Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Pierogi z jagodami

Ponoć u nas w Małopolsce na jagody mówi się borówki. Hmn... sama nie wiem, bo ja odkąd pamiętam za borówkę uznawałam duże owoce tej amerykańskiej, a leśne to były po prostu jagody, których nabierać litr wcale nie jest tak prosto, bo są drobniuteńkie. W tym roku nie były zbyt tanie, bo za kg płaciło się ponad 30zł, ale jakby przyszło mi to uzbierać, to siedziałabym w lesie z pół dnia, z zaznaczeniem, że mam je przed nosem, a nie szukam i zbieram gdzie popadnie. A że miejscówki z owocami, pomimo mieszkania przy lesie- nie mam, to nawet małej filiżanki sama nie uzbierałam. 
To co kupiłam musiało więc starczyć na obowiązkowe w sezonie pierogi z jagodami i jagodzianki, a reszta cichutko leży w zamrażarce i czeka w kolejce do przygotowania tortu na 5 ur. Olusia które już w czwartek. 
Tymczasem zapraszam po przepis na pierogi, które są delikatne dzięki dodatku mleka w cieście. Polane masłem i odrobiną śmietanki, posypane cukrem i w towarzystwie świeżych owoców znikają w mig!


piątek, 9 sierpnia 2019

Drożdżowe rogaliki z nadzieniem

Rogaliki drożdżowe może i nie są czymś, co zrobisz w pół godziny. Nawet nie w godzinę. Ale pomyśl, że już po dwóch masz kilka blaszek i to z nadzieniem takim, na jakie masz aktualnie ochotę. Wszystko się nadaje: dżemy, owoce, budynie, czekolada... Możesz zrobić niezły miks, a później częstować rodzinę i sąsiadów. Na pewno nie odmówią. 
Rogaliki z tego przepisu są naprawdę smaczne. Miękkie także na drugi dzień (no wybaczcie, ale 4 blaszek w jeden dzień się nie dało!). 
U mnie gościły już kilka razy, ale będę je powtarzać, dopóki nie dojdę do perfekcji ze zwijaniem ;) Bo w tym wszystkim, to to jest chyba najtrudniejsze, by tak to zrobić, by nic nie wyciekło...


czwartek, 8 sierpnia 2019

Kotlety rybne

Marzy mi się, by jeść więcej ryb, ale jak widzę ich ceny, to ochota zaraz mi przechodzi :D Cena dobrej, świeżej ryby jest powalająca. O wszelkich łososiach, dorszach czy leszczach mogę zapomnieć. Wy jednak nie zapominajcie i starajcie się choćby sporadycznie przygotować jakąś rybkę dla swoich domowników. U mnie od jakiegoś czasu pojawiają się te kotleciki i powiem Wam, że sprawdzają się świetnie, bo podając je dzieciakom, mam sprawdzone, czy aby na pewno nie ma tam żadnej ości.


niedziela, 4 sierpnia 2019

3 bit owocowo-sernikowy

Kiedy w piątek zabrałam się za przygotowanie sernika czekoladowego, byłam święcie przekonana, że dziś posilę Was zdjęciami właśnie tego ciacha. Nic z tego! Sernik, choć w smaku całkiem ok, nie zastygł na tyle, bym mogła zrobić mu zdjęcia. Przepis muszę więc raz jeszcze doprecyzować i powtórzyć, choć pewnie w mniejszej blaszce. Na konsumpcję znaleźli się chętni, więc skoro już go "opchnęłam", to musiałam pomyśleć o czymś zastępczym na niedzielę. Zrażona poprzednikiem nie chciałam zbytnio kombinować i postawiłam na ciasto bez pieczenia, które zazwyczaj 😆 zawsze mi wychodzą. Święcie przekonana, że mam w domu masę kajmakową, postanowiłam zrobić 3 bita. 
Wyobrażacie sobie już moją minę, kiedy po ułożeniu pierwszej warstwy herbatników, sięgam do lodówki po kajmak by go podgrzać, a tam w puszce zamiast niego mleko zagęszczone...? 


sobota, 27 lipca 2019

Czekoladowe gniazda bezowe z mascarpone i frużeliną wiśniową

Po kilku próbach dochodzę do wniosku, że najzwyklejsza w świecie, królowa ciast- beza- mnie nie lubi. Nie lubi to chyba zbyt delikatnie powiedziane, bo gdyby mnie nie lubiła, to przynajmniej bez jakiegoś specjalnego wyglądu, ale dałoby się zjeść. Moich się nie dało. Ona wręcz mnie nienawidzi, śmiem twierdzić. Ale znalazłam na to sposób, który póki co, odpukać!- się sprawdza. Zamiast dużej bezy, robię małe gniazda, które wysychają bez problemu, bez kruszenia i bałaganu, a dodatkowo nie musisz kroić ich nożem, bo taką jedną, to każdy zje :)
Tym razem postawiłam na czekoladową nutę, sami zobaczcie jak pięknie wyszło :)



