Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

środa, 9 listopada 2016

Zupa- krem brokułowy

Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki mam problem z posiłkami dla starszego Syna, ciągle wszystko jest na nie. Jedyne co zje, tak w miarę bez namawiania to jajko na miękko i parówka, ale i to nie każda ;) Ma swoje ulubione ;)
Przemycenie mu warzyw lub mięs, to ciężki orzech do zgryzienia- stąd też u nas często goszczą na stole kremy warzywne: a to z groszkiem ptysiowym, a to z grzankami.
Z podobnym zamysłem powstała ta zupka, choć tutaj- w przypadku brokuła, przeciwnikiem jest także mój Mąż. Szczęście, że jednak zjedli i nic nie "mamrali", a to już można uznać za dobry znak i wróżbę na przyszłość!



Składniki 3-4 porcje:

2 ziemniaki
1 litr bulionu warzywno-drobiowego 

1 brokuł
1 łyżka pesto pietruszkowego
1 duży serek topiony śmietankowy (100g)
sól, pieprz do smaku
1/3 łyżeczki mielonego rozmarynu

Dodatkowo:
groszek ptysiowy
pestki dyni
ziarna słonecznika


Sposób przygotowania:

Różyczki brokuła myjemy, przekładamy do garnka wraz z pokrojonymi w kostkę ziemniakami. Zalewamy bulionem warzywno- drobiowym i gotujemy na małym ogniu ok 25 minut. Po tym czasie możemy odrobinę bulionu odlać (ja odlałam jakieś 2/3 szklanki), dodajemy pesto pietruszkowe i miksujemy na krem. Serek topiony kroimy na mniejsze kawałki, dodajemy do zupy. Stawiamy na małym ogniu i mieszamy cały czas aż serek się roztopi. Doprawiamy solą, pieprzem oraz suszonym rozmarynem. Podajemy z groszkiem ptysiowym oraz uprażonymi ziarnami słonecznika i dyni.



7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A talerzyk... pewnie już nie jedno przeszedł ;)Ale i moje oko cieszy :D

      Usuń
  2. U nas brokułowa cieszy się nawet wzięciem, ale pod warunkiem, że jest... rzadko podawana :D hehe raz na dwa tygodnie zjedzą ze smakiem, ale raz na tydzień to wątpię :P
    P.s. U mnie dziś właśnie będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja już nie mam pomysłu na te zupy :( Szczęście że gotuję ją na dwa dni, bo jakby przyszło codziennie inną, to utrapienie okropne :D

      Usuń
  3. U mnie ostatnio córka o brokułową się upomina, choć zupowa nie jest. Mąż zaś nie lubi kremów, więc jemu podaję niemiksowaną,a my jemy krem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mojego zupy mogą nie istnieć, ja też dawniej mało ich jadłam, a teraz ze względu na Olka staram się codziennie jakąś mieć ;)

      Usuń
  4. Brokułowej przyznaję, że jeszcze nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń

Daj znać, że ze mną jesteś! Zostaw komentarz :)