Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

środa, 29 lipca 2020

Kluski serowo szpinakowe

Co robicie, gdy w czeluściach lodówki znajdziecie przeterminowaną rzecz? Ja najpierw sprawdzam ile jest po terminie i w zależności od tego co to jest- otwieram i sprawdzam nie tylko wygląd, ale i smak. Jeśli nie wyczuwam nic niepokojącego, to oczywiście wykorzystuję ;) Tak było ostatnio z kostką sera, który był 3 dni po terminie. Dużo- nie dużo, ale jednak. Na szczęście kompletnie nic mu się nie działo, więc postanowiłam przygotować z niego kluski, które wykorzystałam do zupy pomidorowej. Żeby je trochę kolorystycznie urozmaicić- dodałam szpinak i odrobinę smakowej oliwy. W smaku niczym lane kluski, więc dla mnie rewelacja!



sobota, 25 lipca 2020

Szpinakowe pankejki

Nawet nie wiecie, jak bardzo brakuje mi swojego ogródkowego szpinaku. Ten co wysiałam już dawno się skończył i teraz chcąc coś zrobić muszę korzystać z mrożonego. Na całe szczęście do przygotowania tych pankejków można użyć każdego, byleby wcześniej porządnie rozdrobnić!



sobota, 4 lipca 2020

Naleśnik z piekarnika (Dutch Baby) z truskawkami

Sama nie wiem, czemu na blogu jeszcze nie zrobiłam wpisu z tym pysznym śniadaniem. Może nie za często robię, ale śmiało mogę powiedzieć że palców u obu rąk braknie gdybym chciała zliczyć. Jednak jak tak myślę, to głównym powodem jest chyba to, że taki omlet najlepszy jest na ciepło, taki "tyle co" wyciągnięty z piekarnika. Jak postoi (a nie oszukujmy się- zdjęcia chwilę trwają🙈), to staje się bardziej gumowaty niż puszysty i cały jego urok znika ;) A tego nie lubię! Dlatego jeśli jeszcze nigdy nie robiliście takiego naleśnika z piekarnika, to naprawdę zachęcam. Zwłaszcza teraz na wakacjach gdy można podać go z sezonowymi owocami, a i czasu (niektórzy, rzecz jasna) na przygotowanie śniadania mają więcej ;)



piątek, 3 lipca 2020

Mace z warzywami i kurczakiem

Może i mace kojarzą się z taką staropolską kuchnią, zwłaszcza te pieczone na blasze kuchni kaflowej, ale u mnie równie dużym zainteresowaniem cieszą się te pieczone w domu na patelni. Choć z kuchni kaflowej też korzystamy, to nieraz jak się nie chce nikomu iść napalić robię właśnie na patelni. Tym bardziej jak zabraknie mi farszu, a ciasta od pierogów zostanie. Nie dodaję do niego jajka, jest tylko mąka, woda, sól i odrobina oliwy więc mace wychodzą idealne! Piekąc ostatnie stwierdziłam, że przecież fajnie byłoby połączyć je z warzywami i kurczakiem, który został z poprzedniego dnia z obiadu. Nie dość, że smacznie, to jeszcze w duchu #zerowaste.


niedziela, 28 czerwca 2020

Kruche ciasto z budyniem i truskawkami

Mam nadzieję, że tam gdzie mieszkacie macie możliwość zakupu truskawek. U mnie niestety wczoraj już się nie udało dostać, a szkoda, bo miałam ogromną ochotę na zwykły biszkopt z kremem truskawkowym i galaretką. Pozostaje mi czekać na drugi rzut owoców, ewentualnie jakiś łut szczęścia ;) Te które były do tej pory, do najtańszych nie należały. Za kg ładnych truskawek trzeba było zapłacić 10-12zł, ciut gorsze 8zł. Dżemów więc w tym roku nie było, jedynie zamroziłam niewiele ponad trzy kg. 
W międzyczasie sporo zjedliśmy z makaronem i w ciastach kruchych, a hitem okazał się najprostszy placek z budyniem. Po publikacji na Instagramie wiem, że kilka osób już go upiekło i chwaliło, więc teraz kolej na Was ;)



