Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

środa, 18 stycznia 2017

Krem z białych warzyw z chipsami boczkowymi i ziemniaczanymi chruścikami

Nie wiem czy Wam już kiedyś o tym pisałam, ale prawda  jest taka, że zupy jem, aczkolwiek nie są to moje ulubione potrawy. Co innego, kiedy na stole pojawiają się zupy "kremowe" z różnymi dodatkami- grzankami, chipsami z boczku czy warzyw. Te, mogę jeść codziennie 😍
Taką z białych warzyw robiłam po raz pierwszy, zainspirowana przepisem P. Ewy Wachowicz. Wyszła gęsta, ale jakoś wolę takie niż lejące, więc niczym nie rozcieńczałam. Dodatek chipsów boczkowych i ziemniaczanego chruściku dopełniły calości, a dodatkowego smaku nadala posiekana natka pietruszki. Na zimowe, chłodne dni w sam raz!



Składniki dla 4 osób:
2 łyżki masła 82% 3 duże pietruszki
3 ziemniaki
½ główki kalafiora
½ dużego selera
1 biała rzodkiew
1 biała część dużego pora
3 ząbki czosnku
1 mała biała cebula
2 szklanki mleka
250ml koncentratu warzywnego w płynie (Krakus)
1/3 łyżeczki białego pieprzu
sól do smaku
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
 

Dodatkowo:
2 ziemniaki
2 łyżki mąki kukurydzianej
100g boczku węzonego
300ml oleju


Sposób przygotowania:

W garnku roztapiamy masło, stopniowo wrzucamy wcześniej obrane i pokrojone w drobną kostkę warzywa- najpierw seler i pietruszkę, następnie cebulę, czosnek, 3 ziemniaki, rzodkiew, posiekanego pora i drobne różyczki kalafiora. Podsmażamy do lekkiego zrumienienia. Zalewamy koncentratem warzywnym (możemy użyć domowego wywaru) oraz mlekiem. Gotujemy ok 20 minut pod przykryciem, na bardzo wolnym ogniu. W tym czasie boczek kroimy na małe plasterki i rumienimy na patelni. Pozostałe 2 ziemniaki kroimy w bardzo cieniutkie paseczki "słupki", obtaczamy w mące kukurydzianej i smażymy porcjami w rozgrzanym oleju. Zarówno upieczony boczek jak i usmażony chruścik ziemniaczany przekładamy na papierowy ręcznik, by wchłonął nadmiar tłuszczu. Ugotowaną zupę miksujemy na gładki krem, doprawiamy solą, białym pieprzem i gałką muszkatołową. Podajemy z chrupiącymi dodatkami i natką pietruszki.  



 

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Surówka z gruszką

Dziś mam dla Was pomysł na kolejną surówkę. Nietypową, bo dodałam do niej gruszkę! Miałam kilka w domu i jakoś nie miał kto ich zjeść. Stwierdziłam, że to dobry sposób na to, by się nie zmarnowały. W surówce daje lekko słodkawy posmak, który z ostrzejszym porem i resztą składników doskonale się łączy. Mi surówka bardzo posmakowała, mam nadzieję, że wypróbujecie i Wam również przypadnie do gustu 😍


Składniki:

½ główki włoskiej kapusty (mniejsza główka)
1 duża marchewka
1 duża gruszka
1 duże jabłko
1 duży por
4 łyżki śmietany
sól, pieprz


Sposób przygotowania:

Kapustę obieramy z brzydkich liści i drobno szatkujemy. Na tarce o grubych oczkach ścieramy obraną gruszkę i jabłko. Pora kroimy w pół talarki. Wszystko razem mieszamy dodając śmietanę oraz przyprawy. Podajemy od razu.


