Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grill. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 lipca 2021

Grillowane chlebki naan z piersią w sosie stir fry

Lipiec to teoretycznie czas wakacji. U mnie to czas niekończącego się remontu... Póki co mamy przerwę, bym mogła doprowadzić do stanu używalności sypialnię, ale w sierpniu czeka mnie powtórka z rozrywki ;) W międzyczasie trochę gotuję, choć nie ukrywam, że znacznie mniej wymyślam, nie wspominając o pieczeniu, bo na to zupełnie nie mam ochoty. Mam nadzieję, że bliżej urodzin Olka mi się odmieni, bo wypadałoby zrobić coś pysznego. Zadanie mam niby proste, bo nie chce tortu na biszkopcie tylko taki na zimno, ale obawa czy trafię w jego gust jest jednak spora... Ale nie martwię się na zapas. Mam jeszcze dwa tygodnie na przemyślenia :) Póki co zapraszam Was na ucztę w orientalnym stylu, gdzie rządzi grillowany chlebek naan z marynowaną w sosie stir fry piersią kurczaka i pysznymi warzywami. Całości dopełnia lekko ostrawy indyjski sos raita. Koniecznie spróbujcie, szczególnie gdy jesteście miłośnikami azjatyckiej kuchni i przekąsek z grilla!

czwartek, 19 lipca 2018

Meksykańska sałatka z nachos

Przyznajcie się mi bez bicia! Lubicie słone przekąski? Ja teraz się już ograniczam, ale swego czasu nie było zmiłuj... Raz w miesiącu, przed nalotem cioci w czerwonym mercedesie musiałam się odstresować i sięgnąć po paczkę chipsów 🙈 Przeszło mi to dopiero w ciąży i utrzymuje się do teraz. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie zgrzeszyła i sporadycznie nie wyciągnęła z paczki kilku, kiedy widzę jak Pan Mąż sobie chrupie ze smakiem. No ale to jest właśnie garść, a nie od razu cała paczka (już nawet nie chcę myśleć ile to ma kalorii i świństwa w sobie!). Dlatego powstała też ta sałatka. No bo wiecie, z jednej strony ktoś może mi zarzucić, że nie zdrowo, ale z drugiej... no jak! Przecież to sałata! Na dodatek bez majonezu, śmietany i innych podobnych "łączników". Chrupiąca podwójnie, ba! Nawet potrójnie, bo po pierwsze sałata, po drugie papryka, a po trzecie właśnie te nieszczęsne, mega smaczne nachosy ;) Nie da się jej nie lubić i nie powinno pominąć przy planowaniu rodzinnej imprezy. Zarówno tej w domu, jak i w ogrodzie. 
Ja podałam ją tutaj z sosem na bazie oliwy, ale miałam też podobną z sosem miodowo musztardowym, który ostatnio Wam publikowałam. Z czym przygotujesz ją Ty- nie wnikam ;) Niech to będzie Twoja inwencja!


piątek, 13 lipca 2018

Argentyński sos chimichurri

Kiedy ostatnio ktoś mi wspomniał o takim sosie, byłam całkowicie zielona w temacie :D Pesto pietruszkowe znałam, owszem. Ale że sos taki? 
Ciekawość zwyciężyła ;) A tak poważnie, nie byłabym sobą, gdybym przeszła obok takiej nowości obojętnie. Poszperałam w internecie, przeglądnęłam sporo innych wpisów, poczytałam o argentyńskiej kuchni i smakach tam dominujących i zabrałam się za swój sos. Nie jest skomplikowany, a już na pewno nie jest pracochłonny, bo przy pomocy rozdrabniacza zrobisz go zupełnie w kilka minut! Zdecydowanie dłużej zeszło mi ze zdjęciami...
Chimichurri, to sos na bazie pietruszki i kolendry, z nutą oregano i czosnku. Lekko ostrawy, ale do mięs czy ryb jak najbardziej pasuje. Zwłaszcza, że świetnie spisuje się także w roli marynaty, co sprawdziłam osobiście gdy mi trochę zostało... ;)