niedziela, 21 czerwca 2020

Ciasto bez pieczenia na wzór 3 bita

Po całym dniu naszło mnie jeszcze na upieczenie ciasta. Właśnie czekam aż piekarnik zasygnalizuje koniec, by wyciągnąć kruche ciasto z truskawkami z piekarnika, ale Wam jeśli nie macie owoców, podrzucam przepis na deser, który nie wymaga pieczenia, owoców i wymyślnych składników. Słodkie, smaczne i znikające z patery w błyskawicznym tempie- ciasto na wzór 3 bita, którego tak uwielbiacie. Sprawdźcie koniecznie i dajcie znać czy przypadł Wam do gustu!

wtorek, 16 czerwca 2020

Makaron ze szparagami, szpinakiem i bazyliowym pesto

We Włoszech nigdy nie byłam, ale biorąc pod uwagę moją słabość do wszelakich makaronów- może to i lepiej ;) Jadłabym je codziennie, a w ślad za mną Olek, choć on jest jeszcze mniej wymagający niż ja... Jemu wystarczy sam makaron, byleby go dużo było, a ja do szczęścia potrzebuję jeszcze odrobiny sosu... Nic wymyślnego, wystarczy trochę szpinaku, czosnku i oliwy lub słoiczek bazyliowego pesto, by najeść się do syta!

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Chrupiące gofry

Przepisów na gofry jest w internecie całe mnóstwo, ale ciężko znaleźć taki, w którym gofry wychodzą chrupiące od razu po wyciągnięciu z gofrownicy. Te właśnie takie są. Przepis na nie otrzymałam od Szwagierki i śmiem twierdzić, że są naprawdę mega, choć ilość proszku do pieczenia może nieco zaskoczyć... Warunek jest jeden- jemy od razu po przygotowaniu, a nie czekamy aż wystygną. Wraz z upływem czasu gofry miękną, a takich nie lubimy prawda? Co prawda można je ponownie na chwilę wrzucić do gofrownicy, ale lepiej zjeść na świeżo, od razu i nie zwlekać ;) 
Do przygotowania gofrów warto także użyć mocnego sprzętu.  Mój ma bodajże 1300W.
Ps. Dużo osób pyta o czas pieczenia. Nie jestem w stanie dokładnie określić bo jednak każda gofrownica piecze inaczej. U mnie wystarczy jakies 5 minut- jak widzę że gofry są rumiane to po prostu wyciągam 😉

czwartek, 11 czerwca 2020

Ciasto bananoffee


Dla mnie ciasta mogą, choć nie muszą być przesadnie słodkie. Odmiennego zdania jest mój Małżonek, który choć za słodkościami nie przepada, takim ciastem z kajmakiem nie pogardzi.
I wcale nie musi być na biszkopcie, możecie zamiast niego ułożyć herbatniki :)

sobota, 6 czerwca 2020

Beza pavlova z lemon curd i owocami

Beza. Dla jednych nic prostszego, a dla drugich zmora i powód do utrapienia. Do niedawna byłam w tej drugiej grupie, aż w końcu po kilku nieudanych próbach postanowiłam zmienić taktykę i do ubijania białek zażyczyłam sobie od Męża najnormalniejszej w świecie metalowej miski, która pomieści większą ilość białek. Uznałam, że moje plastikowe nijak się do tego nie nadają, bo piana nawet jak porządnie ubita, to zaraz spływała po ściankach. Ewidentnie było coś nie tak. Najgorzej było się przemóc, by ponowić próbę, ale jak już poszło raz, tak teraz tylko korci, by znowu jakąś zmajstrować🙈