Mam jednak nadzieję, że to Was nie zrazi i jeśli jeszcze nie znacie takiego sposobu na pozbycie się nadmiaru cukinii, to chętnie skorzystacie. Z chęcią poznałabym też Wasze sposoby na jej wykorzystanie, bo nie ukrywam, że jeszcze jej sporo, a jakoś nie mam pomysłu na przetworzenie.
Piszcie w komentarzu, co Wy robicie z nadmiarem tego warzywa, chętnie poczytam, a jak podpasuje, to wykorzystam ;)









