Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

piątek, 9 grudnia 2016

Spaghetti Carbonara

Święta świętami, ale oprócz myślenia, co upiec i przygotować trzeba też coś zjeść😋

Dziś polecam pyszną Carbonarę. Po raz pierwszy ją robiłam i wiecie co? Zakochałam się 😋 Makaron w tej wersji smakuje mi dużo bardziej niż klasyczne spaghetti z sosem pomidorowym i mięsem.
Mogłabym jeść i jeść, bez końca 😊
No więc kto jeszcze nie debiutował w tym kierunku, to przepis poniżej 😉


Składniki:

300g makaronu spaghetti
200g chudego boczku wędzonego
1 łyżeczka suszonego rozmarynu
100g parmezanu tartego
3 żółtka
220g słodkiej 30% śmietanki
2 ząbki czosnku
pieprz, ewentualnie sól- do smaku
oliwa


Sposób przygotowania:

Makaron gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oliwy na al dente. Boczek kroimy w krótkie paseczki lub kostkę, podsmażamy , a gdy się odrobinę wytopi dodajemy przetarty w dłoniach rozmaryn, posiekany czosnek i połowę słodkiej śmietanki. Do drugiej części dodajemy żółtka, parmezan i odrobinę pieprzu - u mnie kolorowy. Mieszamy do połączenia składników i dodajemy do boczku. Chwilkę mieszamy, ale uważamy by sosu nie zagotować. Gotowy możemy ewentualnie doprawić solą i połączyć z makaronem.  


środa, 7 grudnia 2016

Piernik drożdżowy z cytrynowym kremem budyniowym

Zapowiedź tego piernika już widzieliście, ale część z Was czekała także na przepis 😋
Sama otrzymałam go od koleżanki (Kasia pozdrawiam!), ale nie byłabym sobą gdybym trochę nie zmieniła. O ile ciasto pozostawiłam nieruszone, tak z kremem poszłam na łatwiznę i nie czekałam na ostudzony budyń tylko masło dałam do gorącego. Dzięki temu skracam czas oczekiwania na gotowe ciasto 😊
Piernik wyszedł mięciutki, puszysty i dosłownie rozpływał się w ustach.
Mam nadzieję, że znajdzie się na niego miejsce na Waszych świątecznych stołach 😏


Składniki na blaszkę 28x19cm

Piernik
4 małe jajka
200g mąki
½ szklanki cukru kryształu
½ szklanki miodu
½ szklanki oleju rzepakowego
40g drożdży świeżych
½ łyżeczki sody oczyszczonej
1 przyprawa do piernika Delecta

Krem
1 budyń śmietankowy
1 galaretka cytrynowa
1½ szklanki mleka
½ kostki masła
1 łyżka cukru

Dodatkowo
1 mały słoik domowej nutelli (mogą być powidła śliwkowe)
1 czekolada mleczna
4 łyżki słodkiej śmietanki
Posypka karmelowa Delecta

Sposób przygotowania:

1. Piernik: Drożdże mieszamy z 1 łyżką cukru do płynności. Białka ubijamy, dodajemy cukier, a następnie żółtka. Mąkę mieszamy z sodą oczyszczoną, przyprawą do piernika i wsypujemy do biszkoptu. Mieszamy na wolnych obrotach dodając powoli płynne drożdże, miód i olej. Gotowe ciasto dzielimy na dwie części, wylewamy na wyłożone papierem do pieczenia formy i pieczemy osobno przez ok 15 minut w temp 180st C (do suchego patyczka), przestudzone ciasto przekrawamy na 2 blaty (w sumie ma być 4).

2. Krem: 1 szklankę mleka zagotowujemy, w pozostałej ilości rozrabiamy budyń oraz cukier, przelewamy do garnka z gotującym się mlekiem. Do gotowego, gorącego budyniu dodajemy galaretkę cytrynową oraz masło i energicznie mieszamy do połączenia składników, najlepiej za pomocą blendera z końcówką do ubijania.

3. Przełożenie: 1 blat piernika- ½ masy budyniowej- 2 blat piernika- domowa nutella- 3 blat piernika- reszta masy budyniowej- ostatni blat piernika. Czekoladę topimy w kąpieli wodnej ze słodką śmietanką. Smarujemy nią wierzch ostatniego blatu i posypujemy dekoracyjną posypką.


