Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

poniedziałek, 13 czerwca 2016

Muszle makaronowe z wołowiną

Pomysł na takie muszle nie pojawił się ot tak, z przypadku ;) Zalążkiem do ich zrobienia był konkurs na portalu Przyślij Przepis, gdzie można wygrać garnki, które ja chcąc nie chcąc ostatnio lekko spaliłam... Ale o tym innym razem ;)
Konkurs polega na przygotowaniu np dania z wykorzystaniem 3 składników głównych i jednego dodatkowego. Wbrew pozorom nie jest to łatwe, ale daje nam szansę na sprężenie szarych komórek i stworzenie czegoś innego, ciekawego, a zarazem naprawdę smacznego! Bo takie są właśnie te muszle :) 




Składniki:

150g mielonej wołowiny
1/3 puszki kukurydzy konserwowej
5 pieczarek

10 muszli makaronowych
1 płaska łyżka przecieru pomidorowego
1 jajko
1/3 łyżeczki soli + 1 łyżeczka do gotowania makaronu
1/3 łyżeczki pieprzu
1 łyżeczka ziół prowansalskich
szczypta ostrej papryki mielonej
1 ząbek czosnku
1 łyżka drobno startego sera żółtego
1 łyżeczka masła + do wysmarowania formy
2 łyżeczki słodkiej 30% śmietanki

posiekany drobno szczypiorek

Sposób przygotowania:

W osolonej wodzie gotujemy na al dente muszle makaronowe (ok 10-12 minut). Pieczarki myjemy, kroimy w pół talarki i rumienimy na patelni z dodatkiem szczypty soli i łyżki masła. Mięso mielone wołowe łączymy z odcedzoną kukurydzą, upieczonymi pieczarkami, startym serem, jajkiem, przecierem pomidorowym, przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz przyprawami. Ugotowane muszle delikatnie odcedzamy i układamy na talerzu tak by się nie posklejały. Nadziewamy je przygotowanym farszem i układamy w wysmarowanej tłuszczem formie. Ułożone muszle polewamy odrobinką słodkiej śmietanki, przykrywamy pokrywą lub folią aluminiową i zapiekamy w temp. 180st C przez ok 35 minut, po czym odkrywamy i pieczemy jeszcze 15 minut do zrumienienia wierzchu.


Podajemy na ciepło posypane świeżym szczypiorkiem.  


2 komentarze:

  1. Smakowite te muszelki Asiu :) Ja tez działam bo te garnki tak się do mnie uśmiechają, hihi ;)))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. No naprawdę cudownie wygląda to danie, muszę tylko dostać gdzieś taki makaron.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz:) Bardzo mnie on cieszy:)