Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

sobota, 6 stycznia 2018

Tort ptysiowy z brzoskwiniami

O tym, że warto czasem poszperać w starych gazetach przekonałam się ostatnio. Będąc u Mamy wzięłam sobie kilka egzemplarzy poradnika domowego sprzed 2000 roku. W jednej z nich był przepis na tort ptysiowy. Niby nic, ale jakoś sama nawet na to nie wpadłam, by z ciasta zaparzanego zrobić blaty do przełożenia.Troszkę zmodyfikowałam krem, dodatki i stworzyłam swój własny ;) Lekki, smaczny i co najważniejsze ani trochę czasochłonny. Koszta też nie są wygórowane, więc same plusy. Torcik zgłaszam do konkursu #ciastojakzobrazka organizowanego przez markę #beko.
Nie wiem czy mi przyniesie szczęście, ale Wam na pewno pomysł na smaczne ciacho do popołudniowej, weekendowej kawki.
Polecam spróbować, bo jest naprawdę nietypowy!




Składniki na torcik o śr ok 16cm

Blaty ptysiowe:
125ml (½ szklanki)
60g masła
Szczypta soli
1 łyżeczka cukru
100g mąki pszennej
3 jajka

Krem:
200ml śmietany kremówki
3 łyżki cukru pudru
1 serek homogenizowany waniliowy
1 biała czekolada
Brzoskwinie z puszki (5-6 połówek) lub inne owoce (sezonowe)
Garść pistacji

Sposób przygotowania

Ciasto ptysiowe:
Mleko, sól, masło oraz cukier zagotowujemy. Ściągamy z kuchenki, dodajemy przesianą mąkę pszenną i miksujemy do uzyskania gładkiego kremu. Ponownie stawiamy na najmniejszym palniku i miksujemy dodając po jednym jajku. 
Ciasto zaparzane w trakcie miksowania lubi trochę nabrudzić, warto więc się wcześniej zaopatrzyć w jednorazowy, papierowy talerzyk i nożyczki ;)


Gotowy krem przekładamy do worka cukierniczego z szerszą końcówką i okrężnymi ruchami nakładamy na papier do pieczenia z odrysowanymi wcześniej kółkami o śr. 16cm ( ja zmieściłam te 3 krążki na jednej brytfannie- tej z wyposażenia piekarnika). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200°C przez ok 20 minut. Mój przypala „tył”, więc po jakichś 12 minutach obróciłam blaszkę. Gotowe blaty delikatnie przekładamy na kratkę i studzimy.

Krem:
Czekoladę topimy w kąpieli wodnej. Studzimy, ale tak by nadal była płynna.
Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier puder oraz serek homogenizowany. Krótko miksujemy i dodajemy cieniutkim strumieniem białą czekoladę. Krem dzielimy na 3 części, 2 większe, do której dodajemy odsączone i drobno pokrojone brzoskwinie i jedną mniejszą. Dwie większe dzielimy na pół i przekładamy blaty tortu.
Wierzch tortu dekorujemy np. pozostałym kremem i pistacjami.

Ciasto jak z obrazka



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie mi miło jeśli zostawisz słowo od siebie, pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z linkami, lądują w spamie ;)