Uwielbiam przebywać w kuchni i tworzyć smakołyki dla mojej rodziny. Podobnie jest z ciastami świątecznymi, choć piernik... piernik był u mnie zawsze na ostatnim miejscu. Czemu? Będąc w ciąży z pierwszym Synem wymyśliłam sobie pieczenie pierniczków. Jak już zaczęłam, to chciałam skończyć, ale była to droga przez mękę, bo tak mi okropnie "pachniały" przyprawy korzenne, że aż mdliło... Przez to właśnie miałam opór przez kolejne lata w ich pieczeniu... aż do teraz 😊 Postanowiłam przełamać się i spróbować, czy zapach korzenny nadal będzie mnie odrzucał, ale na szczęście chyba minęło razem z ciążą... a piernik będzie teraz obowiązkowo na każde Boże Narodzenie, tak mi ten posmakował 😋



wtorek, 6 grudnia 2016

Pasztet z mięsa rosołowego

Dziś propozycja, którą możecie wykorzystać na zbliżające się święta, ale nie tylko. 
Bardzo często zostaje mi mięso po gotowaniu rosołu. Obieram je wtedy dokładnie, by nie zaplątała się żadna kosteczka i mrożę. Gdy już ilość je odpowiednia przepuszczam przez maszynkę, dodaję pozostałe składniki i piekę pyszny pasztet.



Składniki na 1 małą keksówkę:


700g mięsa rosołowego
70g suszonych grzybów
1 mała cebula
2 ząbki czosnku
pół szklanki suszonej żurawiny
1 jajko
sól, pieprz do smaku

Dodatkowo:
tłuszcz (np. margaryna) i bułka tarta do wysmarowania formy


Sposób przygotowania:

Grzyby namaczamy całą noc w wodzie. Odcedzamy i mielimy wraz z mięsem rosołowym, cebulą i czosnkiem. Dodajemy suszoną żurawinę i doprawiamy do smaku solą oraz pieprzem. Wbijamy jajko i raz jeszcze wyrabiamy. Przekładamy do keksówki wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą (powinno wyjść tak do 3/4 wysokości). Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180st C na 1 godzinę, po czym studzimy w uchylonym min. godzinę.  



poniedziałek, 5 grudnia 2016

Kawa z siemieniem lnianym i ostrą papryką

Wiecie, że ja nigdy nie pomyślałam, że kawę, zwłaszcza zbożową można podać na tyle sposobów...? No zawsze była zalana mlekiem lub wodą i tak się piło. A tu proszę! Ile ludzi tyle kombinacji... i to jakich!
Nie ukrywam, że i moje powstały na potrzeby konkursu, ale jakby nie patrzeć, to już wygrałam 😆 Czemu? Bo przekonałam się właśnie do siemienia lnianego. Nie wiem jak ludzie potrafią je pić tak bez niczego... Mi nie chce przejść przez gardło 😝 
A tu proszę! Zmielone, z dodatkiem karmelowej Inki, banana i mleka smakuje rewelacyjnie i żeby nie było, Mąż wypił i stwierdził to samo!
Od dziś jest to jedna z moich ulubionych kombinacji, którą na pewno powtórzę ze względu na zdrowotne właściwości siemienia i rozgrzewającą ostrą paprykę.
Żałuję, że to moje ostatnie podejście do konkursu, bo z chęcią jeszcze jakieś kawki bym dodała, ale nic nie stoi na przeszkodzie by zrobić i pochwalić się efektami tutaj z Wami.
Póki co zapraszam na lekko pikantną kawę... taką w sam raz na te zimowe popołudnia, kiedy zmarznięci wrócicie z pracy lub szkoły 😊


Składniki na dwie szklanki:

2 pełne łyżki siemienia lnianego złocistego
2 łyżki kawy zbożowej Inka karmelowa
260ml zagotowanej wody
150ml mleka 2%
1 banan
1 łyżka syropu klonowego
sproszkowana ostra papryka (ok 1/3 łyżeczki+ odrobina do posypania po wierzchu)

Sposób przygotowania:

Ziarna siemienia lnianego mielimy, dodajemy kawę i zalewamy gorącą wodą. Mieszamy i pozostawiamy do lekkiego przestudzenia. Następnie dodajemy pokrojony w talarki banan, ostrą paprykę, syrop klonowy i miksujemy. Mleko podgrzewamy w garnuszku do temp. ok 60-70st, a następnie delikatnie spieniamy do uzyskania puszystej pianki. Rozdzielamy ją na dwie szklaneczki i uzupełniamy kawą. Wierzch posypujemy szczyptą ostrej papryki.