czwartek, 3 maja 2018

Sos cygański do potraw z grilla

W poprzednim wpisie podałam Wam przepis na smaczną karkówkę z grilla, ale jak powszechnie wiadomo, bez dodatku pysznych i aromatycznych sosów, grillowane mięso nie smakuje tak dobrze ;) 
U mnie w ruch zazwyczaj szły podstawowe czyli ketchup i musztarda, ale od dobrych kilku lat staram się też przygotować czosnkowy lub tzatziki. Jeden i drugi na bazie jogurtu, więc nie za ciężkie i w smaku doskonałe. Sprawdzają się też do sałatek, więc tym bardziej lubię je robić, bo jak nie zjemy wszystkiego przy grillu, to na drugi dzień mogę wykorzystać do obiadu. 
W tym roku pokusiłam się jednak o jeszcze jeden nowy sos. Zupełnie inny, bo na bazie warzyw i przygotowywany na ciepło. Pomyślicie pewnie, że skoro tak, to jego zrobienie zajmuje pół dnia, ale nic bardziej mylnego! Ja uporałam się z nim w 15 minut, zdecydowanie więcej czasu potrzebował na to, by się odpowiednio schłodzić przed podaniem. 
Składniki do niego są ogólnie dostępne i mogę się założyć, że znajdują się "pod ręką" w przynajmniej co trzecim domu. Ja swój jeden słoiczek jeszcze zachowałam, będzie na dziś jak znalazł! Teraz kolej na Was :) Wspaniałej majówki, Kochani!


Grillowana karkówka w winnej marynacie

Kochani jak tam Wasza majówka? My już chyba tradycyjnie spędzamy ją w domu. Zresztą M. tak w kratkę pracuje, że choćby człowiek chciał to nic wiele nie zaplanuje. Co najwyżej grilla ;)
Dziś też jest w planach, choć przyznam, że sezon dobrze się nie zaczął, a mi już bokiem wychodzi to grillowane jedzenie (dosłownie i w przenośni 🙈). Nie zliczę, ile w tym roku wieczorów spędziliśmy właśnie w ten sposób. 
Dlatego ja dziś strajkuję i w planach mam tylko sałatkę (no dobra, co najwyżej z grillowanym kurczakiem) a Wam, gdyby się zachciało, proponuję pyszną karkówkę ;) Odpowiednio doprawiona, choć oczywiście każdy może ją jeszcze bardziej wyostrzyć, z delikatną winną nutką, która znika całkowicie w trakcie pieczenia. 
Polecam Wam serdecznie! 


sobota, 28 kwietnia 2018

Polędwica wieprzowa z fasolką szparagową

Pustki tutaj ostatnio, ale to właśnie oznaka tego, że coś robię, a nie siedzę ;) Aktualnie jestem w trakcie przygotowań do 2 urodzin Adasia, które w niedzielę mam zamiar "wyprawić", choć to zdecydowanie za wielkie słowo, bo impreza bez żadnej pompy, klaunów i innych takich, które to ponoć teraz na czasie i modne bardzo. Zresztą- obstawiam, że Adaś jakby zobaczył klauna, to pierwsze co by zrobił, to by się rozpłakał, a później chodził przy mojej nodze wołając to, co ma najbardziej wyćwiczone czyli... Mama hopa!
Nie będzie więc tłumu Gości, fajerwerków i malowania twarzy, za to mam nadzieję, że będzie słodko, m.in. za sprawą tortu, smacznie (i tu przyda się pogoda, bo planuję kilka rzeczy z grilla) i po prostu na luzie. Jak wyjdzie, okaże się niebawem.
Przyznam Wam, że jeśli chodzi o takie imprezy, to nijak się do tego nie nadaję, chciałabym cholera wie co, a prawda taka, że przy tej dwójce i bez wsparcia ze strony M. (który jakby nie było też musi iść do pracy i na mnie zarobić💁) i bez Babci (która stara się jak może pomóc) byłabym naprawdę biedna. I najgorsze jest to, że nawet nie zrobisz nic wiele wcześniej, bo chcąc by było świeże, robisz wszystko na ostatnią chwilę. A co zrobić, by fajnie smakowało, wyglądało i było łatwe w przygotowaniu?
Właśnie taką polędwiczkę! Jest to świetne rozwiązanie zarówno na ciepło jak i na zimno. Śmiało możecie ją przygotować, opiec trochę w piekarniku, a następnie wrzucić na ruszt. 
Nie stracicie mnóstwa czasu i będziecie naprawdę zadowoleni! Sprawdźcie sami :)


niedziela, 24 lipca 2016

Schabowe kieszonki z grilla

Jeśli znudziły Was już ciągle te same przekąski z grilla, to polecam dla odmiany schabowe kieszonki z pysznym, włoskim nadzieniem.


