Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)
wtorek, 25 sierpnia 2020
Surówka z białej kapusty
Wielu z Was patrząc na zdjęcie pewnie pomyślało, że coś mi się pomyliło, bo przecież to nie biała, a czerwona kapusta. Ale nie, nie... Nic bardziej mylnego 😂 Spójrzcie tylko jaką fajną surówkę ostatnio wyczarowałam! Zastanawiam się, czy nie pomyśleć o podobnej do słoików na zimę, bo jest naprawdę genialna. Łapcie przepis i działajcie!
środa, 19 sierpnia 2020
Ciasto cukiniowe
Zanim przystąpiłam do jego pieczenia, powiedziałam sobie, że to ostatnia próba... Bo tych wcześniej było aż nadto i za każdym razem wychodził zakalec. Teraz wiem, że przy cieście cukiniowym trzeba zachować kilka zasad, by się udało.
Po pierwsze cukinię mocno odciskamy z nadmiaru soku, który potrafi zbyt mocno masę rozrzedzić. Ciasto po połączeniu z suchymi składnikami powinno mieć konsystencję śmietany- ale nie tej całkiem gęstej, tylko zwykłej 18.
Wkładamy do piekarnika gdy ten mocno się rozgrzeje.
Nie otwieramy w międzyczasie, by sprawdzić czy na pewno rośnie lub obrócić blaszkę. Robimy to- jeśli musimy, dopiero po ok 40 minutach.
Ciasto sprawdzamy patyczkiem w kilku miejscach, za każdym razem wycierając patyczek. Może się zdarzyć tak, że wbijając traficie na borówkę lub kawałek czekolady i to ona da efekt mokrego patyczka, a tak naprawdę ciasto będzie ok i pozostawiając w piekarniku tylko je przesuszycie.
Jeśli stwierdzimy, że ciasto na pewno jest upieczone- wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy ciasto na 30 minut.
Po tym czasie ciasto wyciągamy z piekarnika ale nadal- do momentu aż przestygnie pozostawiamy w blaszce. Za każdym razem gdy chciałam wyciągnąć jeszcze ciepłe- robił się zakalec, choć wcześniej było wszystko ok 🙈 Wolę teraz tego przestrzegać :)
Ciasto przestudzone polewamy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą z dodatkiem śmietanki 30% i czekamy aż ta się lekko zastygnie.
Podsumowując- ciasto jest pyszne, ale pośpiech może nas zgubić ;) Najlepiej zabrać się za pieczenie wieczorem, tak by nazajutrz można było bez problemu pokroić i zjeść ze smakiem!
Po pierwsze cukinię mocno odciskamy z nadmiaru soku, który potrafi zbyt mocno masę rozrzedzić. Ciasto po połączeniu z suchymi składnikami powinno mieć konsystencję śmietany- ale nie tej całkiem gęstej, tylko zwykłej 18.
Wkładamy do piekarnika gdy ten mocno się rozgrzeje.
Nie otwieramy w międzyczasie, by sprawdzić czy na pewno rośnie lub obrócić blaszkę. Robimy to- jeśli musimy, dopiero po ok 40 minutach.
Ciasto sprawdzamy patyczkiem w kilku miejscach, za każdym razem wycierając patyczek. Może się zdarzyć tak, że wbijając traficie na borówkę lub kawałek czekolady i to ona da efekt mokrego patyczka, a tak naprawdę ciasto będzie ok i pozostawiając w piekarniku tylko je przesuszycie.
Jeśli stwierdzimy, że ciasto na pewno jest upieczone- wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i pozostawiamy ciasto na 30 minut.
Po tym czasie ciasto wyciągamy z piekarnika ale nadal- do momentu aż przestygnie pozostawiamy w blaszce. Za każdym razem gdy chciałam wyciągnąć jeszcze ciepłe- robił się zakalec, choć wcześniej było wszystko ok 🙈 Wolę teraz tego przestrzegać :)
Ciasto przestudzone polewamy roztopioną w kąpieli wodnej czekoladą z dodatkiem śmietanki 30% i czekamy aż ta się lekko zastygnie.
Podsumowując- ciasto jest pyszne, ale pośpiech może nas zgubić ;) Najlepiej zabrać się za pieczenie wieczorem, tak by nazajutrz można było bez problemu pokroić i zjeść ze smakiem!
sobota, 8 sierpnia 2020
Kruche ciasto z borówkami
Zapraszam Was dziś na pyszne, słodko-kwasne ciasto z borówką amerykańską,
którą zamiast partiami pomrozić sobie na zimę, ja władowałam do placka.
