Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

wtorek, 8 sierpnia 2017

Ogórki kanapkowe

Moje ogórki dopiero zaczynają rosnąć, więc na korniszony myślę je zebrać, a te- wielgaśne, które dostałam od Mamy postanowiłam przerobić na kanapkowe. Jest z nimi trochę zachodu, zwłaszcza jeśli zależy nam na w miarę równych plastrach i nie dysponujemy jakąś ostrą szatkownicą. Ja swoje mogłabym spokojnie przepuścić przez Tefal Companion, ale chciałam podłużne plastry, więc jakikolwiek sprzęt odpadał. Trzeba było przytulić się do noża i działać :D
Cała reszta, to już naprawdę chwila. 
Ogórki już teraz, po ponad tygodniu są smaczne, ale z czasem będą jeszcze lepsze. Mam wrażenie, że z nimi to jak z winem. Im starsze tym lepsze, choć oczywiście bez przesady.
Śmiało możecie użyć ich jako przystawki, przekąski lub pokroić w kostkę do sałatki. Dzięki curry i kurkumie nabierają oryginalnego smaku. Osobom lubiącym "na ostro" 😜 polecam dodać odrobinę chili do przygotowania zalewy ;) 


Składniki:
 
3 kg ogórków
3 większe marchewki
Ząbek czosnku- po jednym na słoik
Liść laurowy- po jednym na słoik
Gałązka kopru z baldachami- jedna na słoik

Zalewa:
1,25 l wody
3½ szklanki cukru kryształu
2½ szklanki octu 10%
1 płaska łyżka kurkumy
1 płaska łyżeczka curry
2 łyżki soli
2 łyżki gorczycy
½ opakowania czarnego, ziarnistego pieprzu
10 kulek ziela angielskiego

Sposób przygotowania:

Ogórki myjemy, osuszamy i kroimy w podłużne plastry ok 4mm. Na dno każdego słoika dajemy po gałązce kopru, ząbku czosnku i liściu laurowym. Ciasno obok siebie układamy ogórki, upychamy także po plastrze (lub dwa) marchewki.

Z podanych składników za wyjątkiem octu sporządzamy zalewę. Gdy się zagotuje dolewamy ocet i gotujemy jeszcze kilka minut (ok 5), studzimy. Ogórki zalewamy zostawiając trochę miejsca od góry. Zakręcamy i pasteryzujemy w garnku wyłożonym ściereczką ok 7 minut. Ogórki przechowujemy najpierw w temp pokojowej, a po kilku dniach znosimy do piwnicy.




2 komentarze:

  1. Pyszne, z kurkumą i curry mniammm. Moje smaki. Musze koniecznie zrobić :) Pozdrawiam ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrobiłam podobne, ale bez curry i obierałam ze skórki.Sama jestem ciekawa, jaki będą mieć smak, mam nadzieję, że jadalne :D

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że ze mną jesteś! Zostaw komentarz :)