Składniki:

4 plastry schabu
8 suszonych pomidorów z zalewy olejowej z pestkami dyni
4 plastry sera mozzarella
sól, pieprz do smaku


Sposób przygotowania:

Kotlety schabowe delikatnie solimy i oprószamy pieprzem. Rozbijamy bardzo cienko. Na jednej stronie układamy posiekane suszone pomidory, kładziemy plaster sera mozzarella i posypujemy pestkami dyni z zalewy olejowej. Przykrywamy drugą częścią i tłuczkiem mocno zbijamy boki, zawijając je następnie ku górze. Grillujemy bezpośrednio na ruszcie zawiniętymi bokami do góry, co zapobiegnie wypłynięciu sera. Obracamy po ok 15 minutach na drugą stronę. całkowity czas grillowania u mnie wyniósł ok 40 minut. Podajemy ze świeżą sałatą lub grillowanymi warzywami.


 

wtorek, 12 lipca 2016

Pieczarkowe kule (na grilla)

Niecodzienna przekąska, którą możemy zaserwować podczas spotkania w ogrodzie. Wypełnione farszem pieczarki, otulone boczkiem i upieczone na grillu są ciekawą odmianą, a posmakują każdemu. Do tego ulubione sosy (u mnie kukurydziany) i szklaneczka zimnego piwka- jak ktoś może ;)


Składniki:

8 pieczarek
200g mielonego mięsa wołowego

16 plastrów szerokiego boczku wędzonego (ew. gotowanego)
1 puszka kukurydzy (ok 300g)
1 ząbek czosnku
100ml śmietanki 30%
1/3 łyżeczki startego, świeżego imbiru
1 szalotka
szczypta gałki muszkatołowej
sól, pieprz do smaku
1 łyżka startego drobno żółtego sera


Sposób przygotowania:

1. Z puszki kukurydzy odmierzamy 2 łyżki i dodajemy do przygotowanego zmielonego mięsa wołowego. Pozostałą część wraz z zalewą przekładamy na patelnię, dodajemy posiekaną szalotkę i dusimy na małym ogniu. Gdy lekko odparuje dolewamy słodką śmietankę i dodajemy starty imbir. Podgrzewamy do delikatnego zgęstnienia, doprawiamy szczyptą soli, pieprzu oraz gałki muszkatołowej. Miksujemy i pozostawiamy do przestudzenia.
2. Pieczarki myjemy, odrywamy ogonki, solimy. Ogonki miksujemy wraz z czosnkiem i dodajemy do mięsa wraz z serem żółtym. Mieszamy całość i doprawiamy solą oraz pieprzem. Tak przygotowanym farszem napełniamy główki pieczarek by nabrały okrągłego kształtu.
3. 2 plastry boczku krzyżujemy, na środku ustawiamy pieczarkową kulę i owijamy. Końce spinamy wykałaczką. Postępujemy tak z każdą jedną sztuką. Oplecione pieczarki grillujemy lub pieczemy w piekarniku. W tym celu ustawiamy metalową kratkę z pieczarkowymi kulami nad brytfanną z wyposażenia piekarnika (najlepiej z wyższymi bokami) wypełnioną wodą do 1/3 wysokości. Ustawiamy piekarnik na 170st C i pieczemy ok 40 minut. Podajemy z przygotowanym wcześniej, przestudzonym sosem kukurydzianym.





niedziela, 29 maja 2016

Grillowana pierś z morelami

W porównaniu do mojego Męża- ja zawsze lubiłam połączenie mięsa z owocami. Postanowiłam więc na grilla przygotować dla siebie porcję kurczaka z suszonymi morelami.


Składniki:

1 pierś z kurczaka
ok 8 suszonych moreli
sól, pieprz do smaku
1 łyżka oliwy z oliwek                                                                                                                    


Sposób przygotowania: 

Umytą i osuszoną pierś z kurczaka oprószamy delikatnie solą i pieprzem, a następnie nacinamy w 3 miejscach po skosie. Suszone morele drobno siekamy i napełniamy nimi nacięcia. Pierś układamy na kawałku folii aluminiowej i polewamy oliwą z oliwek. Zawijamy sreberko i pozostawiamy na ok godzinę w lodówce. Pierś grillujemy najpierw przez ok 30 minut w folii, a następnie przekładamy na 10 minut na ruszt, oczywiście owocami do góry. Podajemy na ciepło.


sobota, 21 maja 2016

Sałatka do mięs z grilla

Taką sałatkę przygotowałam jakiś czas temu, kiedy jeszcze dane było mi zjeść kawałek grillowanej kiełbaski i oczywiście pomarańcze. Pierwszy raz skusiłam się na takie połączenie i miałam obawy czy nam posmakuje, ale niepotrzebnie.



