Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

sobota, 8 kwietnia 2017

Pomarańczowiec

Nadszedł tak wyczekiwany i upragniony przez niektórych weekend. Niektórych, bo dla mnie odkąd siedzę z dziećmi w domu, ma on takie znaczenie jak poniedziałek czy piątek :D
Różni się tylko tym, że przeważnie właśnie w sobotę dzielę się z Wami solidną porcją słodyczy.
Nie może być inaczej i tym razem. Choć skupić powinnam się na babkach i mazurkach, to jednak to ciasto czeka od Bożego Narodzenia w kolejce i w końcu stwierdziłam, że nabrało już wystarczająco odpowiedniej mocy, by ujrzeć światło dzienne. 
Przepis otrzymała od koleżanki moja Mama i to właśnie ona przygotowała to ciasto. Było naprawdę dobre, choć nie ukrywajmy... kalorii ma sporo ;) Ale nikt nie karze jeść od razu całej blachy...


Składniki na ciasto:
 
3 duże lub 4 mniejsze pomarańcze
15 jajek
1½ szklanki cukru kryształu
3 łyżki kakao
15 łyżek bułki tartej
6 łyżek mąki pszennej
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1½ szklanki zmielonych orzechów włoskich

Składniki na krem:

3 jajka
1 szklanka cukru pudru
2 łyżki kawy rozpuszczalnej
1 łyżka zagotowanej wody
400g masła (ewentualnie dobrej margaryny)
1 kieliszek spirytusu

Polewa do ciasta:

100g margaryny
3 łyżki kakao ciemnego
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki mleka lub wody

Sposób przygotowania:

Ciasto- Pomarańcze obieramy, usuwamy albedo (białą skórkę) i gotujemy przez 10 minut. Następnie hartujemy w zimnej wodzie przez całą noc. Na drugi dzień owoce mielimy w maszynce do mięsa.
Białka ubijamy ze szczyptą soli, dodajemy cukier kryształ, cały czas ubijając wrzucamy po jednym żółtku aż do ich wykorzystania.
Składniki suche: kakao, mąkę, bułkę tartą i proszek do pieczenia mieszamy ze sobą i dodajemy do ubitych jajek. Mieszamy delikatnie, ale dokładnie. Kolejno dodajemy pomarańcze, a na końcu zmielone orzechy.
Spód blaszki wykładamy papierem do pieczenia. Przygotowane i dobrze połączone ciasto przelewamy do jednej blaszki o wymiarach ok 30x40cm i pieczemy w nagrzanym do 200st C piekarniku przez 50 minut lub przelewamy do 3 takich samych foremek i pieczemy każdy w temp. 190st C przez ½ godziny. Jeśli piekliśmy w całości- po przestudzeniu dzielimy również na 3 części.

Krem- Jajka ubijamy wraz z cukrem w kąpieli wodnej (na parze). Kawę rozpuszczamy w łyżce gorącej wody i dodajemy pod koniec ubijania. Studzimy.
Masło ucieramy, stopniowo dodajemy po odrobinie masy jajecznej, a na końcu kieliszek spirytusu.
Przygotowanym kremem przekładamy blaty ciasta.

Polewa- Mleko lub wodę podgrzewamy z cukrem i margaryną. Gdy składniki połączą się, dodajemy kakao i delikatnie mieszamy, aż do pozbycia się grudek. Nie gotujemy! Polewą zdobimy wierzch ciasta. Możemy również użyć kolorowych posypek do dekoracji.



5 komentarzy:

  1. Bardzo jajeczne to ciasto ale przepis ciekawy wypróbowania

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jajek dużo, ale ciasto naprawdę smaczne ;) Raz na rok można poszaleć ;)

      Usuń
  3. Takie smaki to ja bardzo lubię :) Najlepsze połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To już nie bomba,a wręcz atomówka kaloryczności ale domyślam się, że obłędnie musi smakować!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:) Bardzo mnie on cieszy:)