sobota, 14 stycznia 2017

Makowo- wiśniowa panienka

Kolejne ciasto, do którego chwilę się przymierzałam. Zawsze coś innego wypadło, a na końcu stwierdziłam, że poczekam do świąt, bo mak to przecież taki świąteczny dodatek 😉 
Żeby znowu nie było tak zwyczajnie, zrobiłam po swojemu- z dodatkiem ciasta z wiśniami. 
Tak w ogóle, to wydawało mi się, że typowa "panienka" wyjdzie mi bardzo niska, stąd pomysł na wykonanie tego wiśniowego spodu.
Koniec końców- ciasto mega smaczne i nie tylko świąteczne :) Możecie je śmiało przygotować na przyjęcie imieninowe, parafialny odpust 😋 czy inne uroczystości, na których wypadałoby postawić coś słodkiego na stole 😀




Składniki na formę 24x36cm

Placek wiśniowy:
4 białka
3/4 szklanki mąki (+ 3 łyżki do owoców)
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki oleju
1 łyżka cukru z wanilią
1łyżeczk proszku do pieczenia
1 mały słoiczek drylowanych wiśni


2 placki makowe:
10 białek
szczypta soli
1 szklnka cukru
100g migdałów
100g kokosu
150g maku
4 żółtka


Krem:
400 ml mleka UHT (kartonowe)
sok wyciśnięty z 1 pomarańczy
sok wyciśnięty z 2 cytryn
200g cukru
1 budyń śmietankowy
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżka mąkiziemniaczanej
4 żółtka
1 kostka makła


Polewa:
½ białej czekolady
60ml słodkiej śmietanki
3 łyżki mleka
50g prażonego kokosu


Sposób przygotowania:

1. Placek wiśniowy: Owoce odsączyć z nadmiaru soku na siteczku. Białka ubijamy ze szczyptą soli, dodajemy cukier z cukrem waniliowym, a następnie olej. Na końcu porcjami dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i dokładnie mieszamy. W pozostałej mące obtaczamy odsączone owoce i łączymy z powstałą masą. Przelewamy na wyłożony papierem do pieczenia spód formy i pieczemy w nagrzanym do 180st C piekarniku ok 30 minut.

2. Placki makowe: Białka ubijamy ze szczyptą soli. Do sztywnej piany dodajemy porcjami cukier i po jednym żółtku. Mak łączymy z kokosem oraz mielonymi migdałami. Porcjami dodajemy do piany i delikatnie mieszamy do połączenia składników. Ciasto rozlewamy do dwóch takich samych foremek wyłożonych papierem i pieczemy (osobno- chyba, że mamy dobry piekarnik) w nagrzanym do 170st C piekarniku ok 20 minut.

3. Krem: Mleko łączymy wraz z sokami. Odlewamy szklankę, w której rozpuszczamy mąkę ziemniaczaną, mąkę pszenną oraz żółtka. Wlewamy na pozostałe gotujące się z sokiem mlekoi intensywnie mieszamy, by nie zrobiły się grudki. Ściagamy z ognia i dodajemy starte lub drobno posiekane masło. Miksujemy na najwolniejszych obrotach do uzyskania gladkiego kremu. Dzielimy na dwie części i przekładamy: ciasto wiśniowe-krem-ciasto makowe-krem-ciasto makowe.

4. Polewa: W kąpieli wodnej podgrzewamy białą czekoladę wraz ze śmietanką i mlekiem. Smarujemy wierzch ciasta i posypujemy kokosem.
 
 

piątek, 13 stycznia 2017

Hot dog w cieście drożdżowym

Kurcze, wiecie co? Gdybym wiedziała, że takie mi dobre te hot dogi wyjdą, to zrobiłabym z potrójnej porcji, a tak to było ich tylko 12, przy czym część musiała zostać do zdjęć, więc Mąż był wielce niezadowolony, że jak to tak i jak on sobie dwoma ma pojeść 😁
To chyba najlepsza rekomendacja na nie, nic więcej dodawać nie trzeba. 
Cieszę się, że je przygotowałam i wiem już, że zrobię je jeszcze nie raz. Zwłaszcza, że te odgrzewane na drugi dzień były równie smaczne, mięciutkie i można było nawet zjeść na zimno, choć to jednak nie to. U mnie parówka to musi być ciepła 😜 
Kto piecze w wekend takie hot dogi? Łapka do góry, meldować się!


