Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

piątek, 31 sierpnia 2018

Mini szaszłyki z mozzarellą i sosem bazyliowym

Dziś mam dla Was kilka przepisów, które sprawdzą się przede wszystkim na wszelkich imprezach w gronie rodziny lub znajomych, kiedy to dwoimy się i troimy by szybko i sprawnie przygotować kilka rodzai przekąsek. Dziś pokazuję Wam jak w prosty sposób przygotować kilka prostych rzeczy, które na pewno się sprawdzą, a dla wielbicieli kuchni włoskiej będą prawdziwą ucztą!
Przepisy te są właśnie inspiracją kuchni włoskiej, a ich przygotowanie- nie ukrywam- związane jest z konkursem organizowanym na portalu Durszlak.
Na pierwszy rzut zapraszam na mini szaszłyki, które śmiało możemy skomponować także w warzywnej wersji, bez melona i arbuza, a np z szynką parmeńską, pomidorkami koktajlowymi i rukolą. Będzie równie smacznie!




czwartek, 30 sierpnia 2018

Nadziewana mozzarella

Dzisiejsza propozycja jest stricte śniadaniowa. Przynajmniej ja zjadłam ze smakiem właśnie na pierwsze śniadanie, kiedy w lodówce nic wiele nie zostało, a zakupy musiałam odłożyć na popołudniową porę. Nie jestem jakąś wielką fanką cukinii, bo jest dla mnie taka bez smaku, ale łączyć ją z innymi dodatkami bardzo lubię. Tutaj także się sprawdziła! Całość pomimo sporego kawałka mozzarelli była naprawdę lekka i naprawdę smaczna!



piątek, 24 sierpnia 2018

Czekoladowe "popękane" ciasteczka z pistacjami

Czekoladowe ciasteczka zachwyciły mnie kilka miesięcy temu na blogu Sylwii. Zrobiłam je jeszcze wtedy tylko zupełnie o nich zapomniałam!
Teraz kiedy lato w pełni powinnam dodawać ciasta z owocami, ale skoro już te wpadły mi w oko, to nie mogę ich pominąć :) Bo znowu mi się "zaplączą"...
Za kilka dni będą nowe przepisy, tymczasem żegnam się na kilka dni z laptopem i będę dostępna tylko przez telefon, a tam ani zdjęć wiele ani przepisów, więc wybaczcie tą kolejną ciszę, która zapanuje :D Co prawda miałam w planie przed tą przerwą zrobić sobie wpisy i zaplanować publikacje, ale jak zwykle zabrakło mi czasu. 
Za to Wam niech czasu nie zabraknie na te pyszne ciasteczka! I pamiętajcie, by nie piec ich zbyt długo, bo zrobią się twarde, a nie o to nam chodzi ;)


środa, 22 sierpnia 2018

Sałatka arbuzowa z fetą i oliwkami

Spotykając się po raz pierwszy z tym połączeniem, prawie postukałam się w czoło. Jak można jeść arbuza z serem feta?! Zaryzykowałam i zdecydowanie potwierdzam, że się da. Nie ma sensu bać się nowych smaków, czasem warto się przełamać i spróbować czegoś zupełnie odmiennego, o czym nawet byśmy nie pomyśleli. 
Czemu właśnie teraz polecam tą sałatkę? Bo straszą mnie wszędzie w koło, że to ostatnie ciepłe dni, przynajmniej na wakacjach. Ja mam cały czas nadzieję, że to jakiś blef i że słońce jeszcze nie raz pozwoli się sobą nagrzać :)


wtorek, 21 sierpnia 2018

Knedle serowe z morelami

Knedle uwielbiam, zresztą jak i każde inne tego typu dania z owocami. Gdyby nie to, że żaden z moich trzech chłopaków nie lubi połączeń owocowych w obiadach, to robiłabym je częściej. Póki co, dla siebie samej, to tylko naprawdę sporadycznie i minimalną ilość.
Tym razem postanowiłam wykorzystać morele, które kupiłam z myślą o "przegryzce" dla Synów, ale ani jednemu, ani drugiemu nie posmakowały. Oczywistym było więc, że knedle też nie staną się obiektem ich westchnień. A niech żałują! Bo o ile z samą morelą zrobiłam kilka i były "średnie", tak te z rodzynkami były naprawdę smaczne! 