Stwierdziłam, że może jeszcze gdzieś mi się uda kupić i schować do zamrażarki,
a póki co cieszymy się swoimi i jemy, jemy, jemy... Wyjątkowo jej dużo! Tfu,
tfu... żeby nie zapeszyć :D
W tym cieście jest jej aż kg, ale spokojnie możecie zmniejszyć do 750g,
będzie co najwyżej ciut niższe ;)
czwartek, 6 sierpnia 2020
Kotlety mielone z cukinią
Cukinia- tak naprawdę tylko ona w tym roku najbardziej cieszy oko w przydomowym ogródku. Koperek w ogóle nie chciał rosnąć, pomidory marne, ogórki też kiepskie... Cukinii za to nie brakuje nic! Kwitnie i owocuje na okrągło. Sporo już zebrane i przetworzone, ale spokojnie jeszcze zdążę zrealizować kilka pomysłów, bo końca jej nie widać :)
sobota, 1 sierpnia 2020
Jagodzianki z kruszonką i lukrem
Wybaczcie, że nie będę się zbytnio rozpisywać, ale zmęczenie daje o sobie znać. Dochodzi 1 w nocy, a chłopaki rano wstaną skoro świt... I nie będzie zmiłuj :)
Z czym są jagodzianki chyba każdy wie, a jak nie do końca, to niech przeczyta poniżej ;) Z dużą ilością kruszonki są najlepsze!
Z czym są jagodzianki chyba każdy wie, a jak nie do końca, to niech przeczyta poniżej ;) Z dużą ilością kruszonki są najlepsze!
środa, 29 lipca 2020
Kluski serowo szpinakowe
Co robicie, gdy w czeluściach lodówki znajdziecie przeterminowaną rzecz? Ja najpierw sprawdzam ile jest po terminie i w zależności od tego co to jest- otwieram i sprawdzam nie tylko wygląd, ale i smak. Jeśli nie wyczuwam nic niepokojącego, to oczywiście wykorzystuję ;) Tak było ostatnio z kostką sera, który był 3 dni po terminie. Dużo- nie dużo, ale jednak. Na szczęście kompletnie nic mu się nie działo, więc postanowiłam przygotować z niego kluski, które wykorzystałam do zupy pomidorowej. Żeby je trochę kolorystycznie urozmaicić- dodałam szpinak i odrobinę smakowej oliwy. W smaku niczym lane kluski, więc dla mnie rewelacja!
sobota, 25 lipca 2020
Szpinakowe pankejki
Nawet nie wiecie, jak bardzo brakuje mi swojego ogródkowego szpinaku. Ten co wysiałam już dawno się skończył i teraz chcąc coś zrobić muszę korzystać z mrożonego. Na całe szczęście do przygotowania tych pankejków można użyć każdego, byleby wcześniej porządnie rozdrobnić!
sobota, 4 lipca 2020
Naleśnik z piekarnika (Dutch Baby) z truskawkami
Sama nie wiem, czemu na blogu jeszcze nie zrobiłam wpisu z tym pysznym śniadaniem. Może nie za często robię, ale śmiało mogę powiedzieć że palców u obu rąk braknie gdybym chciała zliczyć. Jednak jak tak myślę, to głównym powodem jest chyba to, że taki omlet najlepszy jest na ciepło, taki "tyle co" wyciągnięty z piekarnika. Jak postoi (a nie oszukujmy się- zdjęcia chwilę trwają🙈), to staje się bardziej gumowaty niż puszysty i cały jego urok znika ;) A tego nie lubię! Dlatego jeśli jeszcze nigdy nie robiliście takiego naleśnika z piekarnika, to naprawdę zachęcam. Zwłaszcza teraz na wakacjach gdy można podać go z sezonowymi owocami, a i czasu (niektórzy, rzecz jasna) na przygotowanie śniadania mają więcej ;)
piątek, 3 lipca 2020
Mace z warzywami i kurczakiem
Może i mace kojarzą się z taką staropolską kuchnią, zwłaszcza te pieczone na blasze kuchni kaflowej, ale u mnie równie dużym zainteresowaniem cieszą się te pieczone w domu na patelni. Choć z kuchni kaflowej też korzystamy, to nieraz jak się nie chce nikomu iść napalić robię właśnie na patelni. Tym bardziej jak zabraknie mi farszu, a ciasta od pierogów zostanie. Nie dodaję do niego jajka, jest tylko mąka, woda, sól i odrobina oliwy więc mace wychodzą idealne! Piekąc ostatnie stwierdziłam, że przecież fajnie byłoby połączyć je z warzywami i kurczakiem, który został z poprzedniego dnia z obiadu. Nie dość, że smacznie, to jeszcze w duchu #zerowaste.
niedziela, 28 czerwca 2020
Kruche ciasto z budyniem i truskawkami
Mam nadzieję, że tam gdzie mieszkacie macie możliwość zakupu truskawek. U mnie niestety wczoraj już się nie udało dostać, a szkoda, bo miałam ogromną ochotę na zwykły biszkopt z kremem truskawkowym i galaretką. Pozostaje mi czekać na drugi rzut owoców, ewentualnie jakiś łut szczęścia ;) Te które były do tej pory, do najtańszych nie należały. Za kg ładnych truskawek trzeba było zapłacić 10-12zł, ciut gorsze 8zł. Dżemów więc w tym roku nie było, jedynie zamroziłam niewiele ponad trzy kg.
W międzyczasie sporo zjedliśmy z makaronem i w ciastach kruchych, a hitem okazał się najprostszy placek z budyniem. Po publikacji na Instagramie wiem, że kilka osób już go upiekło i chwaliło, więc teraz kolej na Was ;)
W międzyczasie sporo zjedliśmy z makaronem i w ciastach kruchych, a hitem okazał się najprostszy placek z budyniem. Po publikacji na Instagramie wiem, że kilka osób już go upiekło i chwaliło, więc teraz kolej na Was ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