Składniki na 12 sztuk  

Ciasto:
5 szklanek mąki pszennej tortowej
40g dświeżych drożdży
1 szklanka mleka
½ szklanki przegotowanej wody
1/4 szklanki oleju rzepakowego
2 jajka 

1 płaska łyżka soli
1 łyżeczka cukru
 

Nadzienie:
300g pieczarek
12 parówek z szynki
12 plasterków sera żółtego
2 cebule czerwone
ok 6 łyżek ketchupu
szczypta soli
1 łyżka masła
 

Dodatkowo:
1 jajko
1 łyżka mleka
ziarna sezamu
ziarna czarnuszki


Sposób przygotowania:

1. Mleko delikatnie podgrzewamy, łączymy z wodą i drożdżami. Mieszamy do ich całkowitego rozpuszczenia wraz z łyżeczką cukru. Mąkę przesiewamy, dodajemy sól, zaczyn drożdżowy, olej oraz roztrzepane jajka. Ciasto wyrabiamy łyżką, a następnie podsypujemy odrobiną mąki i ponownie wyrabiamy dłonią. Pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu pod bawełnianą ściereczką.

2. Pieczarki myjemy, kroimy na półplasterki i obsmażamy na maśle z dodatkiem cebuli drobno posiekanej i szczypty soli. Ciasto ponownie wyrabiamy, dzielimy na 12 części i każdą wałkujemy mniej więcej na prostokąt o dł. parówki i szerokości ok 8cm. Nacinamy z obu stron w odstępach ok 1,5-2cm. Smarujemy odrobiną ketchupu, kładziemy plaster żółtego sera, odrobinę pieczarek i parówkę. Zwijamy naprzemiennie z każdej strony tak by powstał warkocz. 
 

3. Tak przygotowane hotdogi smarujemy jajkiem roztrzepanym z odrobiną mleka i posypujemy ziarnami sezamu i czarnuszki. Pozostawiamy na ok 10 minut do wyrośnięcia, a następnie pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180st C przez ok 25 minut. Gotowe hot dogi podajemy z ulubionymi sosami.
 

czwartek, 12 stycznia 2017

Karp w warzywach

Może i jest to danie wigilijne- przynajmniej u mnie było, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy zamienili karpia na dorsza, łososia bądź inną rybkę, którą darzymy sympatią😊
Czemu zdecydowałam się na taką formę? Każdy kto choć raz karpia spróbował, ten wie, jak mulisty jest w smaku. Każdy też wie, ile ma ości w sobie... Przygotowanie go najzwyczajniej w świecie, czyli w mące i usmażenie na maśle jakoś nie wchodziło w rachubę. Wiedziałam, że nawet bym go nie tknęła. 
Stąd pomysł na warzywa. Najpierw mrożony w cebuli, później zapiekany w całej reszcie... Miał delikatny smak, a z warzywami stanowił spójną całość 😊😊 
Może i proste danie, ale wiecie... jakoś tak byłam z siebie zadowolona, jak Teść zajadał i mówił jaki dobry 😁 Ale kto z nas, nie lubi być chwalony, co nie...?!


