Mam dla Was kolejny pomysł na smaczny obiad, tym razem z wykorzystaniem „resztek”, które miały trafić na pizzę, ale jak widać ciasto z kg mąki to u nas zdecydowanie za mało i wszystkiego zostało🤭😂 Łapcie przepis na schabowe „inaczej” :)
Mam dla Was kolejny pomysł na smaczny obiad, tym razem z wykorzystaniem „resztek”, które miały trafić na pizzę, ale jak widać ciasto z kg mąki to u nas zdecydowanie za mało i wszystkiego zostało🤭😂 Łapcie przepis na schabowe „inaczej” :)
Pomysł na te paszteciki, to moja kolejna propozycja w stylu zero waste. Od zawsze mam problem z przerobieniem mięsa i warzyw z rosołu, więc tym razem postanowiłam je spożytkować w ten sposób. Jeśli i Wy nie lubicie marnować jedzenia, to myślę że ta propozycja przypadnie Wam do gustu- tym bardziej że przy karnawale często szukacie przekąsek, które możecie zrobić wcześniej, a później tylko odgrzać i poczęstować swoich gości. Te paszteciki sprawdzą się doskonale, zwłaszcza z filiżanką czerwonego barszczu!
Nie jest to typowy blok czekoladowy jaki pamiętam z dzieciństwa, gdzie oprócz herbatników było mnóstwo bakali i kolorowych galaretek. Ten- przygotowany z mleka w proszku zawiera kawałki czekolady, a wierzch pokryłam słodyczami, które chłopaki dostają niemal na każdym kroku, a ja jako niedobra matka chowam, by zjedli ich jak najmniej 😅
Ciasteczka, których nie sposób nie zauważyć, zwłaszcza przez najmłodszych członków rodziny. Są tak kolorowe, że oczy same się śmieją, a rączki sięgają po kolejne... i jeszcze jedno ;) Idealnie kruche, maślane i z delikatną nutą wanilii. Jeśli jeszcze nie macie pomysłu czym poczęstować Mikołaja, kiedy już przyjdzie z zamówionymi prezentami ;) to ciasteczka przygotowane wg przepisu Pani Ani Starmach z pewnością się sprawdzą!
Październik był chyba tym miesiącem w roku, który nie miał dla nas litości. Zdaję sobie sprawę z tego, że jeszcze przed nami dwa miesiące i nie wiadomo co przyniosą, ale chciałabym wierzyć, że wszelkie zła tego roku już się wyczerpały. Właśnie w ubiegłym
miesiącu. Choroby nie szczędziły nikogo i w sumie kłamstwem byłoby gdybym napisała, że już jest idealnie, bo każdy gdzieś coś ma, ale jakoś funkcjonujemy.
Co się jednak wiąże z tą niedyspozycją, to brak nowych przepisów. Kompletnie nie miałam głowy do tworzenia nowych zdjęć i potraw, dlatego wybaczcie i uzbrójcie się w cierpliwość. Mam kilka zaległych zdjęć, więc będę chcieć spisać przepisy, które na brudno mam w swoim zeszycie i podzielić się nimi z Wami. Trzymajcie kciuki, bym szybko wróciła na właściwe tory!
Zapraszam na mojego Instagrama, tam jest mnie odrobinę więcej ;) --> Kuchnia w czekoladzie
Wieczory coraz chłodniejsze, więc i posiłki stają się treściwsze. Jesienią i zimą zdecydowanie bardziej sięgam po ciepłe posiłki ale też treściwe, majonezowe sałatki.
A co Wy lubicie jeść na rozgrzewkę?!