Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

sobota, 18 listopada 2017

Ciasto na piernik staropolski (długo dojrzewający)

Kochani wiecie, że u mnie w domu na święta nigdy nie robiło się pierników? Pisałam Wam już o tym, bo kompletnie nie pamiętam...?
W każdym bądź razie tak było! Sernik i makowiec stanowiły obowiązkową pozycję, do tego dochodziło z 10 innych ciast (w tym z 2 takie typowe "do kawy") i ciastka. Dużo ciastek! 
Ale nie przypominam sobie pierników, nijak. 
Swoją drogą i tak nie mogę pojąć jak Mama to robiła, że dała radę tyle przygotować i nam w sumie też się dziwię, że daliśmy radę to zjeść. Nie było mowy o żadnym mrożeniu, wszystko co do okruszka było w ciągu tygodnia no czasem dłużej- głównie ciastka- zjedzone. 
Chyba to idzie tym, że każdy bardziej się odwiedzał i dzielił z Rodziną tym co ma, a teraz to tak wiecie... każdy sobie... Smutne to, ale prawdziwe. 
Wracając jednak do tego nieszczęsnego piernika, o których ja zaczęłam mieć pojęcie dopiero jak poszłam "na swoje" to powiem Wam, że pierwsza przygoda z nimi nie była fajna...
Uwielbiam ich zapach jak się pieką, ale w ciąży absolutnie mi nie służył. Mało tego, piekąc je nie wiedziałam że jestem w ciąży i dziwiłam się czemu mi ich zapach tak strasznie przeszkadza... Byłam nawet skłonna z choinki ściągać, ale jakoś przetrwałam. I zraziłam się tak, że na kolejny rok nie zrobiłam ozdób na choinkę ani właśnie ciasta...
Mam nadzieję, że teraz kiedy w końcu przełamałam się, by znowu upiec to aromatyczne ciasto, jego zapach nijak mi nie będzie przeszkadzał.
Poniżej podaję standardowy przepis, który znalazłam bodajże na blogu Moje Wypieki, a który ja przygotowałam szybko w Tefal Companion.
Piernik będę chcieć przygotować odpowiednio wcześniej, byście mogli skorzystać nie tylko z samego ciasta, ale także z pomysłu na całe jego wykonanie. 
Mam nadzieję, że ktoś jeszcze skorzysta z tego przepisu- zwłaszcza na wykonanie w TCC, bo wiem, że niektórzy mają z tym problem. Ciasto spokojnie Wam jeszcze 4 tygodnie poleży, więc nie jest za późno!


Składniki:

1 kg mąki
3 jajka
250g masła
500g miodu prawdziwego
200g cukru kryształu
½ szklanki mleka
½ łyżeczki soli
3 łyżeczki sody oczyszczonej
40g domowej przyprawy do piernika
lub 2 opakowania przyprawy do piernika bez cukru i mąki

Sposób przygotowania w Tefal Companion:

Do misy z założonym mieszadłem przekładamy pokrojone w mniejsze części masło, następnie miód oraz cukier. Ustawiamy obroty 3, temp. 95⁰C i czas 6 minut. Wyciągamy mieszadło i od razu zakładamy hak do wyrabiania (przy gorącej masie nie ma z tym problemu) Masę wynosimy w zimne miejsce do przestudzenia.
Sodę oczyszczoną rozpuszczamy w mleku.
Gdy masa przestygnie ponownie umieszczamy misę Tefala na urządzeniu i dodajemy pozostałe składniki oraz partiami mąkę. Podzieliłam ją sobie na 2 części tak by od razu nie przegrzać swojego Tefala.
Ciasto wyrabiamy na obrotach 5, a następnie stopniowo zwiększamy do 7.
Gotową masę (powinna być lejąca) przekładamy do kamionkowego lub szklanego naczynia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok 5-6 tygodni do lodówki lub innego zimnego miejsca. Z dnia na dzień staje się co raz bardziej twarde.

  
Sposób przygotowania tradycyjny:

Masło, cukier oraz miód podgrzewamy w rondelku do całkowitego połączenia się składników. Odstawiamy do przestudzenia.
Sodę rozpuszczamy w mleku.
Do dużej miski przesiać mąkę, dodać przestudzoną masę z cukru, miodu i masła oraz pozostałe składniki. Wyrobić mikserem lub dłonią.
Gotową masę (powinna być lejąca) przekładamy do kamionkowego lub szklanego naczynia, przykrywamy ściereczką i odstawiamy  na ok 5-6 tygodni do lodówki lub innego zimnego miejsca. Z dnia na dzień staje się co raz bardziej twarde.

Przed pieczeniem blatów piernikowych ciasto dzielimy na 3 części. Wałkujemy na grubość ok ½cm, przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy przez ok 17 minut w temp. 170⁰C.  Studzimy.



1 komentarz:

  1. A u mnie w domu obowiązkowo co roku był na Boże Narodzenie, pieczony przez babcię a potem mamę. Przekładany masą kajmakową i domowym powidłem śliwkowym....mmmmmm palce lizać. Pozdrawiam i zazdroszczę
    Magda

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło jeśli zostawisz słowo od siebie, pamiętaj jednak, że wszelkie komentarze z linkami, lądują w spamie ;)

Pamiętaj także, że pozostawiając komentarz wyrażasz zgodę na publikację jego jak i Twojego Nicku na tej stronie.