Składniki:

1 płat karpia (ok 600g)
1 marchewka duża
1 pietruszka (korzeń)
1 duży por
½ korzenia selera
200g pieczarek
3 cebule
1 cytryna
2 łyżki masła
2 łyżki oleju rzepakowego
4 łyżki mąki
sól, pieprz do smaku


Sposób przygotowania:

1. Karpia myjemy i osuszamy. Usuwamy pęsetą wszystkie duże ości i nacinamy wzdłuż w odstępach ok 3-5mm. Skrapiamy sokiem z cytryny a następnie obkładamy krążkami posiekanej cebuli i np w sreberku chowamy do zamrażarki najlepiej na całą noc. Przed przygotowaniem potrawy wyjąć karpia odpowiednio wcześniej, by się cały rozmroził.
2. Płat rozmrożonego karpia dzielimy na mniejsze części (ok 4 porcje). Przyprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące. Smażymy na złoty kolor na rozgrzanym maśle.
3. Olej rozgrzewamy na patelni, dodajemy startą na grubych oczkach marchewkę, pietruszkę, selera, a także pieczarki. Przyprawiamy solą oraz pieprzem i dusimy do miękkości.
4. W naczyniu do zapiekania układamy naprzemiennie pasek ryby i pasek jarzyn, aż do całkowitego wykorzystania składników. Przykrywamy np. folią aluminiową i zapiekamy w rozgrzanym do 170st C przez ok 25 minut.
 

wtorek, 10 stycznia 2017

Imprezowe mini hamburgery

Bułeczki już upieczone? Tak, tak, te, na któe wczoraj zostawiłam Wam przepis 😄 Bo jeśli już je macie, to teraz pójdzie Wam "z górki". Wystarczy przemyć warzywka, pokroić wszystko i ugrillować małe kotleciki, które też przez to, że są cieniutkie smażą się naprawdę błyskawicznie. 
Takie hamburgerki są fajnym rozwiązaniem na przyjęcie karnawałowe ze znajomymi czy ciepłą kolację w gronie Rodziny. Każdy na pewno z ochotą po nie sięgnie. 
Jeśli więc planujecie w najbliższym czasie spotkanie i chcesz przygotować coś, co nasyci nie tylko oczy, to te hamburgery będą do tego idealne. 



Składniki na 15 sztuk:

15 mini bułeczek do hamburgerów
1 duża główka sałaty 4 pomidory
1 ogórek świeży
3 ogórki konserwowe
800g mięsa mielonego wołowego
2 czerwone cebule
sól, pieprz
2 łyżki jogurtu naturalnego
musztarda
5 łyżek majonezu
ketchup
4 ząbki czosnku
opcjonalnie ser żółty (o którym ja po prostu zapomniałam 😂 )


Sposób przygotowania:

1. Mięso mielone łączymy z posiekaną bardzo drobno czerwoną cebulą, doprawiamy solą i pieprzem. Dłonie zwilżamy olejem, nabieramy porcję mięsa (najlepiej od razu podzielić sobie na tyle części ile potrzebujemy), formujemy na kształt cieniutkiego, okrągłego kotlecika odrobinę większego niż średnica bułki i smażymy na patelni grillowej lub tak jak ja- na dwustronnym grillu elektrycznym. 
2. Majonez łączymy z jogurtem naturalnym, przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz solą i pieprzem. Bułki opiekamy w piekarniku. Każdą przekrawamy, z jednej strony smarujemy sosem czosnkowym, z drugiej majonezem. Kładziemy naprzemiennie po liściu sałaty, ogórka konserwowego, pomidora, porcji mięsa, kleksie ketchupu, ogórku świeżym, kolejnym plastrze pomidora i sałaty. Bułki "spinamy" wykałaczką, co ułatwia ich jedzenie 😋 Do przygotowania hamburgerów możemy także użyć sera żółtego, który w plasterkach kładziemy na porcję grillowanego mięsa, tak by się delikatnie roztopił. 