sobota, 18 sierpnia 2018

Ciasto biszkoptowe z gruszkami

Dawno nie częstowałam Was żadnym wypiekiem. No chyba że na twarzy :D Te u mnie non stop. więc jak ktoś mnie zna osobiście, to sobie i pooglądać może, choć zapewniam, że nie ma co patrzeć ;) Zdecydowanie przyjemniejszym widokiem, jest porządny kawałek ciasta. Nie ważne z czym tak naprawdę. Liczy się jak tylko dostarcza odrobinę słodyczy! 
Taki właśnie jest ten placek. Słodki, ale nie zamulający. Ze śmietankową pianką i gruszkowym posmakiem. Jeśli macie ochotę, to upieczcie go na jutrzejszy dzień. A później podrzućcie do mnie kawałek, bo dziś mam lenia i piec mi się nic nie chce... choć gruszki mam i mogłabym w sumie... no nic, może nocą mnie jakiś diabełek podkusi i odpalę piekarnik :D



piątek, 17 sierpnia 2018

Pierogi z bobem

Mój dzisiejszy obiad już prawie, prawie na finiszu. Wszystko przygotowane i niedługo mogę wołać chłopaków. U nas dziś krupnik na wędzonym żeberku, a na drugie danie rybka z ziemniakami i sałatką. Swojsko i domowo! Ale nie zawsze tak jest... Czasem najdzie mnie ochota na eksperymenty, ale wtedy wiem, że muszę też pomyśleć o czymś "zapasowym" dla dzieci, bo te nadal wszystkiego jeść nie chcą. Podobnie było z tymi pierogami. Dla mnie całkiem smaczne, Mąż zjadł nie narzekał, ale one kręciły nosami. Nie mam w zwyczaju ich zmuszać, wolę dać czas by "dojrzeli" i sami zdecydowali czy spróbują czy nie. Bo teraz- nie tylko z tymi pierogami oczywiście- jest tak, że oni nawet nie próbują tylko mówią że nie lubią ;) 
Ciekawa jestem, jak Wasze dzieci podchodzą do takich "nowości"? Próbują czy omijają z daleka?
A może i Wy sami boicie się ryzykować i stawiacie na tradycyjne smaki? 

środa, 15 sierpnia 2018

Spaghetti zapiekane z klopsikami i mozzarellą

Na blogu znowu zapanowała nieplanowana nijak wcześniej przerwa. Sama nie wiem z czego ona wynikła, bo przepisów na bieżąco mam dość sporo, a wpisywać ich tutaj jakoś brakło czasu. Ostatnio co raz mniej czasu spędzam przed komputerem. W dzień, by nie sprzeczać się z dziećmi o to kto ma przy nim siedzieć, po prostu wyłączam, a w nocy, choć nie raz próby podejmuję, to kończą się one fiaskiem. Oczy odmawiają posłuszeństwa i senność wygrywa. Posprawdzam tylko co nie co, posiedzę, ale jak tylko zaczynam myśleć, by Wam tu głupot nie popisać, to mi to nijak nie wychodzi :D Wstyd się przyznać, ale tak jest. 
No ale koniec z tym opowiadaniem, co Was tu zanudzać będę, jak do stołu podano pyszne spaghetti! Nie byle jakie- głównie za sprawą świeżych ziół, które w tym roku (odpukać!) rosną jak szalone w moich przydomowych donicach no i oczywiście pysznej mozzarelli Galbani.
A wiecie, że spaghetti, to takie "nasze" danie? Tzn moje i Pana Męża. Zrobiłam je na pierwszy wspólny obiad, później stało się stałym elementem rocznicowych kolacji ;) Za każdym razem inne, z innymi dodatkami, ale z długim makaronem koniecznie. Niedługo zbliża się nasza 5 rocznica ślubu, więc muszę pomyśleć o czymś nowym. 
A może sami mi podpowiecie jakiś fajny sposób?


piątek, 10 sierpnia 2018

Ciasto ze śliwkami i różaną kruszonką

Pamiętacie cukier różany, który przygotowywałam jakiś czas temu? Właśnie znalazłam kolejny pomysł na jego zastosowanie! Do kruszonki :) W zależności od tego czy damy go więcej, czy mniej, zapach jest intensywny lub tylko delikatny. Ja staram się dawać go pół na pół ze zwykłym cukrem, ale tylko i wyłącznie z powodu... oszczędności :D Zrobiłam tylko jeden słoiczek, a do kolejnych zbiorów bardzo daleko, więc nie chciałabym go od razu stracić.  Teraz kiedy wszelkich śliwek jest pod dostatkiem, aż żal nie skorzystać i nie upiec ciasta. Dzięki tej kruszonce, nawet zwykły "ucieraniec" nabierze nowego smaku!


sobota, 4 sierpnia 2018

Semifreddo z owocami leśnymi

Wydawać by się mogło, że deser jest skomplikowany, trudny i w ogóle nie do zrobienia przez zwykłego śmiertelnika ;) Nic bardziej mylnego Kochani! Semifreddo, to po prostu taki tort lodowy, który przygotujesz naprawdę szybko. Wiadomo, jak to z lodami, trzeba poczekać, by się odpowiednio zmroziły, by je podać do stołu, ale poza tym czasem oczekiwania, spokojnie wyrobicie się w pół godziny. Jednak zdecydowanie szybciej ten deser znika ze stołu i bynajmniej nie o ich topliwość mi chodzi, bo to i owszem naturalne, ale najzwyczajniej o smak. Ja Wam nic nie chcę sugerować, ale na tych upałach schłodzić się odpowiednio pasuje, a semifreddo, zwłaszcza takie domowe, ze sprawdzonych składników i owoców będzie do tego idealne!