Łączy przyjemne z naturalnym

sobota, 3 grudnia 2016

Deser biszkoptowo- owocowy w słoiku

Kolejny pomysł na deserki, które od września chyba czekają na publikację 😛 Zawsze znalazło się coś innego do publikowania, ale przed nowym rokiem muszę uporządkować zdjęcia, więc nie będę ich zostawiać na czarną godzinę tylko podzielę się od razu 😊
Do ich przygotowania użyłam najprostszych składników, które chyba zawsze znajdą się w domu. 


Składniki:
 
Biszkopt na tort. o śr 28cm
3 jajka
3 łyżki mąki krupczatki 

3 łyżki mąki ziemniaczanej
3/4 szklanki cukru
½ łyżeczki proszku do pieczenia

 

Budyń waniliowo- brzoskwiniowy
1 szklanka syropu brzoskwiniowego
1 szklanka wody
2 żółtka
½ szklanki cukru
3 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka mąki pszennej
½ tabliczki białej czekolady

 

Dodatkowo
Mały słoiczek dżemu truskawkowego
2 cukierki "Michałki"



Sposób przygotowania:

1. Biszkopt: Oddzielamy białka od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy cukier, żółtka a na końcu przesiane z proszkiem do pieczenia mąki. Mieszamy i przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180stC na ok 30 minut. Studzimy.

2. Budyń: Syrop mieszamy z wodą, odmierzamy ponad pół szklanki, w której mieszamy mąki oraz żółtka, a pozostałą część podgrzewamy razem z cukrem. Do gotującego się syropu wlewamy przygotowany rozczyn i zagotowujemy. Budyń dzielimy na dwie części, do jednej dodajemy pokruszoną białą czekoladę i mieszamy do jej całkowitego rozpuszczenia.

3. Wykonanie: Z biszkoptu wycinamy szklanką 6 krążków. Dwa układamy na spodzie słoików, dajemy po łyżce dżemu truskawkowego, a następnie przygotowany budyń brzoskwiniowy. Przykrywamy kolejnym biszkoptem i ponownie nakładamy po 2-3 łyżki dżemu. Przykrywamy ostatnimi biszkoptami , a na nie dajemy budyń z dodatkiem białej czekolady. Posypujemy pokruszonymi cukierkami.

piątek, 2 grudnia 2016

Seromakowiec tortowy

Nie mam zwyczaju piec świątecznych ciast miesiąc wcześniej, ale to  siedziało mi w głowie od lata, w końcu, w listopadzie nie wytrzymałam i zrobiłam😄
Chciałam zrobić w większej blaszce, ale obawiałam się że moja znikoma ilość maku mogłaby nie wystarczyć, a do sklepu nie miał kto wyjść. Powstało więc ciasto, które śmiało może robić za torcik. Nie ma kremu, ale gotowany sernik jest tak mięciutki, że nie jest on nam wcale tu potrzebny.
Takie rozwiązanie mi akurat bardzo odpowiada, a to dlatego, że i serniki i makowce są u nas zawsze obowiązkowo, a teraz dzięki takiemu połączeniu będę mogła mieć jedno ciacho mniej 😜 Mam nadzieję, że posmakuje również Czytelnikom KobiecePorady.pl, z którymi planuję zżyć się na dłużej do czego i Was zachęcam 😍


Składniki:

 Na tortownicę o śr. 18cm
Ciasto makowe: 200g maku
1 szklanka mleka
½ szklanki cukru
30g masła
2 żółtka
4 białka
1 łyżka mąki pszennej
2 łyżki kakao
garść orzechów włoskich posiekanych
opakowanie rodzynek kalifornijskich
ok 5ml olejku rumowego

Masa serowa:
½ kg sera białego podwójnie zmielonego
80g masła
2 żółtka
1 niepełna szklanka cukru kryształu
ok 2,5ml zapachu migdałowego
1/4 szklanki mleka
1 pełna łyżeczka mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:
1 tabliczka gorzkiej czekolady
4 łyżki słodkiej śmietanki 30%
ok 50g posiekanych orzechów włoskich


 Sposób przygotowania:

1. Ciasto makowe: Mak zalewamy zagotowanym mlekiem i odstawiamy do napęcznienia. Po kilku godzinach odcedzamy najlepiej na sicie wyłożonym gazą lub pieluchą tetrową. Mielimy min. 2 razy w maszynce do mięsa. Żółtka ucieramy z masłem i cukrem. Dodajemy po odrobinie maku aż do całkowitego wykorzystania, mąkę, kakao, olejek rumowy, bakalie oraz ubite na sztywną pianę białka. Mieszamy delikatnie i przekładamy do tortownicy, której spód wyłożyliśmy wcześniej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180st C na ok 30 minut. Po upieczeniu studzimy w formie kilka godzin, a następnie kroimy na dwa blaty.
2. Masa serowa: Masło ucieramy z cukrem i żółtkami. Dodajemy ser i aromat migdałowy, mieszamy. Masę przekładamy do rondla i zasmażamy na średnim ogniu cały czas mieszając. Dodajemy mleko rozmieszane z mąką ziemniaczaną, zagotowujemy. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia. Ciepłą masą przekładamy blaty ciasta makowego. 
3. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Dodajemy śmietankę, mieszamy. Polewą smarujemy boki ciasta (tortu), następnie dodajemy posiekane orzechy włoskie i wylewamy na wierzch ciasta. Wyrównujemy i schładzamy torcik najlepiej kilka godzin przed podaniem.



KobiecePorady.pl - Portal z poradami dla Kobiet

czwartek, 1 grudnia 2016

Ćwikła z chrzanem

Może to i nie pora, bo każdy żyje już świątecznymi przepisami, ale w obawie, że gdzieś mi się w końcu zapodzieje, wolę dodać od razu ;) 
Buraczki kojarzone są raczej ze świętami wielkanocnymi, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić je już teraz i zawekować. Uwielbiam je jako dodatek do mięs i ziemniaczków :)


Składniki:

2 kg buraków ćwikłowych
1 większy korzeń chrzanu
4 łyżki octu 10%
1 niepełna łyżka soli


Sposób przygotowania:

Buraki dokładnie myjemy, w całości zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Odcedzamy i przelewamy zimną wodą, a następnie obieramy i ścieramy na oczkach do tarcia ziemniaków na placki ziemniaczane.
Obrany chrzan ścieramy na tych samych oczkach i dodajemy do buraków, dozując sobie, by określić ich ostrość. Dodajemy także sól oraz ocet. Wszystko razem mieszamy  i przekładamy do słoiczków. Pasteryzujemy ok 10 minut po zagotowaniu "na mokro", lub 40 minut wstawiając do zimnego piekarnika z temp. ustawioną na 120st C.




środa, 30 listopada 2016

Zupa serowa

Czy i Wy macie odwieczny problem "Jaką zupę dziś ugotować...?!"
Ja się nad tym zastanawiam średnio co dwa dni, a to dlatego, że jak już kiedyś wspominałam- zupy gotuję właśnie na dwa dni. Tylko brakuje mi już pomysłów, a zależy mi żeby Olek jakąś zjadł ,bo z drugim daniem to u niego różnie bywa, ale najczęściej nie je go wcale... 
Tym razem pomysł znalazłam w jakiejś książce kucharskiej. Olek zjadł miseczkę, Mama szczęśliwa, więc dzieli się przepisem :)



Składniki:

1 litr bulionu warzywno drobiowego
300g sera żółtego 1 szklanka mleka
3 łyżki mąki
1 cebula
100g masła
szczypta gałki muszkatołowej
sól morska, pieprz do smaku

Dodatkowo:
bagietka, czosnek i suszona bazylia na grzanki



Sposób przygotowania:

Cebulę szklimy na połowie masła, do przyrumienionej dodajemy mąkę i intensywnie mieszamy, by nie powstały grudki. Zalewamy bulionem i dajemy szczyptę gałki muszkatołowej. Gdy się zagotuje- miksujemy. Ser ścieramy na tarce o dużych oczkach, odrobinę zostawiamy do posypania po wierzchu, a resztę zalewamy mlekiem. Dodajemy do zmiksowanej zupy i mieszamy do rozpuszczenia sera. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Grzanki: Pozostałą część masła rozcieramy z posiekanym lub przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz bazylią. Smarujemy kromki bagietki z dwóch stron i opiekamy na rozgrzanej patelni.  



poniedziałek, 28 listopada 2016

Czekoladowe ciasteczka z mlecznym kremem i zapowiedź konkursu!