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Bułki hamburgerowe

Lubię domowe fast foody, a hamburgerów nie robiłam chyba całe wieki.
Zabrałam się więc tydzień temu, wyrobiłam ciasto, do którego szło roztopione masło, zostawiłam przy piecu i poszłam z dziećmi na spacer. Nie uwierzycie jak się zdziwiłam, jak wróciłam do domu, a tu ciasto nawet drgnęło... Myślę, co jest grane? Drożdże przecież dałam 😀Spróbowałam upiec, że w trakcie pieczenia choć ciut podrosną, ale nawet chyba o tym nie myślały. Wyszły tak twarde, że jakby rzucić w kogoś, to guz byłby na mur beton 😁 Nie mam pojęcia co poszło nie tak, jedyne co mi przychodzi do głowy to metalowa miska, w którym ciasto miało "wyrosnąć".
No nic, nieudane bułki dostały się kurkom, a ja upiekłam nowe. Przepisu jednak nie użyłam tego samego, z obawy, że znowu nie wyjdą. Zrobiłam wg siebie i własnej miary i to był najlepszy pomysł 😇



Składniki na 15 małych bułeczek

1 szklaka wody
1 szklanka mleka
2 łyżeczki cukru
30g świeżych drożdży
1 płaska łyżka soli
1/3 szklanki oleju rzepakowego
ok 600g mąki

Dodatkowo:
1 małe jajko
1 łyżka mleka
ziarna sezamu

Sposób przygotowania:

1. Mleko podgrzewamy, mieszamy z przegotowaną wodą i rozpuszczamy w nim drożdże wraz z cukrem. Mąkę przesiewamy z solą. Dodajemy rozczyn drożdżowy i olej. Mieszamy łyżką, a następnie wyrabiamy przez chwilę dłonią, podsypując delikatnie mąką w razie konieczności. Wyrobione ciasto przekładamy do plastikowej miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na godzinę do wyrośnięcia.
2. Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy. Dzielimy ciasto na 15 części i formujemy małe, okrągłe bułeczki. Smarujemy rozbełtanym z mlekiem jajkiem i posypujemy ziarnami sezamu. Ponownie pozostawiamy do wyrośnięcia, a piekarnik rozgrzewamy do temp 200st C. Bułki przed włożeniem do piekarnika lekko spłaszczamy dłonią, pieczemy ok 20 minut. Gotowe, przekładamy na kratkę i studzimy.



sobota, 7 stycznia 2017

Rogaliki bez nadzienia

Może na zdjęciu tak niewyglądają, ale są naprawdę malutkie! Takie prawdziwe miniaturki, nadzienie pewnie byłoby ciężko na nich ułożyć 😌
Przygotowane przez Mamę rozeszły się błyskawicznie 😊 I nie tylko ja je podjadałam 😁


Składniki:

300g mąki tortowej
30g świeżych drożdży
1/3 szklanki kwaśnej, 18% śmietany
250g masła lub margaryny

Dodatkowo:
cukier puder
cukier waniliowy

Sposób przygotowania:

1. Drozdże ropuszczamy w śmietanie. Mąkę przesiewamy na stolnicę lub blat i siekamy z tłuszczem. Dodajemy przygotowany wcześniej zaczyn drożdżowy na śmietanie i ponownie siekamy. Wyrabiamy dłońmi ciasto, owijamy folią spożywczą i na całą noc wkladamy do zamrażarki.
2. Kolejnego dnia ciasto dzielimy na 2 części. Cieniiutko rozwałkowujemy i wycinamy okręgi od deserowego talerzyka. Każdy okrąg dzielimy na małe trójkąty, zwijamy. Rogaliki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200st C przez 15-20 minut (do zrumienienia). Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem połączonym z cukrem waniliowym.
 

czwartek, 5 stycznia 2017

Spaghetti w sosie brokułowym

Lubicie brokuły? Bo ja i owszem, ale za to moi domownicy jakoś niespecjalnie darzą go uczuciem 😁 O ile Męża nie zmienię, tak w Olku chciałam tę miłość jakoś zaszczepić. Próbuję więc wszelkimi metodami, ale przede wszystkim małymi kroczkami 😉 
Spaghetti było jednym z wielu tych kroków... Pokochać nie pokochał, ale za to ja mam kolejny ulubiony sos do spaghetti. A że makaroniara ze mnie trochę, to będzie jak znalazł gdy zdobędę kolejną sztukę tego zielonego warzywka 😄



