Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

sobota, 1 lipca 2017

Kolorowe pucharki

Zupełnie zapomniałam o tym deserze! Pokazałam Wam go w Dniu Dziecka, a później w natłoku innych przepisów i zdjęć- po prostu zginął ;) 
Nie jest to nic skomplikowanego, ale czasochłonnego to i owszem... By przygotować je w całości na wieczór, najlepiej zacząć już rano. Jeśli zaś chcecie na rano- przygotowania zacznijcie rankiem poprzedniego dnia, ewentualnie możecie zostawić to "na później" i ustawiać w nocy przypomnienia na telefonie, by budził Was do kolejnej warstwy 😅 Tego jednak nie polecam, bo sen to fajna sprawa :)
Jak już wspominałam- deserki były częścią Dnia Dziecka i to głównie z myślą o nich je zrobiłam, ale zapewniam że Dorośli byli równie oczarowani!
Jest lato, część z Was na pewno ma więcej czasu... może skusi się na taki pucharek? A może Wasze dzieci pomogą w przygotowywaniach?



Składniki na 8 pucharków

1 galaretka truskawkowa lub wiśniowa
1 galaretka agrestowa
1 galaretka pomarańczowa
1 galaretka cytrynowa
300g słodkiej 30% śmietanki
3 kostki czekolady deserowej
2 łyżki cukru pudru

Owoce:
Ok 10 truskawek
50g borówek
⅕ granatu

Dodatkowo:
Listki mięty do dekoracji

Sposób przygotowania:

Każdą galaretkę rozpuszczamy w ½l gorącej wody. Pozostawiamy do lekkiego przestudzenia.
Na spód każdego pucharku dajemy po 2 pełne łyżki (15mlx2) galaretki np. czerwonej i wstawiamy do lodówki. Do pozostałej dodajemy 3 łyżki śmietanki i jak tylko pierwsza warstwa dobrze zastygnie wlewamy także po 2 łyżki. Chłodzimy. Tak samo postępujemy z każdą następną galaretką. Najpierw po 2 łyżki zwykłej, a następnie po tyle samo galaretki ze śmietanką. Na ostatniej warstwie układamy pokrojone cząstki owoców.  Resztę śmietany ubijamy z cukrem. Czekoladę topimy i przestudzoną dodajemy do połowy śmietany. Umieszczamy w rękawie cukierniczym po jednej stronie zwykłą, po drugiej czekoladową i okrężnym ruchem z końcówką np. gwiazdki wyciskamy na każdy pucharek. Dekorujemy miętą. Podajemy schłodzone.


3 komentarze:

  1. Już dawno się przymierzam do takich deserków, ale... to czasopochłaniacz ;) i z moim ogarnięciem strach, że przypomnę sobie dopiero drugiego dnia, że w lodówce jakaś warstwa się chłodzi :D ale ten budzik w telefonie to dobra myśl, tyle, że w dzień bym go nastawiała, bo w nocy mnie nie ruszy na pewno :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz słowo od siebie, pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z linkami, lądują w spamie ;)