Uwielbiam wszelkie ciasteczka, ale zrobić je na chwilę obecną graniczy u mnie z cudem. Oluś jeszcze za mały żeby pomóc, a i z Adasiem na rękach lekko nie jest (całe 8kg :D )
Te ciasteczka jednak chciałam upiec, po pierwsze na zachciankę, jak to u kobiet czasem bywa, po drugie... bo czytam wyjątkową książkę :) A w niej właśnie czekolada gra pierwsze skrzypce i rozwiązuje wszelkie problemy. Może by i tak moje te malutkie mogła...?
Ciasteczka można zrobić także w wersji bez kakao, a dodać go np do kremu, by skontrastować gotowe już ciasteczka. Każda wersja będzie idealna.
Są kruche, smaczne i takie na dwa kęsy :) Ale wielkość akurat możecie sami do siebie dopasować ;)



Składniki na ok 35 sztuk:
ok 300g mąki
50g cukru pudru
1 żółtko
260g masła
30g kakao ciemnego

Krem:
100g margaryny
20ml wody
50g cukru pudru
60g mleka w proszku


Sposób przygotowania:

1. Mąkę przesiewamy wraz z cukrem pudrem i kakao. Dodajemy pokrojone na mniejsze kawałki masło oraz żółtko. Zagniatamy ciasto, owijamy folią spożywczą i schładzamy ok pół godziny w zamrażarce. Po tym czasie wałkujemy na grubość ok 3-4mm podsypując małą ilością mąki i wycinamy ciasteczka o dowolnym kształcie. Pieczemy w rozgrzanym do 180st C piekarniku ok 10 minut.


2.  Krem: Do roztopionej na małym ogniu margaryny dodajemy wodę, a następnie przesiany cukier puder z mlekiem w proszku. Cały czas mieszamy, najlepiej "miotełką", by wszystkie składniki się połączyły. Jeszcze ciepłym kremem przekładamy ciasteczka, sklejając dwa ze sobą. 


Jaką książkę czytam, widzicie na zdjęciu ;) Obyczajowa, o perypetiach i problemach czterech przyjaciółek, które praktycznie na wszystko mają jedno rozwiązanie- CZEKOLADA :) Czy i Wy po nią sięgacie kiedy łapią Was "dołki", stresy lub tym podobne chandry? 
Autorka książki Carole Matthews pisze tak lekkim piórem, że czytanie jest prawdziwą przyjemnością i relaksem po dniu pełnym pracy i obowiązków w domu. 
Jeśli chcecie się o tym przekonać i lubicie czytać książki, to zapraszam na konkurs organizowany na fp bloga gdzie do wygrania będą trzy egzemplarze ufundowane przez wydawnictwo Harper Collins. Gwarantuję, że warto :) A jak już zdobędziecie dla siebie, pamiętajcie o ciasteczkach;) Dużo przyjemniej się czyta mając co nie co w zasięgu ręki!



sobota, 26 listopada 2016

Sernik królewski

Klasyka, którą ja piekłam po raz pierwszy. Co nie znaczy, że ostatni. Dawniej jakoś nie przepadałam za sernikami, teraz wiem, że jak jest świeżutki i jeszcze lekko ciepły, to nie ma nic lepszego ;)
Niech będzie dla Was kolejną inspiracją na nadchodzące święta :)


Składniki na blaszkę 24x36cm
Ciasto:
300g mąki pszennej
120g masła 82%
100g cukru pudru
2 żółtka
2 łyżki śmietany 18%
2 łyżki kakao
pół łyżeczki proszku do pieczenia

Sernik:
1½ kg półtłustego sera twarogowego, trzykrotnie zmielonego
5 jajek
2 białka
200 g masła
1 i 1/3 szklanki cukru kryształu
1 duże opakowanie cukru wanilinowego
½ opakowania budyniu śmietankowego


Sposób przygotowania:

1. Ciasto: Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i cukrem pudrem, dodajemy kawałki masła, żółtka, śmietanę i kakao. Wszystko siekamy i zagniatamy. Dzielimy na dwie nierówne części. Schładzamy przez godzinę w zamrażarce. Później jedną- większą ścieramy na grubych oczkach tarki na wyłożoną papierem do pieczenia formę i podpiekamy w nagrzanym do 180st C piekarniku przez ok 10 minut.
2. Masa serowa: Miękkie masło ucieramy z cukrami, a następnie dodajemy po jednym żółtku. Do masy dodajemy trzykrotnie zmielony twaróg oraz ½ opakowania budyniu. Wszystkie białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę i dodajemy je do masy serowej. Delikatnie mieszamy i wykładamy na podpieczony spód kakaowy.
3. Pozostałą część ciasta ścieramy na wierzch masy serowej. Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170st C na 1 godzinę. Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik i uchylamy drzwiczki. Studzimy sernik najlepiej przez całą noc, nie wyciągając go z formy. 


Składniki na masę serową powinny mieć temperaturę pokojową.