ilość proszku do pieczenia może nieco zaskoczyć... Warunek jest jeden- jemy od razu po przygotowaniu, a nie czekamy aż wystygną. Wraz z upływem czasu gofry miękną, a takich nie lubimy prawda? Co prawda można je ponownie na chwilę wrzucić do gofrownicy, ale lepiej zjeść na świeżo, od razu i nie zwlekać ;) 
Do przygotowania gofrów warto także użyć mocnego sprzętu.  Mój ma bodajże 1300W.
Ps. Dużo osób pyta o czas pieczenia. Nie jestem w stanie dokładnie określić bo jednak każda gofrownica piecze inaczej. U mnie wystarczy jakies 5 minut- jak widzę że gofry są rumiane to po prostu wyciągam 😉

czwartek, 11 czerwca 2020

Ciasto bananoffee


Dla mnie ciasta mogą, choć nie muszą być przesadnie słodkie. Odmiennego zdania jest mój Małżonek, który choć za słodkościami nie przepada, takim ciastem z kajmakiem nie pogardzi.
I wcale nie musi być na biszkopcie, możecie zamiast niego ułożyć herbatniki :)

sobota, 6 czerwca 2020

Beza pavlova z lemon curd i owocami

Beza. Dla jednych nic prostszego, a dla drugich zmora i powód do utrapienia. Do niedawna byłam w tej drugiej grupie, aż w końcu po kilku nieudanych próbach postanowiłam zmienić taktykę i do ubijania białek zażyczyłam sobie od Męża najnormalniejszej w świecie metalowej miski, która pomieści większą ilość białek. Uznałam, że moje plastikowe nijak się do tego nie nadają, bo piana nawet jak porządnie ubita, to zaraz spływała po ściankach. Ewidentnie było coś nie tak. Najgorzej było się przemóc, by ponowić próbę, ale jak już poszło raz, tak teraz tylko korci, by znowu jakąś zmajstrować🙈 



sobota, 30 maja 2020

Rogaliki krucho drożdżowe

Po dłużej przerwie, w końcu jakiś czas temu odważyliśmy się odwiedzić moich Rodziców. Nie dość, że czekał na nas pyszny rosół z domowym makaronem, to Mamcia przygotowała jeszcze delikatne, kruche rogaliki, które dosłownie rozpływały się w ustach. Były tak małe, że można je było zjeść niemal "na raz". Tutaj nadzieniem była marmolada, ale spokojnie możecie użyć Waszych ulubionych "wypełniaczy". Doskonale sprawdzi się zarówno nutella jak i budyń. 
Polecam w imieniu swoich oraz Rodzicielki 💝



wtorek, 26 maja 2020

Chleb z garnka

Przyszła i pora na mnie! Wszędzie w koło mowa o chlebach z garnka, a ja jakoś nie za specjalnie garnęłam się do tego wypieku. W końcu uległam i zrobiłam... A wszystko to przez zakwas, który nie chciał współpracować :D Absolutnie nie żałuję, bo jest całkiem smaczny, nawet M. zadowolony, ale mi za bardzo przypomina bułkowe chleby sklepowe. Jeśli ktoś je lubi, to będzie zachwycony, ja jednak bardziej oglądam się za tymi cięższymi, z dodatkami itp...Nie będzie więc gościł u nas zbyt często, ale na pewno z dwa razy w miesiącu się pokuszę :) Choćby dla tej chrupiącej skórki!



poniedziałek, 18 maja 2020

Spaghetti ze szpinakiem

Kiedy jakiś czas temu Mąż polubił bezmięsne spaghetti, byłam szczerze zdziwiona. No bo po kim jak po kim, ale po nim bym się tego nie spodziewała 😅 Później przyszła obawa, że to może tylko chwilowe zauroczenie, ale kiedy nie tak dawno dopytał, kiedy będzie "zielone", postanowiłam nie protestować tylko skorzystać z tej propozycji. Tym bardziej, że szpinak rośnie jak szalony pod folią i grzechem byłoby go zmarnować.