Udka pieczone ze śliwkami

Lubię pieczone mięsa, zdecydowanie bardziej niż gotowane. Zresztą podobnie jak moi domownicy. Nie znoszą natomiast mięs faszerowanych owocami. No bo jak to tak razem... Dlatego ostatnio nie nadziewam, a piekę po prostu razem, w jednym naczyniu. Zawsze troszkę aromatu przejdzie, a i mięso nabierze odrobinę soczystości bo w trakcie pieczenia wydobywa się mnóstwo soku. Dla mnie takie rozwiązanie jest mega smaczne. Te udka piekłam bez przykrywania, w piekarniku parowym, dzięki czemu pozostały miękkie, soczyste i chrupiące z zewnątrz. Nie wysuszyły się na wiór i śmiało można było zjeść bez brudzenia sobie rąk, co wydaje się niemożliwym przy tego rodzaju mięsie. 


poniedziałek, 22 lipca 2019

Sernik arbuzowy "Arbuz"

Lato w pełni, więc arbuz gości u nas minimum 2 razy w tygodniu. Dzieciaki uwielbiają, a i ja nie pogardzę. Kiedy jednak tydzień temu zobaczyłam na Instagramie ciasto "Arbuz" w wykonaniu innej blogerki, do głowy wpadł mi pomysł, by zrobić sernik na zimno, ale jednak w innej formie. 
Za podstawę posłużyła średniej wielkości miska, którą wyłożyłam uprzednio folią spożywczą. 
Upiekłam ciasto szpinakowe i choć najpierw chciałam je przenieść w całości, to strach przed tym że się połamie zbytnio mnie przed tym czynem paraliżował :D Nie ma jednak tego złego... bo widząc efekt końcowy stwierdziłam, że pocięcie ciasta na paski i ich pionowe ułożenie, doskonale imituje skórkę arbuza. 


sobota, 20 lipca 2019

Sernikobrownie z owocami i malinową pianką

Nastal weekend, więc mam dla Was kolejne słodkie propozycje, które z pewnością podbiją Wasze serca. Na pierwszy ogień coś dla miłośników brownie i pieczonych serników. Połączenie tych dwóch ciast uwielbiam, ale nie wiedziałam, że dodanie do tego duetu owocowego delikatnego sernika na zimno będzie tak smacznym rozwiązaniem! 
Sezon na owoce leśne jest w pełni, więc grzechem byłoby nie skorzystać. Tym bardziej, że maliny rosną w sadzie Rodziców, a borówki w naszym własnym. Choć krzaków sporo, to dzieci skutecznie dbają o to, by Mama nie miała co zbierać i mrozić. 

sobota, 13 lipca 2019

Biszkoptowe z sernikiem i truskawkami

Truskawki już co raz droższe, ale nadal dostępne i całkiem smaczne. Nie mogę więc przejść obojętnie obok ciasta, które zrobiła Mama i nie podzielić się z Wami przepisem. Nie zrażajcie się ilością składników i pozycji przygotowania- wbrew pozorom, przy dobrej organizacji, to ciasto wcale nie musi być czasochłonne. Wystarczy że dzień wcześniej upieczesz biszkopt i sernik, a drugi dzień poświęcisz na krem i wykończenie. 
Równie dobrze możesz zrobić to ciasto w formie okrągłego tortu, więc jeśli nadarza się jakaś okazja, to nawet się nie wahaj. Przygotuj je, a jeśli chcesz- zdjęciem podziel się na Facebooku lub Instagramie oznaczając profil @Kuchnia w czekoladzie. Będzie mi ogromnie miło💜Dodatkowo zachęcam do śledzenia mojego konta na Instagramie, jeśli jeszcze tego nie robisz 😁👉👉👉 https://www.instagram.com/kuchniawczekoladzie


piątek, 12 lipca 2019

Sałatka z sosem majonezowo- musztardowym

Wpadam do Was nocą, patrząc jednym okiem na mecz naszych siatkarzy, bo mam fajną sałatkę, którą muszę się z Wami podzielić.
Wszystkie składniki znalazłam w swoim ogródku- no może prócz jajek, bo te przywiozłam od Rodziców, więc jest szansa że i Ty masz je pod ręką, a jeśli nie, to skorzystasz z najbliższego warzywniaka i problem z głowy ;)
Z tego pomysłu skorzystałam ostatnio, kiedy nijak nie miałam ochoty na żadne gotowanie i ciepłe obiady. Skorzystaj i zobacz jak fajnie może smakować połączenie słodkiego groszku, sałaty i sosu z odrobiną chrzanu.