Nie będzie więc tłumu Gości, fajerwerków i malowania twarzy, za to mam nadzieję, że będzie słodko, m.in. za sprawą tortu, smacznie (i tu przyda się pogoda, bo planuję kilka rzeczy z grilla) i po prostu na luzie. Jak wyjdzie, okaże się niebawem.
Przyznam Wam, że jeśli chodzi o takie imprezy, to nijak się do tego nie nadaję, chciałabym cholera wie co, a prawda taka, że przy tej dwójce i bez wsparcia ze strony M. (który jakby nie było też musi iść do pracy i na mnie zarobić💁) i bez Babci (która stara się jak może pomóc) byłabym naprawdę biedna. I najgorsze jest to, że nawet nie zrobisz nic wiele wcześniej, bo chcąc by było świeże, robisz wszystko na ostatnią chwilę. A co zrobić, by fajnie smakowało, wyglądało i było łatwe w przygotowaniu?
Właśnie taką polędwiczkę! Jest to świetne rozwiązanie zarówno na ciepło jak i na zimno. Śmiało możecie ją przygotować, opiec trochę w piekarniku, a następnie wrzucić na ruszt.
Nie stracicie mnóstwa czasu i będziecie naprawdę zadowoleni! Sprawdźcie sami :)