sobota, 16 maja 2020

Muffinki ze śliwkami

Inspirowane przepisem Doroty Świątkowskiej
Już kilka miesięcy upłynęło od momentu kiedy w moje ręce trafiła jej ostatnia książka "Moje wypieki z czekoladą". Kilka przepisów wypróbowane, ale z racji tego, że to jej praca, a ja robiłam toczka w toczkę- nie publikowałam. Jednak ten pomysł, to jest taki sztos, że po mojej niedużej modyfikacji śmiało mogę Wam polecić! Zróbcie przerwę od rabarbaru, poczekajcie na polskie, tańsze truskawki i weźcie w obroty suszone śliwki:)

piątek, 15 maja 2020

Chałka z pesto szpinakowo-czosnkowym

Mój zeszłoroczny czosnek niedźwiedzi nie obrodził tak jakbym sobie tego życzyła, ale coś tam zawsze "oskubałam". Za to szpinak póki co nadal dzielnie współpracuje ku mojej ogromnej radości! I bardzo dobrze, bo wymyśliłam sobie kiedyś, by upiec chałkę drożdżową (no bo kto teraz w domu nie ma nadmiaru drożdży...?) i właśnie w niej te dwa składniki wykorzystać. Najprościej, a zarazem najsmaczniej było zrobić z tego pesto. Nie powiem- liczyłam na lekki odcień zieleni na cieście, ale jak widać, nie wyszło. Wyszły natomiast pyszne, aromatyczne buły, które uatrakcyjniły nasze śniadanie :)


czwartek, 14 maja 2020

Ravioli z botwinką

Baczni obserwatorzy bloga myślę, że już wiedzą, że wszelkie dania mączne uwielbiam. Pierogi, makarony czy też inne "placki" mogłabym jeść niemal codziennie, jednak przy dzieciach i mięsożernym Mężu jest to trudne do zrealizowania. Nie jest też problemem dla mnie lepienie tych wszystkich smakołyków, dlatego kiedy zobaczyłam kolejną akcję konkursową Vegeta Nature, wiedziałam że zarówno buraki jak i szpinak muszą być poniekąd głównymi bohaterami, a dania będą mączne. O ile pomysł na szpinak i czosnek niedźwiedzi zdradzę przy najbliższej okazji, tak na botwinkowe ravioli zapraszam jeszcze dziś!


sobota, 9 maja 2020

Owocowe muffinki na jogurcie

Uwielbiam muffinki! Nawet nie tyle jeść, co przygotowywać. Są tak dziecinnie proste, niewymagające i wystarczy kilkanaście minut, by się z nimi uporać. Często robię je na "ostatnią chwilę" kiedy dowiaduję się pół godziny przed, że ma mnie ktoś odwiedzić. Nie lubię nie mieć nic na słodko do kawy, więc babeczki są dla mnie idealnym rozwiązaniem. Jeszcze lepiej jest, kiedy mamy w zamrażarce odpowiednią ilość kruszonki, którą możemy wykorzystać, ale jeśli aktualnie brakło, to nic się nie martwcie. jej przygotowanie też nie zajmuje dużo czasu ;) Śmiało wykorzystajcie do ich przygotowania resztki zeszłorocznych mrożonych owoców, robiąc tym samym miejsce nowym, które już niedługo!


piątek, 8 maja 2020

Fasolka po bretońsku

Przepis na tę sycącą zupę miałam dodać jakiś czas temu, ale pogoda się wyrobiła, słońce mocniej zaczęło grzać, więc pomyślałam, że nikt o zdrowych zmysłach nie będzie siedział i gotował w taką pogodę fasolki! Nie to co teraz... Leje kolejny dzień z rzędu (wcale nie mam nic przeciwko, żeby tylko cieplej było!) więc z przyjemnością sięgamy po treściwsze posiłki. I palimy w piecu, co by dupki nie zmarzły ;)


czwartek, 30 kwietnia 2020

Gulasz wieprzowy z pieczarkami

Uwielbiam kluski śląskie, ale przyznam bez bicia, że najlepiej smakują mi w towarzystwie smacznego gulaszu. Ten przygotowałam z szynki, ale jeśli macie ładny kawałek łopatki to śmiało skorzystajcie! Nie jest to danie szybkie, bo zarówno na kluski jak i mięso potrzeba trochę czasu, ale od czasu do czasu można zaszaleć ;)


poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Chleb pszenny (drożdżowy), z ziarnami