Składniki dla 4 osób:

1 opakowanie makaronu spaghetti
1 łyżka oleju rzepakowego
1 duży brokuł
2 łyżki oleju kokosowego
2 ząbki czosnku
80g orzechów nerkowca
200ml słodkiej 30% śmietanki
20g tartego parmezanu
sól morska
pieprz kolorowy


Sposób przygotowania:

Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie z dodatkiem łyżki oleju rzepakowego. Brokuła dzielimy na różyczki i również gotujemy do miękkości w osolonej wodzie (pamiętając, by warzywo wrzucić do gotującej się wody, a nie do zimnej). Odcedzamy i miksujemy wraz z czosnkiem i 2/3 orzechów nerkowca. Na patelni rozgrzewamy olej kokosowy, dodajemy rozdrobnione warzywo i stopniowo dolewamy słodką śmietankę. Sos doprawiamy sola morską oraz kolorowym pieprzem. Mieszamy z odcedzonym makaronem. Pozostałe orzechy drobno siekamy i prażymy na suchej patelni. Posypujemy nimi oraz startym parmezanem każdą porcję.


zBLOGowani.pl

środa, 4 stycznia 2017

Brownie z masą serową

Wspominałam Wam kiedyś, że uwielbiam mocno czekoladowe, wilgotne ciasta?
Na bazie biszkoptu brownie, który już Wam tutaj podawałam zrobiłam w te święta pyszne ciasto! Wystarczyło przełożyć je prostą masą serową, by wyczarować torcik, którego nie musiałam się wstydzić 😉 A jak szybko można je przygotować! Biszkopt piecze się sam, przygotowanie masy serowej, to dosłownie kilka minut (łącznie ze studzeniem galaretki), polewa i już- ciasto gotowe 😍


Składniki na blaszkę 28x19cm

Brownie:
120g ciemnego kakao
250ml wrzątku
125ml mleka
1 i 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
125g masła
275g cukru trzcinowego
165g cukru białego
125ml oleju rzepakowego
4 jajka
280g mąki tortowej
1 i 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Masa serowa:
½ twarogu sernikowego z wiaderka
50g cukru pudru
1 galaretka agrestowa

Polewa:
1½ tabliczki czekolady mlecznej
3 łyżki mleka
20g masła
perełki do ozdoby 


Sposób przygotowania:

1. Kakao zalewamy wrzącą wodą, mieszamy, a następnie dolewamy mleko i ponownie łączymy składniki ze sobą. Pozostawiamy do przestudzenia. Mąkę łączymy z sodą oczyszczoną i podwójnie przesiewamy. Miękkie masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Na najwolniejszych obrotach miksera powoli dolewamy olej, a po nim wbijamy po jednym jajku (kolejne dodajemy jak pierwsze jest całkowicie połączone z masą). Do masy dodajemy część przesianej mąki naprzemiennie z przygotowanym kakao- aż do wykorzystania całości. 
2. Spód formy wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy przygotowany biszkopt i wstawiamy do nagrzanego do 180st C piekarnika na ok 1 godzinę (do suchego patyczka). Upieczony biszkopt wyciągamy z formy po ok 30 minutach. Ścinamy zaokrąglony wierzch, a następnie za pomocą np. nitki przekrawamy na 3 blaty. 
3. Galaretkę agrestową rozpuszczamy w szklance wrzątku. Ser mieszamy z dodatkiem cukru pudru i przestudzonej galaretki. Powstałą masą przekładamy nasze biszkopty. 
4. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy masło oraz mleko. Gorącą polewę rozprowadzamy na całej powierzchni naszego ciasta i dekorujemy perełkami.