Składniki:

1 opakowanie dowolnej mieszanki sałat
1 mała, słodka pomarańcza
1/2 sera sałatkowego półtłustego
2 garści suszonej żurawiny
ok 10 sztuk pomidorków koktajlowych
ok 3 łyżki sosu balsamicznego o smaku pomarańczowym

Sposób przygotowania:

Mieszankę sałat przekładamy do szerokiego ale płaskiego naczynia, na wierzch układamy pomidorki koktajlowe przekrojone na pół, cząsteczki pomarańczy- bez białej błony, żurawinę oraz pokrojony w kostkę ser. Delikatnie mieszamy i polewamy po wierzchu sosem balsamicznym. 



Sałatkę najlepiej przygotować tuż przed podaniem. Jeśli chcemy- możemy przygotować ją wcześniej, ale nie mieszać- zrobić to dopiero przed podaniem i wtedy polać sosem.

Sałatkę możemy ewentualnie doprawić pieprzem.



wtorek, 8 września 2015

Marynowana cukinia z grilla

Tak w tym roku cukinii dostałam od Rodziców, że już sama nie wiedziałam co z niej wymyślić. Leczo w słoikach, leczo mrożone, cukinia na słodko... a mi się jeszcze zachciało marynowanej w oleju. Stwierdziłam, że przyda się czasem do jakiegoś makaronu bądź mięska... Z lekko ponad 2 kg powstało tylko 4 słoiczki więc nie dużo, ale na próbę wystarczy. A próba pierwszego pewnie już niedługo, bo mam wrażenie że jeden słoiczek źle "złapał"... ale tak to jest jak się używa starych nakrętek i to jeszcze nie od tego samego słoiczka :D


Składniki:

Na 4 słoiczki 250ml:
Ok 2 kg nieobranej cukinii (najlepiej mniejsza, bez pestek)
1 główka czosnku
2 łyżki soli
1/2 opakowania kolorowego pieprzu
ok 8 malutkich cebulek dymek
Ok 0,5l oleju rzepakowego
4 gałązki świeżej bazylii
4 gałązki świeżego oregano


Sposób przygotowania:

1. Cukinię dokładnie myjemy i kroimy w ok 4mm plasterki. Przekładamy do dużej miski i solimy. Odstawiamy na ok 30 minut, a po tym czasie grillujemy z obu stron.


 2. Do wyparzonych słoiczków dajemy na spód po 2 ząbki czosnku, po 2 cebulki dymki,po jednej gałązce bazylii i oregano oraz kilkanaście ziarenek pieprzu. Nakładamy grillowaną cukinię, dociskamy i zalewamy gorącym- ale NIE ZAGOTOWANYM! olejem. Zakręcamy słoiczki i pozostawiamy aż do całkowitego przestudzenia . Przenosimy w chłodne i ciemne miejsce.


  Gotowe przetwory:




wtorek, 21 lipca 2015

Pieczarki faszerowane cukinią

Wakacje to czas ciągłych grilli i wiecznych problemów, co na nim położyć zamiast tradycyjnej toruńskiej, śląskiej bądź innej popularnej... 
Postanowiłam Wam troszkę podpowiedzieć, ale pech chciał, że jak danie było gotowe do grillowania, to rozpadał się deszcz. Posłużyłam się więc piekarnikiem, z funkcą grilla... Was jednak zachęcam do wypróbowania, bo pomysł zachwyci nie tylko domowników, ale i znajomych wspólnie z Wami biesiadujących. 

Aaa i jeszcze jeden argument przemawiający za tymi pysznymi faszerowanymi pieczarkami...  
Cukinia jest teraz najlepsza :)



Składniki:

Na 10 sztuk:
10 bardzo dużych pieczarek
1 średnia cukinia
1 filet z kurczaka
1 mała papryka zielona
1 mała papryka czerwona
200g sera żółtego mozzarella
200g boczku wędzonego
1 pęczek natki pietruszki
sól, pieprz do smaku
kilka gałązek świeżej bazylii


Sposób przygotowania w piekarniku:

1. Pieczarki myjemy, osuszamy. Odrywamy delikatnie trzonki i ścieramy je wraz z cukinią na dużych oczkach tarki. Paprykę oraz fileta kroimy w drobną kostkę. Całość mieszamy i doprawiamy solą oraz pieprzem.
2. Główki pieczarek układamy na ruszcie postawionym na dużej formie. Solimy je i napełniamy przygotowanym farszem. Wstawiamy do nagrzanego do 180st C piekarnika (góra-dół) i pieczemy ok 30minut.
3. Po tym czasie pieczarki wyciągamy i posypujemy startym na dużych oczkach boczkiem wymieszanym ze startym serem mozzarella oraz posiekaną pietruszką. Wstawiamy ponownie do piekarnika na ok 15 minut. Jeśli mamy możliwość możemy zmniejszyć temperaturę do 150st C i ustawić funkcję grilla z termoobiegiem, wówczas czas pieczenia możemy skrócić do ok 12 minut. Podajemy na ciepło, posypane posiekaną bazylią.

 
Pieczarki grillowane:

Jeśli tylko pogoda dopisuje pieczarki śmiało możemy grillować na tackach. Wtedy przygotowujemy je w całości- tzn posypujemy od razu boczkiem wymieszanym z serem i pietruszką. Czas grillowania zależy w dużej mierze od wielkości pieczarek oraz płomienia :) 
Myślę że każdy z Was poradzi sobie i ściągnie je w odpowiednim momencie, jak będą miękkie a boczek na wierzchu delikatnie chrupki. 

Smacznego!



poniedziałek, 25 maja 2015

Sos czosnkowowo- szczawiowy

Zupą szczawiową się już z Wami podzieliłam, ale gdzieś tam w notatkach zawieruszył się jeszcze sosik z dodatkiem tego łąkowego dobrodziejstwa natury. 
Jako że uwielbiam sos czosnkowy, postanowiłam go troszkę zmodyfikować i przekonać się czy posmakuje równie mocno z dodatkiem posiekanego szczawiu. I posmakowało!
U nas był to dodatek do obiadu, ale śmiało można go użyć również na kanapki. 


Składniki:

4 łyżki majonezu
4 łyżki jogurtu naturalnego
2 ząbki czosnku
30 liści szczawiu
sól, pieprz i kilka kropel maggi do smaku


Sposób przygotowania:

Majonez z jogurtem łączymy tworząc kremowy sos. Dodajemy posiekane drobno liście szczawiu oraz czosnek przeciśnięty przez praskę. Doprawiamy solą i pieprzem, ewentualnie kilkoma kroplami przyprawy w płynie. Podajemy z mięsem, równie dobrze smakuje jako dodatek do pizzy.

Efekt końcowy:

piątek, 1 maja 2015

Nadziany kurczak z grilla

Wraz z majem niektórzy zaczynają sezon grillowy. U mnie już dawno "po pierwszym razie" w tym roku, więc mogę się z Wami podzielić pomysłem na smacznego kurczaka z dodatkiem bazyliowego pesto i marynowanych pieczarek. Całość wspaniale uzupełnia mozzarella.
A więc bawcie się, grillujcie, odpoczywajcie i nie dajcie się choróbsku, które mnie nadal nie opuszcza...



Składniki:

2 piersi z kurczaka
2 łyżki zielonego pesto
10 malutkich marynowanych pieczarek
ok 5 dkg startego sera mozzarella
2 garści świeżej rukoli
kilka pomidorków koktajlowych
przyprawa do grilla Bella-Bis 

pieprz

Sposób przygotowania:

Pierś z kurczaka nacieramy z jednej strony przyprawą, z drugiej posypujemy odrobiną pieprzu i rozbijamy przez folię na cienkie kotlety. Na tej stronie gdzie był pieprz smarujemy kotlety łyżką pesto. Na każdym kotlecie układamy po kawałku sera mozzarelli, a na nich układamy pieczarki. Całość posypujemy resztą startego na dużych oczkach sera. Zwijamy najpierw boki do środka, a następnie brzegi. Przekładamy na folię aluminiową (każdy kotlet na inny kawałek), posypujemy raz jeszcze odrobiną przyprawy do grilla i owijamy szczelnie folią. Przekładamy na ok godzinę do lodówki po czym pieczemy na rozpalonym grillu ok 25 minut w folii i 5 minut po wyciągnięciu z niej.


 Podajemy z rukolą i pomidorkami koktajlowymi lub wedle uznania i własnych zachcianek :)


Przyprawy można zakupić w sklepie internetowym producenta, zapraszam do zapoznania się z ofertą Bella-Bis. 


http://www.bellabis.pl/