Witajcie w nowym tygodniu, ostatnim już kwietnia (kiedy to zleciało?)
Jakiś czas temu, niemal po sąsiedzku napisała do mnie dziewczyna, że korzysta z moich przepisów, ale chciałaby bym i ja skorzystała dla odmiany z jej ;) Dokładnie chodziło o przepis na chleb, a że ja teraz dużo chleba piekę, propozycja była nie do odrzucenia. Przepis naprawdę prosty, a chleb do całkowitego przygotowania (łącznie z pieczeniem) w jakieś 2-2,5 godziny. 
Muszę przyznać, że mam go już jakiś czas, ale bochenków z tego przepisu zjedliśmy pewnie blisko 10, tak często go piekę. Jeśli chcecie spróbować, zapraszam po przepis! A może i Wy macie jakieś fajne receptury, godne polecenia i wypróbowania? 


piątek, 24 kwietnia 2020

Tort czekoladowy z wiśniami

Przeszło miesiąc zwlekałam z tym tortem. Niebawem będę robić kolejny na urodziny Adasia, więc siłą rzeczy temu wypadało ujrzeć światło dzienne ;) 
Do jego przygotowania użyłam małej tortownicy, bo zależało mi zdecydowanie bardziej na wysokości niż szerokości tortu, który miał być na dosłownie kilka porcji (a wyszło jak zawsze-dużo). Biszkopt już znacie- ten sam tylko na większą porcję jest już na blogu tutaj, ale warstwy chrupiącej nie miałam jeszcze w żadnym torcie i uwierzcie mi- to był błąd. Jest niesamowicie smaczna i nieprzyzwoicie rozpływająca się w ustach. Kolejna, czyli już niebawem będzie z dodatkiem białej czekolady :)


wtorek, 21 kwietnia 2020

Kotlety z farszu na pierogi ruskie

Dziś nie będę się rozpisywać. Nie chcę stukać w klawiaturę, bo dzieci pobudzę, a jest jakby nie było północ. Poza tym skończyłam oglądać wyciskacz łez i nie za bardzo umiem posklejać myśli, bo ciągle krążą wokół filmu ;) Jeśli nie oglądaliście jeszcze filmu opartego na faktach "Cuda z nieba", to szczerze polecam. Najpierw jednak zapraszam na kotlety, które przygotowane są na bazie farszu do pierogów ruskich. Małżonek standardowo już kręcił nosem przed konsumpcją i dopytywał o coś innego, a że nie było, to przystał i na nie. Jak myślicie, smakowały mu?!


niedziela, 19 kwietnia 2020

Bułeczki czekoladowo cynamonowe

Na dziś nie mam kompletnie nic do kawy. Wraz z porankiem odeszła mi chęć na jakiekolwiek gotowanie i pieczenie, więc będę musieć obejść się smakiem. Na szczęście rosół został z wczoraj, więc jak ktoś będzie głodny, to sobie odgrzeje i makaron ugotuje.
Po tym jak zrobiłam śniadanie i chciałam zjeść "rodzinnie" (Tak, tak- naiwna byłam... przecież święta były tydzień temu...) i towarzystwo uciekło przed tv, notebooka i telefon, strzeliłam focha i  odpuściłam wszelkie kulinarne zachcianki na dziś. A miał być jeszcze chlebek czosnkowy i tortille. Ich strata 😈 Mi co najwyżej mniej kalorii w cycki pójdzie ;)
Was jednak nie zostawię "o niczym" tym bardziej, że sporo przepisów czeka na publikację. Ten- na pyszne bułeczki jest inspirowany przepisem z książki Moje Wypieki z czekoladą- Doroty Świątkowskiej. Spróbujcie koniecznie. Są tak aromatyczne i mięciutkie, że przy filiżance kawy znikną w moment ;)
Jeśli chcielibyście zobaczyć dokładne etapy przygotowania bułeczek, zapraszam na Instagram, gdzie czeka na Was wyróżniona relacja z etapami pracy --> 
Bułeczki krok po kroku na Instagramie :)


czwartek, 16 kwietnia 2020

Placuszki na białkach

Przygotowałam je już jakiś czas temu. Po karnawałowych wypiekach miałam w zamrażarce spory zapas białek i chciałam je "jakoś" zużyć. Nie uśmiechało mi się robić bezy, bo ona najzwyczajniej w świecie nie chce mi wyjść i trochę się jej boję ;) Mogłam zrobić babkę, ale też jakoś nie miałam na nią ochoty dlatego postawiłam na coś prostego, czyli poniższe placuszki. U mnie były na obiad dla dzieci, ale spokojnie można zrobić na śniadanie lub podwieczorek. Podane z dodatkami- dżemem, kremem czekoladowym czy owocami będą smakować największym łasuchom!


