Botwinka gotowana już była na blogu, zresztą nie raz, ale chłodnikiem jeszcze Was nie częstowałam, więc czas to zmienić! Nie dość, że łatwo zrobić, to jeszcze nie marnujecie wiele czasu. No i najważniejsze! Zaspokoi głód i doda ochłody w upalny dzień.
Do przygotowania swojego użyłam maślanki, ale sprawdzi się także jogurt naturalny.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim posmakuje ten typ zupy. Jak nie wszystkim smakują zupy owocowe ;) Ale fajnie byłoby, gdybyście spróbowali się przekonać, tak jak zrobił to mój Małżonek :) Teraz chłodniki je, ale jeszcze kilka lat temu... gdyby nie to, że na kilkudniowym wypadzie do Nałęczowa zamówił sobie zupę krem i okazało się, że była z nielubianych przez niego brokułów, a ja delektowałam się pysznych chłodnikiem z rzodkiewki, który zaraz mi podmienił tak pewnie do tej pory miałabym problem go namówić. Nie ulegajcie stereotypom, że czegoś nie da się zjeść ;) Wszystko się da, jak się dobrze zrobi 😋
Do przygotowania swojego użyłam maślanki, ale sprawdzi się także jogurt naturalny.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim posmakuje ten typ zupy. Jak nie wszystkim smakują zupy owocowe ;) Ale fajnie byłoby, gdybyście spróbowali się przekonać, tak jak zrobił to mój Małżonek :) Teraz chłodniki je, ale jeszcze kilka lat temu... gdyby nie to, że na kilkudniowym wypadzie do Nałęczowa zamówił sobie zupę krem i okazało się, że była z nielubianych przez niego brokułów, a ja delektowałam się pysznych chłodnikiem z rzodkiewki, który zaraz mi podmienił tak pewnie do tej pory miałabym problem go namówić. Nie ulegajcie stereotypom, że czegoś nie da się zjeść ;) Wszystko się da, jak się dobrze zrobi 😋



















