Nie tylko dla wielbicieli słodyczy, ale dla wszystkich ceniących sobie smaczną i niedrogą kuchnię. Czemu więc "Kuchnia w czekoladzie"?
To właśnie ciemna i biała czekolada są dominującymi kolorami w moim królestwie, do którego Was zapraszam:)

czwartek, 29 czerwca 2017

Buraczane sakiewki z twarożkiem

Lato sprzyja zabawom na świeżym powietrzu, pieszym wędrówkom i piknikom na łonie natury. Szczerze powiedziawszy- mieszkając na wsi, w domu jednorodzinnym, gdzie w koło sama zieleń i las- mogę powiedzieć, że mam to wszystko na wyciągnięcie ręki. Posiłki na polu? Czemu nie! Zabawy, to codzienność przy dwójce maluchów. Wędrówki...? Pewnie... na rękach z jednym lub z drugim jak tylko pierwszy na moment zejdzie, bo "Mamusiu nóżki bolą Olusia". 
Takie piknikowe party jest więc mi dobrze znane. A ile człowiek musi się nakombinować, by przygotować coś, co zaciekawi pozostałych uczestników, a na dodatek posmakuje :) Pisząc o uczestnikach, mam na myśli oczywiście najmłodszych, bo jeden nie je nic, a drugi choć zje, to wszystkiego jeszcze nie powinien 😋
Przygotowując te naleśnikowe "niespodzianki" wiedziałam, że zarówno z burakami jak i nabiałem mieli już do czynienia i nie będzie żadnych problemów. Zdecydowanie większym dystansem wykazali się Teściowie :D Z tym, że jedno bało się "środka", a drugie koloru ;)
A Wy skusilibyście się na takie pełne zdrowia sakiewki? 




Składniki na 8 sztuk

Naleśniki:
2 małe młode buraki, ugotowane i obrane ze skórki
350ml mleka
100ml wody niegazowanej
1 jajko
1 płaska łyżeczka soli
70g margaryny Optima Omega 3
Ok 1½ szklanki mąki 
(ciasto ma mieć konsystencję niezbyt gęstej śmietany)

Nadzienie:
350g chudego twarogu
3 łyżeczki jogurtu naturalnego
6 rzodkiewek
Odrobina soli i pieprzu do smaku
8 pomidorków koktajlowych

Dodatkowo:
Szczypiorek do wiązania sakiewek
Kilkanaście małych listków botwinki

Sposób przygotowania:
Mleko miksujemy z burakiem tak by nie było widocznych jego cząstek. Margarynę topimy i lekko studzimy. Dodajemy jajko, wodę niegazowaną, mąkę, sól oraz tłuszcz. Miksujemy ciasto i odstawiamy na ok 30 minut, by odpoczęło. Po tym czasie smażymy naleśniki na mocno rozgrzanej patelni bez dodatku tłuszczu po ok minucie z pierwszej i kilkudziesięciu sekundach z drugiej strony. Usmażone przykrywamy folią by nie wyschły i przygotowujemy twarożek.
Ser, rzodkiewki i jogurt miksujemy na jednolitą masę. Doprawiamy do smaku.



Na środek każdego naleśnika nakładamy po 1 łyżeczce serka, układamy pomidorka i ponownie pokrywamy serkiem. Zwijamy w kształt sakiewki przewiązując ją szczypiorkiem i dekorując liśćmi botwinki. Zabieramy na piknik ;)

Ps. Nie mam w zwyczaju zamieszczać w "Internetach" zdjęć swoich pociech, absolutnie tego nie popieram,  ale tutaj aż same się prosiły ;) Macie więc namiastkę mnie i odpowiedź na to, co robię jak mnie nie ma, a jak nie co, to z kim :P

Optymalny wybór na piknik



1 komentarz:

Twój komentarz jest niezwykle cenny! Wyraź swoją opinię i spraw, by zaufało mi więcej osób :)