czwartek, 9 kwietnia 2020

Kocie oczka z powidłami

Siedzenie w domu z chłopakami przy pięknej pogodzie jest wręcz niemożliwe, dlatego cieszę się ogromnie, że mieszkam na wsi i mam podwórko, gdzie mogą wyjść i biegać do woli. Nie wyobrażam sobie nawet jak muszą się czuć dzieci "uwięzione" w blokach. A Rodzicom szczerze współczuję 🙈 Wydawać by się mogło, że w takiej sytuacji człowiek ma więcej czasu na wszystko, ale u mnie jakoś to nie działa. Do południa odrabianie zajęć z Olkiem, któremu takie nauczanie już bokiem wychodzi, później czas na obiad, porządki przedświąteczne, a nocą w końcu człowiek się relaksuje w kuchni ;) Z tego wszystkiego, te momenty chyba jednak lubię najbardziej!Jeśli jednak masz chęci i Twoje dzieci wykazują kulinarne zapędy, to śmiało zabierzcie się z nimi za przygotowanie tych prostych i smacznych ciasteczek. Ja przygotowałam je w ramach akcji marki Stovit #pieczzestovit i #zostańwdomu, dlatego przełożone są powidłami morelowymi, które są nowością w ich ofercie, ale śmiało możecie wykorzystać każdy inny smak, a nawet czekoladę czy jakiś maślany krem. Co tylko nawinie się Wam pod rękę. Z powidłami jest po prostu najprościej, smarować i "sklejać" mogą nawet dzieci. Przygotujcie takie ciasteczka na wspólne świętowanie!

Sos chrzanowy w kilka minut

Pewnie wiele z Was podchodzi w tym roku z dystansem do świątecznych przygotowań. Wiadomo, że każdy coś przygotuje, ale biorąc pod uwagę obecne #zostańwdomu, nikt nie będzie w stanie wszystkiego przejeść. Gdybyście jednak mieli chęć na pyszną wędlinę w towarzystwie jakiegoś sosu, to ten chrzanowy, przygotowany dosłownie w kilka chwil sprawdzi się doskonale. Składniki na pewno znajdziesz w lodówce!

 

Brokułowa pasta do chleba

Dziś będzie więcej przepisów. Jednym z nich jest pasta brokułowa, którą można zjeść solo lub w towarzystwie innych warzyw. Brokuł nie jest zbytnio lubianym przez mojego Męża, ale jakimś dziwnym trafem w tej paście go nie wyczuł i zjadł 😂 Jeśli więc macie w domu takich grymaśników, to może warto spróbować przemycić trochę zielonego?

środa, 8 kwietnia 2020

Szaszłyki z białej kiełbasy i ciasta francuskiego

Pisałam Wam już nie raz że ciasto francuskie powinno się zawsze znaleźć pod ręką. Jak nie w lodówce, to w zamrażarce. I co?? I sama zapomniałam zakupić ;) Na szczęście na razie nie mam w planach smakołyków z jego wykorzystaniem, a dzisiejsze zakupy powinny starczyć nie tylko na święta, więc po samo ciasto się nie wybiorę. Jeśli jednak Wy zakupy macie w planach albo- co lepsze zrobiliście je uwzględniając zakup ciasta francuskiego, to polecam zużyć je do przygotowania prostych, smacznych szaszłyków.



wtorek, 7 kwietnia 2020

Krem z pieczarek i białej fasoli

Czasami mam tak, że kupię coś, a później za bardzo nie mam do czego wykorzystać, a termin ważności nieubłaganie się kończy. Tak było i teraz, kiedy przy porządkach w szafce znalazłam puszkę białej fasoli. Stwierdziłam, że skoro już wpadła w moje ręce, to dodam ją do kremu pieczarkowego, który miałam zamiar przygotować. Pomysł okazał się całkiem niezły, bowiem fasoli w ogóle nie czuć, ale rozdrobniona świetnie zagęściła zupę. Nie było też żadnych łupinek które mogłyby denerwować w trakcie jedzenia. Z dodatkiem chrzanu mogą być fajną alternatywą na świąteczny obiad, zresztą zobaczcie sami :)